Widok deszczowni pracującej na plantacji ziemniaków, to trochę jak spotkanie Yeti… Było to dla mnie zaskoczenie, bo przecież Irlandia jest znana m.in. z tego, że tam prawie codziennie pada. Średnie roczne opady sięgają od 900 mm na wschodzie do nawet 1800-1900 mm na zachodzie i południu kraju. Dzięki temu średnie plony wg danych dla kraju wynoszą wg danych Teagasc (irlandzkiego urzędu ds. rozwoju rolnictwa i żywności) ok. 45–49 t/ha. W Irlandii dziś uprawia się ponad 8 tys. ha ziemniaków, przez zaledwie 300 rolników. Jeszcze 20 lat temu ich areał był zdecydowanie większy, dziś ze względu na brak przemysłu przerabiającego ziemniaki, jest to głownie uprawa ziemniaka jadalnego.
Jedna odmiana i 70% areału w kraju
Jednym z większych rolników uprawiających ziemniaki był Thomas Carpenter, który jeszcze 10 lat temu uprawiał kilkadziesiąt hektarów ziemniaków jadalnych. Wtedy pałeczkę przejął jego brat, który dziś uprawia jedną z najstarszych irlandzkich odmian o czerwonej skórce, tj. Rooster. To rzeczywiście stara odmiana, wyhodowana przez irlandzką agencję doradztwa rolniczego i zarejestrowana w 1991 roku.
Zobacz także: Zielona Wyspa od strony gospodarstw. Jak żyją irlandzcy rolnicy?
- Mimo upływu lat nadal najlepiej sprawdza się w sprzedaży supermarketowej i jest szczególnie popularna w Irlandii. Charakteryzuje się wysoką zawartością suchej masy, wynoszącą od 21 do 23%. Jest najczęściej uprawianą odmianą w Irlandii i stanowi prawdopodobnie około 70% całej produkcji ziemniaków. – mówi Thomas Carpenter, gospodarujący wraz z bratem ok. 50 km na północ od Dublina.
Pozostałe rośliny w płodozmianie to kukurydza na kiszonkę oraz zboża. Po ziemniakach uprawiana jest pszenica ozima później jęczmień ozimy, następnie kukurydza na kiszonkę albo jęczmień jary, a potem ponownie pszenicę. Następnie na pola wracają ziemniaki.
Chłodna wiosna opóźniła sadzenie
- W tym roku ze względu na chłodną wiosnę ziemniaki posadziliśmy dość późno, bo 4 maja, a zbiór odbędzie się prawdopodobnie w pierwszej połowie października, mniej więcej między 7 a 15 października. Odmiana Rooster wymaga długiego sezonu wzrostu. Ma dość wysoką nać i późno dojrzewa, dlatego jest gotowa do zbioru później – wyjaśnia Thomas Carpenter.
W gospodarstwie jego brata oprócz ziemniaków uprawia się jęczmień i pszenicę, a także zajmuje się produkcją mleka oraz bydła mięsnego. Gospodarstwo łącznie ma 50 ha gruntów ornych oraz pastwiska.
- Niestety, w Irlandii ceny ziemniaków z ubiegłorocznych zbiorów były niskie. Produkcja była dobra, ale konsekwencją wysokich zbiorów są słabe ceny. Sezon rozpoczął się całkiem dobrze we wrześniu i październiku 2025 roku, jednak przez całą zimę ceny spadały. Jeszcze w październiku w zeszłym roku odmiana Rooster przeznaczona dla supermarketów i sprzedawana jako myty ziemniak klasy premium kosztowała ok. 300–350 euro/t. Od tego momentu zaczęło się załamanie ceny – mówi rolnik. – Ziemniaki przeznaczone dla gastronomii, czyli gotowe, obrane ziemniaki, osiągały ceny nawet 80 euro/t. W maju i czerwcu 2026 roku część ziemniaków z ubiegłorocznych zbiorów przy dobrym układzie udawało się sprzedać za 80–100 euro/t. Jednak największym problemem był brak możliwości zbytu…
Susza zabierze połowę plonów
– Tegoroczne warunki są wyjątkowe, ponieważ w Irlandii mamy obecnie okres suszy. Zwykle mówi się, że w Irlandii prawie codziennie pada, ale nie tego lata. W 2026 roku mieliśmy chłodny i deszczowy kwiecień. W rezultacie większość ziemniaków sadzono od końca kwietnia przez cały maj, więc sezon wegetacyjny rozpoczął się z opóźnieniem. Od 4–5 tygodni mamy bardzo mało opadów. W efekcie mamy też nieco mniejszą presję zarazy ziemniaka.
W Irlandii dostęp do nawadniania upraw ziemniaków jest bardzo ograniczony – po prostu nie mieli potrzeby inwestować w deszczownie. Częściej problemem był nadmiar wody, której zastoiska tworzyły się w redlinach. W tym roku ziemniaki rosnące na piaszczystych glebach są mocno narażone na stres związany z suszą.
- Spodziewamy się spadku plonów, liczyliśmy na ok. 50 t/ha, tymczasem myślę, że nie będzie to więcej niż 30 t/ha – mówi rolnik. – Średnie plony w ostatnich latach jakie uzyskiwaliśmy to ok. 45-50 t/ha. W zeszłym roku, który był bardzo korzystny zebraliśmy więcej ok 10-15%.
Koszt uprawy jadalnego to 10 tys. euro/ha
Koszty produkcji ziemniaków w Irlandii bardzo wzrosły, podobnie jak w innych krajach Europy i na całym świecie. Obecnie koszt produkcji wynosi około 10 tys. euro/ha. Znacznie zwiększyły się między innymi koszty nawozów i dzierżawy ziemi.
- Większość ziemniaków w Irlandii uprawia się na dzierżawionych gruntach ze względu na konieczność stosowania płodozmianu. Dzierżawa tak zwanej „dziewiczej” ziemi pod ziemniaki, czyli gruntu, na którym nie uprawiano ziemniaków od co najmniej dziesięciu lat, kosztuje nawet ok. 2 tys. euro/ha! – wylicza Thomas Carpenter – Jednym z największych obciążeń w uprawie ziemniaka są nawozy, w tym roku był to koszt ok. 1200 euro/ha za nawozy mineralne stałe, bez nawozów dolistnych. Do tego dochodzą koszty maszyn i paliwa, którego ceny również bardzo wzrosły.
W Polsce ziemniaki opryskuje się mniej więcej co tydzień, począwszy od końca maja, głównie z powodu zagrożenia zarazą ziemniaka. W Irlandii w tym sezonie sytuacja jest podobna, choć z powodu suszy nie było potrzeby wykonywania zabiegów tak często. Brak nawadniania i niedobór wilgoci sprawiły, że odstępy między opryskami wydłużyły się do ok. 10-14 dni.
– W takich warunkach fungicydy mogłyby dodatkowo stresować rośliny. Dlatego rolnicy wykonują zabiegi późnym wieczorem albo bardzo wcześnie rano, aby uniknąć słońca i nie wpływać negatywnie na wzrost roślin. To wyjątkowe lato w Irlandii. Zwykle takie warunki zdarzają się raz na 10 lat. Problem polega na tym, że ziemniaki, ani zboża, które uprawia brat nie są zakontraktowane, wszystkie są przeznaczone na wolny rynek – mówi Thomas Carpenter. – Brat liczy, że niższa produkcja może oznaczać lepsze ceny. W latach 2012 i 2023 mieliśmy w Irlandii niższą produkcję, ale ceny były wysokie i wynosiły od 400 do 600 euro/t. Liczymy więc na mniejsze zbiory i lepsze ceny. Czas pokaże, na razie cena ziemniaków jest zbyt niska, aby pokryć koszty produkcji.
