StoryEditor

Rolnicy z Zachodu mają dość. “Import zalał nasze rynki. Ceny zostały zrujnowane”

Dotąd rolnicy z Niemiec i Austrii rzadko krytykowali działania Komisji Europejskiej. Teraz nawet oni zaczynają mówić o tym, że Ukraina i Mercosur zagrażają ich gospodarstwom. Czy to będzie przełom?

24.04.2025., 14:02h

Krytyka ze środka UE 

Kwestia przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej oraz przyszłość umowy handlowej UE–Mercosur wzbudzają coraz większe emocje wśród rolników w całej Europie. Tematy te zdominowały spotkanie zorganizowane w Brukseli przez niemiecką redakcję top agrar pod hasłem „Politik trifft Praxis”, z udziałem członków Komisji Rolnictwa Parlamentu Europejskiego oraz rolników z Niemiec i Austrii. 

Zarówno w kontekście Ukrainy, jak i państw Mercosur zwracano uwagę na to samo: Unia stosuje podwójne standardy, otwierając rynek na produkty niespełniające wymogów obowiązujących w UE a otwarcie się na import z tych kierunków jest de facto zagrożeniem dla rolnictwa w 27 państwach Unii. 

Trzy ukraińskie agroholdingi jak cała Austria 

Rolnicy mówili o konsekwencjach liberalizacji handlu z Ukrainą. W dyskusji pojawił się zarzut, że otwarcie rynku nie wspiera ukraińskich rolników, lecz głównie fundusze inwestycyjne. Austriacki rolnik Alfred Schreiberhuber z Górnej Austrii przypomniał skalę działania największych gospodarstw w Ukrainie:  

Trzy największe firmy w Ukrainie mają powierzchnię równą całemu rolnictwu Austrii. Dziewięć kolejnych – jedną dziesiątą Niemiec. Te firmy są zarejestrowane w Holandii, Luksemburgu, USA i krajach arabskich. Kto na tym korzysta? To nie jest pomoc dla ludzi, tylko dla agroholdingów. 

Zalano rynek austriacki. Ceny zostały zrujnowane – mówił Thomas Ulm, prowadzący gospodarstwo w północnej Austrii. – Unia przez dekady potrafiła zarządzać rezerwami interwencyjnymi. Mogliśmy to zrobić i tym razem. Ale nie zrobiono nic. 

Mercosur, czyli import bez standardów 

W odniesieniu do umowy z Mercosur powtarzały się podobne argumenty. Klemens Reinsberger, rolnik z okolic Wiednia, mówił wprost: – Gdzie równość szans, jeśli my musimy spełniać wysokie standardy, a produkty z importu ich nie mają? 

Rolnicy podkreślali, że trudno pogodzić oczekiwania wobec rolnictwa europejskiego z otwartą polityką importową.  

– Trudno oczekiwać od nas spełniania coraz wyższych standardów środowiskowych, jeśli jednocześnie sprowadzamy wołowinę i soję z miejsc, gdzie nie obowiązują żadne ograniczenia – komentował jeden z uczestników spotkania. 

Europosłowie: “temat politycznie wrażliwy” 

W odpowiedzi na te głosy politycy zasiadający w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi PE podkreślali, że sytuacja jest złożona i wymaga wyważonego podejścia. Jan-Christoph Oetjen (FDP) zadeklarował poparcie dla rozmów akcesyjnych z Ukrainą, ale zaznaczył, że integracja będzie możliwa dopiero po dostosowaniu do unijnych standardów. Norbert Lins (CDU) dodał, że potrzebne są także mechanizmy kontroli importu i systemy zabezpieczające interesy europejskich producentów. 

image

Komisarz Hansen: Mercosur i Ukraina zabezpieczą unijnych rolników

W Berlaymont bez zmian 

Webinar w Brukseli z udziałem europosłów i rolników pokazał jasno: liberalizacja handlu z Ukrainą i krajami Mercosur budzi sprzeciw nie tylko w Polsce. Coraz częściej podobne głosy słychać także w Niemczech i Austrii – państwach, które dotąd rzadko występowały z krytyką kierunku unijnej polityki rolnej i handlowej. Zdanie rolników podzielają członkowie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego. Jednak Komisja Europejska, łącznie z komisarzem UE ds. rolnictwa Christophe Hansenem, zajmują nieprzejednane stanowisko: umowa z Mercosur i nowa, liberalna umowa z Ukrainą, są konieczne, by zagwarantować Unii Europejskiej bezpieczeństwo żywnościowe.  

Albert Katana
Autor Artykułu:Albert Katana

Albert Katana – dziennikarz specjalizujący się w polityce rolnej i Zielonym Ładzie Unii Europejskiej. Od 2015 roku śledzi decyzje podejmowane w Brukseli i Strasburgu oraz ich wpływ na polskie rolnictwo. Jest autorem setek analiz, reportaży i komentarzy publikowanych na łamach topagrar.pl (Top Agrar), wrp.pl (Wiadomości Rolnicze Polska) i tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczych) w których opisuje m.in. reformy Wspólnej Polityki Rolnej, system dopłat bezpośrednich, Zielony Ład, unijne umowy handlowe oraz prawo rolne. Na co dzień pracuje z dokumentami Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego, EFSA oraz raportami instytucji finansowych i naukowych, sięgając także po literaturę ekspercką, taką jak opracowania Aliny Szczepaniak, Jerzego Wilkina czy monografie poświęcone WPR w praktyce. Dorastał na wsi i zna z własnego doświadczenia realia pracy w gospodarstwie, dzięki czemu łączy analityczne podejście do przepisów z praktycznym spojrzeniem rolnika. Jego celem jest prostym i konkretnym językiem wyjaśniać, co decyzje unijnych instytucji naprawdę oznaczają dla polskich gospodarstw.
Obszary specjalizacji: Wspólna Polityka Rolna, Zielony Ład, dopłaty bezpośrednie, unijne umowy handlowe, prawo rolne, regulacje środowiskowe w rolnictwie.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
21. kwiecień 2026 23:49