Kończy się sezon na ziemniaki z przechowalni
Na rynku hurtowym w Broniszach coraz wyraźniej widać schyłek sezonu przechowalniczego. Choć w sprzedaży nadal obecne są ziemniaki z ubiegłorocznych zbiorów, kupujący coraz częściej wybierają świeższy towar. Największym zainteresowaniem cieszą się obecnie młode ziemniaki z importu oraz pierwsze większe partie krajowych bulw.
Powód jest prosty. Ziemniaki przechowywane od wielu miesięcy nie prezentują się już tak jak jesienią czy zimą. Nawet jeśli ich ceny są atrakcyjne, odbiorcy coraz częściej zwracają uwagę na jakość, która spadała wraz z upływem czasu.
– Ceny są bardzo niskie, jednak towar ze względu na słabą jakość (jest miękki, pomarszczony, kiełkujący) traci zainteresowanie kupujących – mówi Maciej Kmera, specjalista z rynku hurtowego w podwarszawskich Broniszach.
Młode ziemniaki przejmują rynek
Handel stopniowo przenosi się na ziemniaki młode.
W sprzedaży jest już coraz więcej krajowego towaru. Za odmiany o jasnym zabarwieniu miąższu, takie jak Irga czy Arrow, trzeba zapłacić od 3 do 4 zł/kg. Nieco tańsza jest Riviera (ziemniak o jasnożółtym miąższu), której ceny utrzymują się w okolicach 2 zł/kg.
Zobacz takze: Stonka ziemniaczana atakuje uprawy. Czym pryskać na szkodnika w ziemniakach?
Największym graczem na rynku pozostaje obecnie import. Szczególnie mocno zaznaczają swoją obecność ziemniaki z Egiptu. Trafiają na rynek już od tygodni i wielu odbiorców dobrze zna ten produkt. – Rynek jest zdominowany przez młode ziemniaki z Egiptu (2,00–2,40 zł/kg), cenione za wyższy stopień dojrzałości (nie rozpadają się w gotowaniu) – wyjaśnia Maciej Kmera.
Końcówka sezonu dla ubiegłorocznych ziemniaków
Na ten moment importowane bulwy są więc konkurencyjne nie tylko cenowo, ale również jakościowo.
Co ciekawe, w obrocie hurtowym nadal obecne są ziemniaki z ubiegłorocznych zbiorów sprowadzane z krajów Beneluksu.
Ich ceny spadły poniżej 0,80 zł/kg, jednak nawet ten aspekt nie jest w stanie odwrócić sezonowego trendu. Odbiorcy są gotowi zapłacić więcej za świeży produkt. W efekcie ubiegłoroczny towar przegrywa konkurencję, nawet jeśli jest znacznie tańszy.
W najbliższych tygodniach udział krajowych młodych ziemniaków będzie szybko rósł. Jeżeli pogoda nie pokrzyżuje planów producentom, na rynek trafią kolejne partie świeżego towaru z różnych regionów kraju. Jednocześnie dla ziemniaków z ubiegłorocznych zbiorów będzie to prawdopodobnie końcówka sezonu handlowego.
