StoryEditor

Nowe przepisy o Belarusach. Rolnicy czekają na decyzję w sprawie rejestracji

Zmiany w rejestracji ciągników mogą uderzyć w część gospodarstw, choć mają też rozwiązać stary problem. Co oznacza projekt zmian w przepisach o homologacji pojazdów dla użytkowników Belarusów?

09.04.2026., 21:00h

Nowelizacja znów otwiera sprawę Belarusów

Projekt nowelizacji (precyzyjnie: ustawy o zmianie ustawy o systemach homologacji pojazdów oraz ich wyposażenia oraz niektórych innych ustaw) powstał m.in. jako odpowiedź na wieloletni problem rejestracji ciągników – głównie marki Belarus – sprowadzanych z państw trzecich.

W wielu przypadkach były to maszyny formalnie „używane”, choć faktycznie trafiały do UE po raz pierwszy, co pozwalało ominąć wymogi homologacyjne. Sądy i organy administracji zaczęły podważać takie rejestracje, powołując się na wyrok TSUE, zgodnie z którym ciągnik spoza UE – nawet używany – powinien być traktowany jak nowy pojazd i spełniać unijne normy.

Rząd chce teraz uporządkować sytuację i jednocześnie ochronić rolników, którzy kupili takie maszyny w dobrej wierze. Pisze o tym portal Wiadomości Rolnicze Polska.

MSZ: ten zapis może podważyć sens nowelizacji

W swojej opinii MSZ potwierdza, że projekt ustawy realizuje wyrok TSUE i idzie w dobrym kierunku – wprowadza obowiązek dopuszczenia indywidualnego dla ciągników spoza UE. Jednocześnie resort wskazuje na kluczowy problem, a mianowicie fakt, że przepisy przejściowe mogą pozwolić na obejście nowych zasad.

Chodzi o mechanizm, który uznaje wcześniejsze rejestracje za równoważne dopuszczeniu do ruchu i pozwala wznowić zakończone postępowania i „uratować” ciągniki poprzez wdrożenie procedury automatycznego dopuszczenia.

„Stosowanie tego przepisu doprowadzi do obejścia projektowanych przepisów wymagających spełnienie przez omawiane pojazdy wymogów technicznych wynikających z procedury krajowego indywidualnego dopuszczenia pojazdów” – czytamy w opinii MSZ.

Zdaniem MSZ: takie rozwiązanie jest sprzeczne z wyrokiem TSUE i rozporządzeniem 167/2013, bo umożliwia dopuszczenie pojazdów bez faktycznego sprawdzenia ich zgodności z normami UE.

Belarusy z szansą na legalizację, ale czasu jest mało. Jak to oceniają rolnicy?

Jednym z kluczowych elementów projektu są przepisy abolicyjne dla ciągników już zarejestrowanych bez pełnej homologacji. Chodzi m.in. o popularne maszyny marki Belarus, wobec których prowadzone są postępowania unieważniające rejestracje.

Krajowa Rada Izb Rolniczych pozytywnie ocenia ten kierunek, wskazując, że może on zatrzymać kasację wielu ciągników. Projekt przewiduje możliwość zalegalizowania dokumentów poprzez uzyskanie odpowiedniej adnotacji w dowodzie rejestracyjnym w ciągu 6 miesięcy.

Problemem – zdaniem KRIR – jest jednak zbyt krótki termin. Samorząd rolniczy ocenia go jako zbyt krótki i postuluje wydłużenie do 12 miesięcy, wskazując na ryzyko, że część rolników nie zdąży dopełnić formalności, zwłaszcza w sezonie prac polowych.

Używany ciągnik spoza UE ma być traktowany jak nowy

Największe kontrowersje zdaniem KRIR budzi jednak inny zapis projektu. Zgodnie z jego założeniami, używane ciągniki sprowadzane spoza UE mają być traktowane jak nowe pojazdy w kontekście dopuszczenia do ruchu. To efekt dostosowania przepisów do prawa unijnego i wyroku TSUE (C-513/15), który wskazał, że takie pojazdy muszą spełniać wymogi techniczne jak nowe przed pierwszą rejestracją w UE.

W praktyce oznacza to konieczność przejścia procedury krajowego indywidualnego dopuszczenia pojazdu oraz spełnienia pełnych wymagań technicznych.

KRIR: ciągników może być mniej, a koszty wzrosną

Zdaniem samorządu rolniczego taki kierunek zmian może mieć poważne konsekwencje dla rynku. KRIR wskazuje, że nowe przepisy ograniczą możliwość rejestracji używanych ciągników z krajów takich jak Białoruś czy Ukraina, które często nie mają pełnej dokumentacji homologacyjnej oraz znacząco podniosą koszty dopuszczenia do ruchu (badania, opłaty, dostosowanie techniczne).

W efekcie – jak podkreśla samorząd – może to szczególnie uderzyć w mniejsze gospodarstwa, dla których import tanich maszyn jest często jedyną dostępną opcją inwestycyjną.

Czy projekt zalegalizuje problem bocznymi drzwiami?

To dokładnie ten element projektu, który wcześniej budził największe emocje. Nowelizacja przewiduje bowiem utrzymanie w mocy dotychczasowych rejestracji ciągników bez homologacji oraz możliwość ich ponownej legalizacji, co z jednej strony ma chronić rolników przed utratą sprzętu i stratami finansowymi, z drugiej zaś może oznaczać de facto zalegalizowanie nieprawidłowości, które projekt miał wyeliminować.

Projekt zaostrza sankcje i przyspiesza spór o abolicję

Projekt rozszerza również kompetencje Transportowego Dozoru Technicznego jako organu nadzoru rynku. Wprowadza m.in. możliwość nakładania sankcji na producentów, importerów i dystrybutorów za naruszenia przepisów homologacyjnych.

Jak wskazuje KRIR, kary mogą sięgać nawet kilkuset tysięcy złotych (do ok. 180 tys. zł), co oznacza zaostrzenie podejścia do rynku i większe ryzyko dla podmiotów wprowadzających maszyny do obrotu.

Samorząd rolniczy proponuje, aby kluczowe regulacje – przede wszystkim przepisy abolicyjne (art. 10 projektu) – zostały przyjęte w trybie pilnym. Chodzi o jak najszybsze rozwiązanie problemu rolników, którym grozi utrata ciągników.

image

Rolnicy ostrzegają: to prosta droga do bankructwa i zapowiadają protest w Warszawie

Sprawa obejmuje znacznie więcej maszyn spoza UE

Sprawa dotyczy nie tylko jednego producenta. W ostatnich latach do Polski trafiły tysiące pojazdów spoza UE, często niespełniających norm emisji i wymogów homologacyjnych.

Projekt ustawy ma:

  • wprowadzić jasne zasady dopuszczenia takich pojazdów,
  • ograniczyć napływ maszyn niespełniających norm,
  • a jednocześnie rozwiązać problem już zarejestrowanych ciągników.

Jednak – jak pokazują zarówno uwagi MSZ, jak i stanowisko KRIR – największe spory dotyczą właśnie sposobu potraktowania tych już użytkowanych maszyn

Największa batalia o przepisy dopiero przed rolnikami

W toku konsultacji pojawiają się także głosy producentów i importerów, którzy wskazują na możliwą niezgodność przepisów abolicyjnych z prawem UE. Zwracają uwagę, że proponowane rozwiązania mogą naruszać zasadę harmonizacji rynku i orzecznictwo TSUE.

Jak wynika z przedstawionych stanowisk, projekt ustawy znajduje się dziś między potrzebą ochrony rolników a koniecznością dostosowania przepisów do prawa unijnego. Wiele wskazuje na to, że główna batalia o Belarusy – i szerzej o zasady rejestracji maszyn spoza UE – dopiero się rozpoczyna.

Źródło: wrp.p

Mateusz Wasak
Autor Artykułu:Mateusz Wasak
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
09. kwiecień 2026 23:01