StoryEditor

Fioletowy ziemniak zamiast zwykłej odmiany? Provita charakteryzuje się krótkim okresem wegetacji i wyróżnia się na rynku

75 tysięcy nasion, około 200 kombinacji krzyżówkowych i nawet 12 lat pracy, tyle może dzielić pierwsze krzyżowanie od momentu, gdy nowa odmiana ziemniaka trafi do rolników. W Hodowli Ziemniaka Zamarte powstają odmiany przeznaczone na rynek ziemniaka stołowego, do produkcji frytek, chipsów i skrobi. Jednym z ciekawszych kierunków są ziemniaki o kolorowym miąższu. Zarejestrowana w 2021 roku Provita jest pierwszą polską odmianą o fioletowym miąższu wpisaną do Krajowego Rejestru. Teraz hodowcy pracują nad kolejną.

17.09.2026., 16:00h

Pierwsza polska odmiana o fioletowym miąższu

Na plantacji nasiennej Hodowli Ziemniaka Zamarte rośnie Provita, odmiana, która już samym wyglądem bulwy wyróżnia się spośród tradycyjnych ziemniaków. Po przekrojeniu widać charakterystyczny fioletowy miąższ. Provita została zarejestrowana w 2021 roku. Jak mówi Aleksandra Bech z Hodowli Ziemniaka Zamarte, jest to pierwsza polska odmiana o fioletowej barwie miąższu wpisana do Krajowego Rejestru.

- Jest to odmiana o fioletowej barwie miąższu, zarejestrowana w 2021 roku. Jest to pierwsza polska odmiana o takiej barwie miąższu wpisana do Krajowego Rejestru - mówi Aleksandra Bech.

image
Aleksandra Bech, Hodowla Ziemniaka Zamarte Sp. z o.o. - Grupa IHAR
FOTO: Patrycja Bernat

Odmiana pochodzi po bardzo starej odmianie niemieckiej. Jednak dla hodowców najważniejszą cechą Provity nie jest wyłącznie jej nietypowy kolor.

- Z tego, co nas najbardziej cieszy w tej odmianie, z czego się szczycimy, jest to, że ma krótki okres wegetacji. Jest to odmiana wczesna. Osiąga pełną dojrzałość po około 90 dniach - wyjaśnia Aleksandra Bech.

Krótki okres wegetacji jest jedną z cech, na które w Zamarte zwraca się szczególną uwagę. Hodowla od lat słynie bowiem z odmian bardzo wczesnych i wczesnych.

image
Odmiana ziemniaka Provita
FOTO: Patrycja Bernat

Plon niższy niż w przypadku tradycyjnych odmian

Fioletowy ziemniak ma jednak swoją specyfikę. W warunkach doświadczalnych, przy pełnym nawadnianiu, maksymalny plon Provity wyniósł około 30 ton z hektara. Realny poziom plonu, który można przyjąć w praktyce, jest niższy.

- 23 tony z hektara to jest taki realny plon do osiągnięcia - mówi Aleksandra Bech.

W porównaniu z tradycyjnymi odmianami różnica jest znacząca. W przypadku odmian konwencjonalnych rolnicy potrafią uzyskiwać 50–60 ton z hektara. W przypadku niektórych odmian pojawiają się nawet wyniki na poziomie 70–80 ton.

image
Odmiana ziemniaka Provita
FOTO: Patrycja Bernat

- Rolnicy potrafią z naszych konwencjonalnych, tradycyjnych odmian wyciągać 60 ton z hektara. W przypadku takiej odmiany jak Jurek nawet pojawiają się liczby jak 70–80 ton z hektara - zauważa Aleksandra Bech.

Nie oznacza to jednak, że Provita nie ma swoich zalet. Jej potencjał należy rozpatrywać w kontekście innych cech, przede wszystkim krótkiego okresu wegetacji oraz nietypowej barwy miąższu.

Woda jest tutaj szczególnie ważna

Pod względem nakładów na nawożenie i ochronę Provita nie odbiega znacząco od tradycyjnych odmian. Jest jednak bardziej wymagająca pod względem dostępu do wody.

- Ona ma wysokie wymagania wodne, czyli korzystniej jest, jeśli plantacja jest nawadniana - podkreśla Aleksandra Bech.

Nawadnianie ma znaczenie nie tylko dla samego plonu, ale także dla wielkości bulw. Jeśli rolnik nie ma możliwości nawadniania, a sezon jest suchy, może pojawić się problem z kalibrażem.

- Jeśli nie ma możliwości nawadniania i będzie rok suchy, to ta frakcja bulw najmniejszych będzie najobfitsza w całym plonie - wyjaśnia Aleksandra Bech.

Dla producenta oznacza to, że przy wyborze tej odmiany warto uwzględnić możliwości gospodarstwa. Dostęp do wody może mieć duże znaczenie dla tego, jaki efekt końcowy uda się uzyskać.

image
Odmiana ziemniaka Provita
FOTO: Patrycja Bernat

Za fioletowy kolor odpowiadają antocyjany

Charakterystyczna barwa Provity nie jest oczywiście przypadkowa. Za fioletowy kolor odpowiadają antocyjany, czyli naturalne barwniki obecne w roślinie. Na ich ilość wpływają między innymi warunki pogodowe.

- Z literatury wiadomo, że bardzo duży wpływ na ilość tych związków ma liczba dni słonecznych. Im więcej dni słonecznych, tym więcej tych antocyjanów wytwarza się w części nadziemnej, w liściach i łodygach - tłumaczy Aleksandra Bech.

Jak wyjaśnia, związki te są następnie akumulowane i kierowane do bulwy, gdzie odpowiadają za jej charakterystyczne wybarwienie. To właśnie antocyjany sprawiają, że fioletowy ziemniak różni się od klasycznych odmian nie tylko wyglądem, ale także składem związków barwnych.

Fioletowy kolor może mieć znaczenie także dla konsumentów

W Zamarte podkreślają również potencjalne właściwości prozdrowotne antocyjanów. To jeden z powodów, dla których odmiany o kolorowym miąższu są interesującym kierunkiem hodowlanym.

- Te związki mają wiele właściwości prozdrowotnych. Między innymi chronią nasze naczynia krwionośne przed miażdżycą. Również chronią nasze komórki przed stresem oksydacyjnym - mówi Aleksandra Bech.

Jednocześnie hodowcy przypominają, że także tradycyjny ziemniak jest wartościowym elementem diety.

- Uważam, że warto jeść ziemniaki. Warto również pochylić się nad odmianami o fioletowej barwie miąższu, bo ziemniaki to nie tylko dodatek do obiadu, ale również bardzo dużo witamin - podkreśla Aleksandra Bech.

Jak dodaje, ziemniaki są między innymi źródłem witaminy C oraz potasu.

Ciekawostką jest również sposób przygotowania ziemniaka. Po ugotowaniu warto go schłodzić.

- Wtedy powtaje skrobia oporna, która jest doskonała dla naszej mikrobioty jelitowej, bo jest pożywką dla bakterii, a dla nas jest dodatkową porcją błonnika - wyjaśnia Aleksandra Bech.

Termin sadzenia nie odbiega od innych odmian wczesnych

Provita nie wymaga szczególnie nietypowego terminu sadzenia. Pod tym względem zachowuje się podobnie jak inne odmiany wczesne. Optymalnym terminem jest druga połowa kwietnia.

- Ta odmiana nie różni się bardzo od odmian ze swojej grupy, czyli odmian wczesnych. Są to tradycyjne terminy sadzenia, czyli druga połowa kwietnia. To będą optymalne terminy, żeby tę odmianę zasadzić - mówi Aleksandra Bech.

Odmiana ma natomiast korzystną cechę z punktu widzenia przechowywania.

- Ona bardzo dobrze się przechowuje i do wiosny się nie pobudza - dodaje Aleksandra Bech.

image
Hodowla Ziemniaka Zamarte Sp. z o.o. - Grupa IHAR
FOTO: Patrycja Bernat

Podobnie jak w przypadku terminu sadzenia, również nawożenie nie wymaga tworzenia całkowicie odmiennej technologii.

Jeśli gospodarstwo prowadzi produkcję z wykorzystaniem obornika, można stosować nawożenie naturalne. W przypadku produkcji wysoko nakładowej stosowane mogą być nawozy mineralne.

- To zależy, jaki typ produkcji prowadzi rolnik. Jeśli rolnictwo jest bardziej zbliżone do tradycyjnego, gdzie jest nawożenie obornikiem, to jak najbardziej. Jeśli jest już wysoko nakładowe, to jak najbardziej nawozy sztuczne - tłumaczy Aleksandra Bech.

Największym problemem jest wirus Y

Pod względem chorób grzybowych Provita nie różni się znacząco od innych odmian. Jest jednak jedna cecha, która ma szczególne znaczenie przy produkcji materiału nasiennego.

To wysoka podatność na wirusa Y.

- Jedynym jej mankamentem jest wysoka podatność na wirusa Y. W przypadku plantacji nasiennych musimy z naszej strony przypilnować oprysków insektycydami, na mszyce - mówi Aleksandra Bech.

Ochrona przed mszycami jest ważna, ponieważ owady, jako wektory mogą przyczyniać się do rozprzestrzeniania wirusów. Podatność odmiany wpływa również na częstotliwość wymiany materiału nasiennego.

- To też determinuje, że rolnicy muszą częściej ten materiał nasienny wymieniać u siebie, tej odmiany. My nawet rekomendujemy rok do roku, żeby do nas wracać po materiał kwalifikowany - wyjaśnia Aleksandra Bech.

Odmiana Yoru​ - kolejny fioletowy ziemniak

Provita może jednak nie pozostać jedyną fioletową odmianą z Zamartego. Na jednej z plantacji znajduje się obecnie ród zgłoszony do badań rejestrowych. Jest w trakcie drugiego roku badań.

image
Odmiana ziemniaka o fioletowym miąższu
FOTO: Patrycja Bernat

- Jest to nasza druga, mamy nadzieję, że to będzie nasza druga odmiana o fioletowej barwie miąższu - mówi Aleksandra Bech.

Jeżeli proces zakończy się pomyślnie,  może w niedalekiej przyszłości pojawić się na rynku.

- Mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości, w 2027 roku odmiana trafi do sprzedaży - dodaje Aleksandra Bech.

image
Odmiana ziemniaka o fioletowym miąższu
FOTO: Patrycja Bernat

Na razie jednak przed nową odmianą jeszcze kolejne etapy badań.

image
Odmiana ziemniaka o fioletowym miąższu
FOTO: Patrycja Bernat

Od 75 tysięcy nasion do jednej odmiany

Zanim odmiana trafi na rynek, musi przejść długą drogę. Początek procesu rozpoczyna się w namiocie krzyżówkowym,  gdzie formy mateczne zapylane są pyłkiem form ojcowskich.

- Tu są nasze matki. Liczymy na to, że na nich pojawią się jagody, w których znajdują się nasiona, jeśli jest udane krzyżowanie - opowiada Aleksandra Bech.

image
Hodowla Ziemniaka Zamarte Sp. z o.o. - Grupa IHAR
FOTO: Patrycja Bernat

Jagody po dojrzeniu są zbierane. Następnie, zimą, nasiona są z nich wyciskane i suszone. Dla hodowcy kluczowa jest informacja, z jakich kombinacji rodzicielskich pochodzą.

- Dostaję raport, ile tych nasion jest, z jakich kombinacji krzyżówkowych. I wtedy wybieram około 75 tysięcy nasion do wysiania z około 200 kombinacji krzyżówkowych -  mówi Aleksandra Bech.

75 tysięcy nasion brzmi jak ogromna liczba. Jednak na tym etapie hodowla dopiero się rozpoczyna. Nasiona w kolejnym sezonie trafiają na plac siewkowy. Po zbiorze potomstwo z danej kombinacji krzyżówkowej trafia do odpowiednio oznaczonej skrzynki.

image
Hodowla Ziemniaka Zamarte Sp. z o.o. - Grupa IHAR
FOTO: Patrycja Bernat

- W danej skrzynce jest potomstwo po danej kombinacji rodzicielskiej, tej, która była przeprowadzona według programu krzyżówkowego - wyjaśnia Aleksandra Bech.

Hodowca obserwuje około 70 cech

 W kolejnym roku formy uzyskane z placu siewkowego trafiają na pole hodowli twórczej.Tam rozpoczyna się wieloletni proces obserwacji.

- Przez cały okres hodowli przeprowadzamy wiele obserwacji oceniamy około 70 cech, żeby wyselekcjonować z tych 75 tysięcy form jedną, czasem dwie odmiany, czasem uda się trzy odmiany uzyskać - mówi Aleksandra Bech.

To właśnie selekcja jest jednym z najważniejszych elementów hodowli. Nie wystarczy, że ziemniak ma ciekawy kolor albo wysoką wydajność. Liczy się cały zestaw cech. Hodowca musi znaleźć rośliny, które będą interesujące pod względem użytkowym, produkcyjnym i zdrowotnym. Dopiero kolejne lata obserwacji pozwalają ocenić, czy konkretna forma rzeczywiście ma potencjał, aby stać się odmianą. Zaglądając do skrzynki z potomstwem po danej kombinacji krzyżówkowej można zaobserwować, jak dziedziczą się konkretne cechy. Dobrym przykładem jest kolor skórki.

image
Hodowla Ziemniaka Zamarte Sp. z o.o. - Grupa IHAR
FOTO: Patrycja Bernat

- Czasem, jak są kombinacje, gdzie krzyżujemy odmianę o czerwonej skórce, z odmianą o żółtej skórce, to widać rozłożenie tej cechy koloru skórki w potomstwie - opowiada Aleksandra Bech.

Wśród potomstwa można więc zobaczyć zarówno bulwy żółte, jak i czerwone. Nie oznacza to jednak prostego podziału na pół. Takie obserwacje są przy tym świetnym materiałem edukacyjnym. Hodowcy wykorzystują je między innymi podczas spotkań z uczniami.

- Najłatwiej zawsze jest wytłumaczyć, że jak ktoś ma rodzeństwo, to nie zawsze, jak jest brat z siostrą, mają oboje te same cechy po rodzicach. Są podobni, ale różni. Tak samo jest z ziemniakiem - tłumaczy Aleksandra Bech.

Bank genów pozwala zabezpieczyć perspektywiczne rody

Hodowla Ziemniaka Zamarte posiada własny bank zasobów genowych swoich odmian. To ważne zaplecze dla prowadzonej pracy hodowlanej. Dzięki niemu możliwe jest również wcześniejsze zabezpieczanie perspektywicznych rodów.

- Jesteśmy niezależni ze względu na to, że posiadamy własny bank zasobów genowych ziemniaka naszych własnych odmian - mówi Aleksandra Bech.

Aby uzyskać zdrowy materiał sadzeniakowy cały proces rozpoczyna się w laboratorium.

Rośliny in vitro są namnażane na dużą skalę. Następnie trafiają do szklarni i namiotów szklarniowych lub przechodzą proces mikrotuberyzacji w warunkach laboratoryjnych – tworzą się mikrobulwy, które również trafiają do szklarni i namiotów foliowych.

-  Z nichuzyskujemy minibulwy, które są wysadzane  w kolejnym roku na polu, i w ten sposób uzyskujemy materiał przedbazowy - wyjaśnia Aleksandra Bech.

Zanim materiał trafina pole, musi przejść kilka etapów.

- To są  trzy lata produkcji, a dopiero otrzymujemy materiał przedbazowy - podkreśla Aleksandra Bech.

image
Hodowla Ziemniaka Zamarte Sp. z o.o. - Grupa IHAR
FOTO: Patrycja Bernat

Hodowla przygotowuje materiał jeszcze przed rejestracją

Hodowcy wiedzą, że sama rejestracja odmiany nie oznacza jeszcze, że następnego dnia będzie można sprzedać jej ogromne ilości. Dlatego od kilku lat starają się zabezpieczać materiał perspektywicznych rodów jeszcze wcześniej.

- Jeśli wiemy, że dany ród hodowlany, który zgłaszamy do rejestracji, jest perspektywiczny, to już wcześniej wprowadzamy go do naszego banku genów -tłumaczy Aleksandra Bech.

Dzięki temu po rejestracji można szybciej przygotować choć niewielkie partie materiału dla rolników.

- Jak rejestrujemy nową odmianę, wzbudza ona ogromne zainteresowanie, to daje nam możliwość przetestowania jej w innych warunkach, czyli u rolników, którzy chętnie nabywają nowości. Daje nam to kolejne informacje o nowej odmianie. Zanim trafi do rolników posidamy dane z naszych pól doświadczalnych oraz z doświadczeń rejestrowych prowadzonych przez COBORU- mówi Aleksandra Bech.

To pozwala sprawdzić, jak nowa odmiana zachowuje się poza warunkami, w których była dotychczas oceniana.

image
Hodowla Ziemniaka Zamarte Sp. z o.o. - Grupa IHAR
FOTO: Patrycja Bernat
image
Hodowla Ziemniaka Zamarte Sp. z o.o. - Grupa IHAR
FOTO: Patrycja Bernat

10–12 lat pracy nad jedną odmianą

Cały proces hodowlany trwa około 10–12 lat. W tym czasie dwa lata zajmują badania rejestrowe prowadzone przez COBORU.

- Cały proces hodowlany to jest kwestia 10–12 lat, w tym dwa lata badań rejestrowych w COBORU - mówi Aleksandra Bech.

Zanim odmiana zostanie wprowadzona na rynek, musi zostać wpisana do Krajowego Rejestru i Księgi Ochrony.

- Zanim wprowadzimy na rynek, Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych musi tę odmianę wpisać do Krajowego Rejestru i do Księgi Ochrony. I wtedy możemy powiedzieć, że rozpoczyna się proces wprowadzania tej odmiany na rynek - wyjaśnia Aleksandra Bech. Sam proces wprowadzania może trwać jeszcze kolejne lata.

- Może trwać nawet kolejne pięć lat, bo reprodukcja nasienna ziemniaka też jest procesem długotrwałym - dodaje.

Nie jest to więc kwestia, którą można rozwiązać przez przyspieszenie procedur administracyjnych.

- To jest kwestia biologii, której nie jesteśmy w stanie przeskoczyć. Ten cykl musimy zachować - podkreśla Aleksandra Bech.

80 lat historii i 125 odmian

Dzisiejsza działalność Hodowli Ziemniaka Zamarte jest częścią znacznie dłuższej historii. Hodowla twórcza prowadzona jest tutaj wyłącznie  ziemniaka. Początki sięgają okresu przed II wojną światową, kiedy prowadzono selekcję krzakową. Po II wojnie światowej, w 1946 roku, Zamarte stało się stacją, w której lokowano materiały z Pomorza Zachodniego i Pomorza. Były one tutaj zabezpieczane i kierowane do dalszej hodowli. W 2026 roku hodowla obchodzi 80-lecie istnienia.

- Do tej pory udało nam się wyhodować i zrejonizować 125 odmian ziemniaka, więc to inponująca liczba - mówi Aleksandra Bech.

Przez osiem dekad zmieniały się potrzeby rolników, przemysłu i konsumentów, ale podstawowy cel pozostał ten sam - stworzyć odmiany odpowiadające konkretnym wymaganiom.

Odmiany na każdy kierunek użytkowania

Zamarte nie specjalizuje się wyłącznie w jednym typie ziemniaka.

- Możemy się poszczycić tym, że tworzymy odmiany we wszystkich kierunkach użytkowych ziemniaka - podkreśla Aleksandra Bech.

W przypadku ziemniaka stołowego hodowane są odmiany o żółtym i białym miąższu. Są wśród nich odmiany przydatne do konfekcjonowania, a także takie, które można podkiełkowywać z myślą o bardzo wczesnym zbiorze.

Osobną grupę stanowią odmiany o nietypowym kolorze miąższu.

- I te, o których dzisiaj mówimy, czyli o tej fioletowej barwie miąższu czy czerwonej barwie miąższu - mówi Aleksandra Bech.

Jednocześnie hodowla rozwija odmiany przeznaczone dla przemysłu. Jednym z kierunków jest produkcja frytek. Przykładem jest Longina.

image
Zbiory ziemniaka odmiany Longina
FOTO: Patrycja Bernat

- Odmiana Longina, którą widziałyśmy, to odmiana frytkowa. Współpracujemy z firmą McCain, która produkuje z odmiany Longina frytki - mówi Aleksandra Bech.

Powierzchnia plantacji nasiennych i produkcyjnych tej odmiany zwiększa się z roku na rok.

- Jest toodmianabardzo perspektywiczna - ocenia Aleksandra Bech.

image
Zbiory ziemniaka odmiany Longina
FOTO: Patrycja Bernat
image
Zbiory ziemniaka odmiany Longina
FOTO: Patrycja Bernat

Kolejny kierunek to ziemniaki przeznaczone do produkcji chipsów. W tym przypadku Spółka może się pochwalić odmianą Olga

- Mamy jedną odmianę Olgę, z którą już też próbujemy zawojować rynek, który jest bardzo trudny w przypadku chipsa - mówi Aleksandra Bech.

Są również odmiany skrobiowe.

– W ostatnich latach zarejestrowaliśmy cztery odmiany skrobiowe. Najnowsza to jest odmiana Merkawa, wczesna – wymienia Aleksandra Bech.

Wśród nowszych odmian znajduje się również Tuluza.

Odporność też jest celem hodowców

Jednym z najważniejszych kierunków hodowlanych jest poszukiwanie odporności na choroby. W Zamarte powstały między innymi odmiany Zeta i Radunia, które łączą odporność na wirulentne patotypy raka ziemniaka oraz agresywne patotypy mątwika.

- Bardzo ciężko jest połączyć odporność na te dwa patogeny - zaznacza Aleksandra Bech.

Według niej znaczenie takich cech jest szczególnie duże, ponieważ dzięki odporności odmian można ograniczać problemy związane z chorobami kwarantannowymi.

Od tysięcy nasion do jednej odmiany

Zrozumienie pracy hodowcy pozwala spojrzeć na ziemniaka z zupełnie innej perspektywy. Dla konsumenta jest to po prostu bulwa, a dla hodowcy to jednak efekt wielu lat pracy, która zaczyna się od zaplanowania krzyżowania i wyboru roślin rodzicielskich. 

image
Aleksandra Bech na plantacji ziemniaka
FOTO: Patrycja Bernat

Za każdą odmianą kryją się więc lata pracy, setki kombinacji krzyżówkowych, dziesiątki tysięcy nasion, wieloletnia selekcja oraz skomplikowany proces namnażania zdrowego materiału. Zanim nowa odmiana trafi na pole, a później na sklepowe półki, mija wiele lat. W Zamarte ta praca trwa już osiem dekad, a kolejne pokolenia ziemniaków wciąż są tworzone, testowane i selekcjonowane.

 

Patrycja Bernat

Patrycja Bernat
Autor Artykułu:Patrycja Bernat
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
17. wrzesień 2026 16:02