Ceny bydła w UE lekko w dół
Według najnowszego raportu Meat Market Observatory z dn. 6-12 kwietnia ceny bydła w kl. R w UE ponownie spadły, o 3 eurocenty/kg. Spadek jest powolny, ale systematyczny, a prognozy niepewne.
Średnio w UE za młode byki w wieku 12-24 miesięcy płacą 7,16 euro/kg, za jałówki 7,09 euro/kg, a za krowy 6,07 euro za kg. W porównaniu do średniej unijnej, polska wołowina wypada nieco gorzej, a ceny są niższe około 30-40 eurocentów/kg, co stanowi nawet 1,50-1,70 zł różnicy za kg.
Ceny bydła 21-27 kwietnia
W tym tygodniu większe ubojnie rozliczające się z rolnikami w wadze poubojowej obniżyły stawki o około 1 zł/kg. Spadły szczególnie mocno ceny byków. Tąpnięcie było widoczne już w czwartek/piątek i utrzymuje się do dziś. Jednak niektórzy skupujący mówią, że obniżki są tylko widoczne w oficjalnych cennikach, a stawki dla stałych dostawców są utrzymane.
Importerzy wymuszają obniżki na przetwórcach. Kto ma miejsce w magazynie, liczy na przetrzymanie gorszej sytuacji i mniejszego zainteresowania i sprzedaż w lepszych cenach, ale nie wszystkim się to uda. Huśtawka cenowa dotyka nie tylko rolników, ale również przetwórców. Sytuacja zmienia się z dnia na dzień razem z zapotrzebowaniem i zamówieniami.
Skupujący podejrzewają, że ceny mogą spaść jeszcze o około 1 zł/kg i utrzymają się na tym poziomie, czyli około 27-27,5 zł/kg za byki w kl. R. Dalszych obniżek na szczęście nie prognozują, ale widać, że stawki sięgające w UE 7 euro za kg są za wysokie i handel zaczyna stopować. Konsument detaliczny widząc obecne ceny wołowiny w sklepie stwierdza, że są za wysokie i sięga po inne gatunki mięsa - drób czy wieprzowinę. Wraz ze spadkiem konsumpcji, spada zapotrzebowanie, więc jedyną metodą jest obniżenie cen.
Najmocniej w łańcuchu produkcji odczuwa to rolnik. Spadek ceny o 1 zł/kg to strata rzędu 400-500 zł za sztukę. Jednak trzeba pamiętać, że wraz ze spadkiem cen bydła dorosłego nie idą obniżki cen cieląt i odsadków. Obecnie za dwutygodniowe cielęta krzyżówkowe trzeba zapłacić około 2 tys. zł, a niektórzy mówią nawet, że 3 tys. zł (polskie/słowackie/rumuńskie), za odsadki około 6-6,5 tys. zł. Rolnicy z tyłu głowy mają wojnę w Iranie i umowę z Mercosur w maju i mówią, że taka inwestycja to spore ryzyko, bo kto przewidzi scenariusz co się wydarzy za 1,5 roku?
- Cena byków w kl. R od 27 do 28,2 zł/kg
- Cena jałówek kl. R od 25,5 do 27,6 zł/kg
- Cena krów kl. R około 23,5 do 25 zł/kg
Wszystkie stawki z poszczególnych punktów skupu znajdziesz TUTAJ.
Jak idzie handel?
- Tydzień poprzedzający święta wielkanocne spowodował zastój w handlu — zarówno ze strony pośredników, jak i rolników. Wszyscy niechętnie sprzedawali towar przed świętami. Po świętach musieliśmy nieco podnieść ceny, aby móc kupić towar, co przełożyło się na większą jego podaż na rynku. A wiadomo — im więcej bydła na rynku, tym cena idzie w dół - podkreśla przedstawiciel jednego z większych krajowych zakładów ubojowych. Zaznacza, że obecnie bardzo trudno określić górny i dolny pułap cenowy.
- W przeciwieństwie do sytuacji sprzed kilku lat, kiedy rynek był bardziej przewidywalny, dziś te zależności właściwie przestały działać. Kiedyś było wiadomo, że ceny rosną przed świętami albo wiosną, gdy rolnicy ruszają w pole i towar staje się mniej dostępny. Teraz wszystko zostało wywrócone do góry nogami, a zmiany następują z dnia na dzień. Musimy obserwować nie tylko rynek unijny, ale również rynki zewnętrzne, bo właśnie z nimi prowadzimy handel. Jeśli tam ceny spadają o kilka eurocentów, my musimy to przełożyć na złotówki. Na szczęście nie odczuliśmy żadnych zakłóceń związanych z wojną w Iranie ani problemów z transportem, dostawami czy wstrzymywaniem zamówień. Wszystko przebiega tak jak dotychczas. Temat Mercosur nieco ucichł, ale zobaczymy, co przyniesie maj, kiedy umowa zacznie obowiązywać i jak zareagują inne kraje Unii, z którymi handlujemy - dodaje pracownik skupu.
Jeszcze inny skupujący z Mazowsza zaznaczył, kiedy zapytałam o obawy o napływ wołowiny z Mercosur, że tamtejsza wołowina samodzielnie zrobiła sobie kiepski PR brakiem spełnienia podstawowych standardów i na rynku krajowym nie będzie zainteresowania jej zakupem.
- Mam nadzieję, że ostatnie afery dotyczące hormonów wzrostu i innych zakazanych substancji wykrywanych w wołowinie z krajów Mercosur pokażą, że warto kupować polskie produkty, a nie importowane mięso nieznanego pochodzenia i niepewnej jakości - dodaje. My też miejmy taką nadzieję, że wołowina z Mercosur nie zakłóci sytuacji na rynku europejskim.
