StoryEditor

Czym tak naprawdę jest uprawa bezorkowa? Josef Strangl (Horsch)

W trakcie Sesji Uprawa i techjnika II podczas VIII Forum Rolników i Agrobiznesu w Poznaniu rozmawialiśmy m. in. o uprawie bezorkowej. O tym, co tak naprawdę kryje się pod tym pojeciem rozmawialiśmy z jednym z naszych prelegentów - Josefem Stranglem z firmy Horsch Maschinen GmbH.
22.12.2023., 07:05h

Jan Beba, top agrar Polska: Uprawa bez pługa jest dziś naszym głównym tematem sesji. Jak można ją prowadzić efektywnie, gdy a polu mamy wysokie międzyplony lub duże ilości obornika do wymieszania z glebą? 

Josef Strangl, Horsch: Pod pojęciem uprawa bezorkowa kryje się wiele znaczeń. Na pewno nie oznacza ona tylko głębokiego spulchnienia gleby. Chodzi w niej również o to, by równomiernie rozmieścić w glebie materię organiczną i umożliwić jej rozkład. Ma to duże znaczenie przede wszystkim w suchych warunkach, jak również w skrajnie wilgotnych. Gdy zadbamy o jak najlepsze wymieszanie resztek z glebą, możemy pracować na mniejszej głębokości. To samo dotyczy siewu w mulcz, który również może obejmować stosowanie kultywatorów do odpowiedniego przygotowania gleby.

Jan Beba: Czy jest to konieczne, by w gospodarstwie posiadać zróżnicowany park maszynowy do wykonywania uprawy? Jaka jest najlepsza droga do optymalizacji ich wykorzystania?

Josef Strangl: Obecnie duże znaczenie w komponowaniu parku maszynowego odgrywa ekonomia. Musimy więc ocenić, na ile uniwersalny jest sprzęt, jakim obecnie dysponuje w gospodarstwie. Czasem trzeba szukać kompromisów. To indywidualne wyzwanie gospodarstwa, zarówno pod względem wielkości areału jak i mocy dostępnych ciągników. Jaki mam cel i jak zróżnicowany płodozmian zamierzam stosować w gospodarstwie. To temat złożony, ale są na rynku rozwiązania, tzn. uniwersalne maszyny, które dobrze poradzą sobie w każdych warunkach. To kompromis, ale zawsze trzeba mieć na względzie opłacalność podejmowanej inwestycji.

Jan Beba: Tej jesieni na polach mamy wyjątkowo dużo wody, a w innych latach zmagaliśmy się z suszą. Czy Pańskim zdaniem można w tak różnych i skrajnych warunkach poradzić sobie wykorzystując jedną maszynę?

Josef Strangl: To duże wyzwanie by skutecznie poradzić sobie z pracą w tak ekstremalnych warunkach. Tu musimy szukać kompromisu. My jako producent również pracujemy nad tym, by nasze maszyny były jak najbardziej uniwersalne. Są jednak granice po przekroczeniu których nie powinno się pracować w polu. Musimy też dobrze dobierać i realizować zabiegi. Przykładowo, w uprawie po żniwach powinniśmy zadbać, by jak najwięcej powierzchni pola było pokryte słomą, bo jasny kolor ogranicza nagrzewanie i parowanie wody z gleby. Z kolei w mokrych warunkach wstrzymać się z siewem bezpośrednim i zastosować przesuszającą uprawę na całej powierzchni. Siew bezpośredni może być rotacyjny, a technologie uprawy powinny być dobierane do aktualnych warunków. To jednak duże wyzwanie, by poradzić sobie z tym dysponując ograniczonym parkiem maszynowym.

Jan Beba: W technologiach bezorkowych popularnym tematem jest właśnie siew bezpośredni. Jak dziś ocenia Pan tę technologię i dostępny sprzęt.

Josef Strangl:: Z jednej strony mamy oczywiście siew w mulcz, gdzie tak jak w przypadku strip-tillu gleba jest intensywnie uprawiana tylko w rzędach uprawianych roślin. Mamy też temat siewu bezpośredniego w poprzedzającą uprawę. To rozwiązanie dobrze sprawdza się w większości warunków poza bardzo wilgotnymi na ciężkich stanowiskach. Dlatego jestem za rozwiązaniem rotacyjnego siewu bezpośredniego, czyli wtedy gdy jest to możliwe. Dobrym do tego przykładem jest siew zbóż po rzepaku, gdzie korzystając z dobrej struktury gleby nie ma potrzeby jej głębokiego spulchniania i mnożenia kosztów, straty energii. Takie podejście, może nam na przyszłość dać wiele korzyści. Siew bezpośredni może też być pomocny w zakresie walki z chwastami jednoliściennymi, jak wyczyniec, gdzie przez nieodwracanie gleby można skutecznie obniżyć jego populację, stosując przy tym mniej środków ochrony roślin w myśli integrowanej ochrony roślin.

Jan Beba
Autor Artykułu:Jan Beba

Jan Beba - dziennikarz specjalizujący się w technice rolniczej, energii odnawialnej i budownictwie. Od 13 lat związany z redakcją top agrar Polska, od dwóch na stanowisku zastępcy redaktor naczelnej. Pracę dziennikarza łączy z prowadzeniem gospodarstwa rolnego w woj. wielkopolskim. Jest inicjatorem i autorem dziesiątek testów ciągników i maszyn rolniczych, artykułów poradnikowych, reportaży i komentarzy publikowanych na łamach top agrar Polska oraz topagrar.pl. Celem realizowanych testów maszyn rolniczych jest porównywanie technologii, funkcjonalności i ergonomii pracy. Autor w szczególności stawia na praktyczne ujęcie realizowanych testów, nierzadko łączonych z profesjonalnymi doświadczeniami polowymi, np. w siewie międzyplonów czy kukurydzy integrującymi technologie rolnictwa 4.0. W pracy badawczej regularnie korzysta ze wsparcia kadry naukowej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Ważnym elementem przygotowywanych publikacji jest również analiza kosztów pracy maszyn i urządzeń w gospodarstwie. Pasją autora jest energetyka odnawialna, ze szczególnym uwzględnieniem biogazu. W relacjach z licznych reportaży z polskich i europejskich gospodarstw oraz konferencji prezentuje najlepsze praktyki wdrażania tej technologii w praktyce. Od wielu lat współorganizuje wiodące w kraju konferencje o tematyce rolniczej, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, Forum Mleko, Seminarium OZE czy pokazy maszyn rolniczych z cyklu Żniwa i siew z top agrar i profi.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
Bartłomiej Czekała
Autor Artykułu:Bartłomiej Czekała
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
15. kwiecień 2026 02:40