To wszystko sprawiło, że duża część rolników, mając na uwadze bezpieczeństwo ekonomiczne swoich gospodarstw- postanowiło wyjątkowo odstąpić od zakupu sadzeniaków kwalifikowanych i sadzić własnym materiałem bez kwalifikacji lub co gorsze ziemniakami z szarej strefy. Tym samym w minionym sezonie, kilka tysięcy ton sadzeniaków kwalifikowanych pomimo niejednokrotnie bardzo dobrej jakości, zostało zutylizowanych i kryzys ziemniaczany dotknął dotkliwie również producentów nasiennych. Jedynym ratunkiem i stabilizatorem całej sytuacji dla branży nasiennej były podpisane kontrakty na zakup sadzeniaków. Kto miał umowę w ręku ten przetrwał. Pozostali uczestnicy obrotu nasiennego borykali się z brakiem zainteresowania rynku, pomimo sporej, bo momentami aż do 50 % obniżki cen za kwalifikat w stosunku do cen zeszłorocznych. Nam udało się zrealizować w 100% kontrakty zawarte z sektorem przetwórczym a tym samym odebrać całość materiału kwalifikowanego wyprodukowanego przez naszych producentów kontraktacyjnych.
Co czeka nas w przyszłych latach?
Uprawa ziemniaka pomimo wysokich kosztów produkcji i częstej fluktuacji cen jest nadal popularnym i często jedynym obiecującym zyski, kierunkiem produkcji rolnej. Zatem wg prognoz, powierzchnia uprawy ziemniaka w naszym kraju będzie w najbliższych latach oscylować wokół 200 tys. hektarów. To oznacza, że nasiennictwo ma szerokie pole do popisu. W tym roku powierzchnia nasienna ziemniaka w kraju wynosi 6662 ha. To spadek około 15% w stosunku do roku poprzedniego, ale ta nadwyżka była tylko efektem hurraoptymizmu hodowców. Nasiennictwo na poziomie 6000-6500 ha powinno tymczasowo zapewnić równowagę między popytem a podażą i w dalszej perspektywie czasu zapewnić stabilny rozwój nasiennictwa krajowego. Kluczowe jest unormowanie się sytuacji rynkowej ziemniaka i powrót do stabilnej ceny jego skupu. Ważnym elementem jest również maksymalizacja produkcji konktraktacyjnej. Ten rok pokazał wszystkim uczestnikom obrotu ziemniakiem, że produkcja bez umowy to już nie szansa na wyjątkowy zysk a raczej olbrzymie ryzyko. Przyszłość ziemniaka to przetwórstwo i to właśnie ten kierunek będzie nadawał kierunek i zwiększał udział skrobiowych, chipsowych, płatkowych i frytkowych w strukturze całości nasadzeń. Nadal uważam, że północna Polska to idealne miejsce do produkcji sadzeniaka i w długofalowej perspektywie możemy się stać centrum nasiennym na cała Europę a nawet świat.
Europlant – 30 lat razem
Trzy dekady temu, zaczynając od zaledwie 2 hektarów upraw w Laskach Koszalińskich, postawiliśmy na jakość i relacje oparte na zaufaniu. Dziś z wielką satysfakcją świętujemy jubileusz 30-lecia jako lider produkcji nasiennej w Polsce, którym niezmiennie pozostajemy od ponad dekady. Nasze odmiany, z legendarną Vinetą na czele, zyskały uznanie rolników, zapewniając nam obecnie 18% udziału w krajowym rynku. W tym okresie sukcesywnie rozwijaliśmy nasiennictwo naszych odmian osiągając ponad 1400 ha plantacji nasiennych w Polsce. Nieustannie gwarantujemy najwyższą jakość sadzeniaków z naszej produkcji oraz zapewniamy profesjonalne doradztwo w zakresie technologii uprawy ziemniaków. Aktywnie towarzyszymy intensywnym zmianom na rynku jakościowego ziemniaka jadalnego. Wspólnie z rolnikami wyznaczamy kierunki rozwoju poszczególnych sektorów produkcji ziemniaka, szukając najlepszych rozwiązań w zakresie doboru odmian i agrotechniki, by sprostać wymaganiom rynku i konsumentów. To dzięki naszym partnerom w biznesie, nieustannie się uczymy i rozwijamy. Bo miarą naszego sukcesu jest zaufanie i zadowolenie naszych klientów.
Nieustannie WIEMY CO SADZIĆ! Jarosław Stawiszyński
