Ziemniaki są już w bardzo zaawansowanej fazie sezonu, a odmiany wczesne są już kopane od jakiegoś czasu. Tym późniejszym jednak wciąż mogą zagrażać mszyce, które mogą wydawać nawet kilkanaście pokoleń w roku. Zatem pojawiają się praktycznie przez cały czas, kiedy ziemniak obecny jest na polu. Profesjonaliści w uprawie tego gatunku zalecają stosowanie insektycydu do każdego zabiegu przeciwko zarazie ziemniaka. Szczególną uwagę na zwalczanie tych szkodników muszą zwrócić plantatorzy sadzeniaka. Ten segment musi być absolutnie wolny od mszyc i od wirusów. W praktyce insektycydy stosuje się w takiej uprawie nawet co kilka dni. Firmy nasienne mają też inny patent na ochronę typowo mechaniczną przed mszycami – niektóre z nich stosują adiuwanty olejowe w wysokich dawkach, aby pokryć rośliny warstwą, która mechanicznie utrudnia mszycom nakłuwanie liści.
Co dostępne na mszyce?
Nie mamy zbyt wielu opcji chemicznych. Na dziś substancje, które są zarejestrowane przeciwko mszycom w ziemniaku to:
- flupyradifuron,
- flonikamid,
- spirotetramat,
- acetamipryd,
- lambda-cyhalotryna.
Upały pustoszą plantacje ziemniaków. Rolnicy: plony mogą spaść nawet o 40%
Wiele gatunków mszyc przenosi wirusy
Mszyce należą do ważnych gospodarczo szkodników ziemniaka. Spośród wielu gatunków mszyc, które mogą występować na ziemniaku w naszym klimacie, tylko pięć z nich jest pokarmowo związanych z tą rośliną żywicielską. Są to:
- mszyca brzoskwiniowa (lub też brzoskwiniowo-ziemniaczana),
- mszyca szakłakowo-ziemniaczana,
- mszyca kruszynowo-ziemniaczana,
- mszyca ziemniaczana średnia,
- mszyca ziemniaczana smugowa.
Obecność (nawet krótkotrwała) innych gatunków, których żywicielem głównym nie jest ziemniak, nie jest całkowicie obojętna. Wykazano, że ok. 10 kolejnych gatunków mszyc może przenosić wirusy w chwili wykonywania próbnych nakłuć liści, co powoduje, że w konsekwencji stają się wektorami. Gatunki tzw. mszyc nieziemniaczanych (głównie mszyca burakowa) często mogą pojawiać się w liczebności przewyższającej kolonie mszyc ziemniaczanych.
