Sadzeniaka nie zabraknie
O tym, że sadzeniaka w tym roku nie powinno brakować, mówił w rozmowie z nami prezes HZ Zamarte sr Piotr Kamiński.
„W tym roku warunki dla sadzeniaków były w naszym regionie dobre. Opady rozłożyły się tak, że ziemniak w najważniejszych fazach wzrostu otrzymała wodę. Roślinom generalnie nie zaszkodziły wczesnowiosenne chłody, ale mogły one spowodować, że pod krzakiem będzie nieco mniej bulw. Plony zatem nie będą tak wysokie, jak w zeszłym roku, ale nadal przyzwoite.
Po tym roku możemy się spodziewać, że sadzeniaka będzie na rynku mniej więcej tyle, ile przed rokiem 2025. Zeszłoroczne rekordowe plony spowodowały, że zmniejszyła się powierzchnia uprawy zarówno sadzeniaków jak i ziemniaków w ogóle i jest to trend ogólnoeuropejski. Susza i upały zwłaszcza w Zachodnich Niemczech i we Francji spowodowały, że z pewnością będzie zapotrzebowanie na ziemniaki np. jadalne. Już teraz obserwujemy wzrosty cen, co oznacza, że ziemniaka już zaczyna brakować, a rynek najmocniej odczuje to pod koniec roku. Oznaczać to będzie także zwiększone zapotrzebowanie na dobrej jakości sadzeniaki, więc oceniam, że po kiepskim pod tym względem roku poprzednim ten będzie dobry. Cena sadzeniaka powinna się ustabilizować na poziomie średniej z wielolecia. Będzie raczej niższa niż w 2024 r., ale i zapotrzebowanie na sadzeniaka się ustabilizuje. Liczę, że wrócimy tu do normalności, jeśli chodzi o ceny i podaż.
Zamówienia na nasze odmiany już spływają, powodzeniem cieszy się np. Bielik, ale też nowsze odmiany, jak Akacja i Begonia, ale nie słabnie też zainteresowanie starszymi, jak Denar czy Lord. Generalnie nigdy nie zostają nam na magazynie żadne sadzeniaki, ale to dzięki temu, że mamy tę możliwość przeznaczenia nadwyżek na produkcję destylatu ziemniaczanego. Bulwy nadkalibrażowe odmian skrobiowych sprzedajemy też do krochmalni. Odmiany jadalne natomiast pakujemy i sprzedajemy przez sieć hurtowni.”
Polska hodowla ziemniaka HZ Zamarte
HZ Zamarte to pierwsza powojenna polska hodowla ziemniaka. Powstała w 1946 r., a więc w tym roku przypada 80–lecie firmy. Popularne odmiany Denar czy Lord zarejestrowane w 1999 r. pochodzą właśnie z tej hodowli. W 1973 r. powstały odmiany Ryś i Tarpan – pierwsze odporne na mątwika. Od początku swojej działalności hodowla wprowadziła na rynek 125 odmian. Dziś HZ Zamarte jest całkowicie niezależną i samowystarczalną hodowlą. Oznacza to, że nie bazuje na obcej puli genowej, ale na własnej, dzięki czemu jest niezależna od innych spółek hodowlanych.
– Zawsze podkreślamy, że polski ziemniak to taki, który został wyhodowany w Polsce, a dochód z jego sprzedaży pozostaje w Polsce. Nasze odmiany hodujemy na glebach klasy IV i V, bez nawadniania na początku hodowli. To sprawia, że naturalnie są bardziej odporne na okresowe niedobory wody. Szczycimy się też tym, że nasze koszty hodowlane są najniższe w Europie, a wynik hodowli jest porównywalny z wielkimi spółkami hodowlanymi – mówi Marcin Piekarski, dyrektor działu handlowego w HZ Zamarte. Podkreślał, że HZ Zamarte konkuruje w Europie ze 170 programami hodowlanymi ziemniaka. Firma stawia na sprzedaż krajową sadzeniaków. Większość z nich trafia właśnie na nasz rynek, a tylko niewielka część na rynki zagraniczne.
- Zyski czerpiemy ze sprzedaży sadzeniaków oraz za granicę licencji na ich produkcję. Wprowadzenie nowej odmiany to proces trwający 10–11 lat. Na początku zaczynamy od 75 tys. siewek roślin, czyli takiej samej liczby genotypów. Oceniamy je pod kątem 70 cech. Po 10 latach wybieramy genotypy, z których powstają nowe odmiany, czasem jest to tylko jedna odmiana – mówi Piotr Kamiński, prezes HZ Zamarte. Hodowla specjalizuje się w odmianach bardzo wczesnych, ale posiada w ofercie odmiany we wszystkich klasach wczesności i dla każdego sektora rynku, a więc jadalne, skrobiowe czy frytkowe.
Bogata oferta odmian
O ofercie firmy znajdują się m.in. odmiany Longina – pierwsza polska odmiana frytkowa, Gardena z wysoką odpornością na zarazę, raka ziemniaka i mątwika, odmiana skrobiowa Zeta, odporna na agresywnego mątwika Globodera pallida. Odmianą, która uzupełniła ofertę hodowli w segmencie bulw o białym miąższu jest kreacja Bielik. Odmiany, które nadają się do długiego przechowywania to np. Meluzyna czy Werbena. Z kolei odmiany Hetman czy Piwonia charakteryzuje wysoki plon handlowy, przekraczający 90%. Bardzo wczesna odmiana Impresja z kolei to kreacja, która znosi częstszą uprawę ziemniaka w płodozmianie, m.in. dzięki odporności na nicienia niszczyk ziemniaczak. Odmianą o szeroko sięgającym systemie korzeniowym jest Jurek, co predysponuje go do uprawy na słabszych stanowiskach. Rekomendowany jest także do produkcji ekologicznej, m.in. dzięki małemu zapotrzebowaniu na azot. Odmiana Olga to nowość w segmencie chipsowym. Tworzy dużo bulw pod krzakiem, ponad 20, a jej średni poziom skrobi to 18,7%. Wśród odmian chipsowych znajduje się kreacja Longina o wydłużonych bulwach. Widawa z kolei to odmiana skrobiowa (19,6% skrobi), która jednak nadaje się np. do mycia i sprzedaży jako ziemniak jadalny.
