Krokosz barwierski (Carthamus tinctorius L.) należy do rodziny astrowatych. Jest rośliną jednoroczną, która wytwarza nasiona zawierające około 30 - 40 proc. tłuszczu. Choć może przypominać inne rośliny kwitnące na żółto i pomarańczowo, jego znaczenie gospodarcze wiąże się przede wszystkim z możliwością pozyskiwania oleju. Dawniej krokosz wykorzystywano do produkcji czerwonych i żółtych barwników. Obecnie jego nasiona są surowcem dla przemysłu olejarskiego, spożywczego i kosmetycznego. Roślina może być również wykorzystywana w mieszankach okrywowych ze względu na rozwijający się korzeń palowy.
Krokosz w Polsce. Uprawa wciąż na niewielką skalę
Krokosz barwierski można uprawiać w polskich warunkach klimatycznych. Prowadzono również badania nad jego uprawą, a roślina jest rozpatrywana jako jedna z alternatyw dla tradycyjnych gatunków jarych. Jej zaletą jest stosunkowo dobra tolerancja okresowych niedoborów wody.
Dostępne zestawienie powierzchni upraw, opublikowane przez serwis Pożytki Pszczele i przypisywane danym ARiMR, wskazuje jednak, że krokosz pozostaje w Polsce rośliną niszową. W wymienionych województwach wykazano łącznie 20,1 ha upraw.
Największą powierzchnię odnotowano w województwie:
- lubelskim – 10,3 ha.
- kujawsko-pomorskim i śląskim było to po 2,1 ha,
- a w lubuskim 1,7 ha,
- w pomorskim wykazano 1,3 ha,
- w podkarpackim 1 ha,
- w świętokrzyskim 0,7 ha,
- w małopolskim 0,5 ha,
- a w warmińsko-mazurskim 0,4 ha.
Mimo niewielkiej skali uprawy krokosz może być interesującym kierunkiem dla gospodarstw poszukujących nowych możliwości produkcji i zarobku. Warunkiem jest jednak sprawdzenie, czy istnieje odbiorca zainteresowany zakupem nasion.
Niemcy pokazują, jak można wykorzystać potencjał rośliny
Przykładem wykorzystania krokosza na cele olejarskie są Niemcy. Jak wynika z opisu tamtejszej produkcji, rozpowszechnione są dwie odmiany: Calin i Salem. Odmianę Calin rozmnaża i dystrybuuje niemiecka firma Marold Ökologischer Samenbau GmbH & Co. KG. Krokosz najlepiej rozwija się na umiarkowanie wilgotnych glebach piaszczysto-gliniastych, gliniastych piaskach oraz glebach lessowych. Jako przedplonu nie zaleca się innych roślin należących do rodziny astrowatych. Po zbiorze krokosza można natomiast uprawiać inne gatunki.
W niemieckich warunkach siew przypada zwykle na okres od końca marca do połowy kwietnia. Zalecana obsada wynosi od 70 do 90 nasion na metr kwadratowy, co odpowiada około 25 do 35 kg materiału siewnego na hektar. Nasiona umieszcza się na głębokości około 2–3 cm, a rozstaw rzędów może wynosić od 12,5 do 50 cm. Roślina stosunkowo szybko się rozwija i dobrze krzewi, dzięki czemu może konkurować z chwastami.
Zobacz także: Polskie arbuzy wygrywają z importowanymi. Plantator wyjaśnia, skąd bierze się ich smak
W latach o dużej ilości opadów zagrożeniem bywają choroby grzybowe, między innymi szara pleśń wywoływana przez Botrytis. W przytoczonym opisie niemieckiej uprawy wskazano również na brak zatwierdzonych środków ochrony roślin przeznaczonych dla krokosza.
Zbiór we wrześniu, plon do 3 ton z hektara
W niemieckich warunkach zbiory krokosza można rozpoczynać od początku do połowy września, wykorzystując kombajn zbożowy. Podawane plony wynoszą od 2 do 3 ton nasion z hektara. W przypadku dobrego zaopatrzenia gleby w składniki pokarmowe nawożenie może nie być konieczne. Przy założonym plonie 2 ton z hektara zapotrzebowanie rośliny określono na około 90 kg azotu, 15–20 kg fosforu, 80–100 kg potasu i 8–10 kg magnezu na hektar. Rzeczywiste nawożenie powinno jednak uwzględniać zasobność gleby i potrzeby konkretnej plantacji.
Nasiona można przechowywać w stabilnych warunkach przy wilgotności poniżej 9 proc. Przed rozpoczęciem uprawy na większej powierzchni warto jednak sprawdzić wymagania potencjalnego odbiorcy dotyczące wilgotności, czystości i jakości surowca.
Od nasion do oleju. Kto może być odbiorcą?
Najważniejszym kierunkiem wykorzystania krokosza pozostaje produkcja oleju. Nasiona zawierające 30–40 proc. tłuszczu mogą być przetwarzane w tłoczniach na olej krokoszowy, wykorzystywany między innymi w przemyśle spożywczym i kosmetycznym.
Drugim możliwym kierunkiem zagospodarowania rośliny są jej kwiaty. Po wysuszeniu mogą trafiać do branży zielarskiej, herbacianej i kosmetycznej. Krokosz był również wykorzystywany jako źródło naturalnych barwników.
Dla rolnika zainteresowanego uprawą najważniejsze jest jednak ustalenie, kto kupi nasiona i na jakich warunkach. Sam fakt, że na rynku dostępny jest olej krokoszowy, nie oznacza jeszcze, że producent oleju prowadzi skup surowca od zewnętrznych dostawców.
Przetwarzanie krokosza może być szczególnie interesujące dla przedsiębiorstw, które dysponują własną olejarnią i mają już rozwinięte kanały sprzedaży. W przypadku gospodarstw planujących rozpoczęcie uprawy kluczowe będzie więc sprawdzenie możliwości współpracy z tłoczniami i zakładami przetwórczymi.
Krokosz barwierski w Polsce. „Uprawiamy go pod własne oleje”
Gospodarstwo Ogrodnicze Daniel Żyrkowski EKOROL uprawia krokosz barwierski na własne potrzeby. Jak wynika z rozmowy z rolnikiem, plantacja zajmuje około hektara, a pozyskane nasiona trafiają do olejarni.
- Mamy swoją olejarnię i produkujemy tylko na nasiona, nie na płatki. Uprawiamy krokosz pod własne oleje - wyjaśnia rolnik.
Jak zaznacza, krokosz barwierski pozostaje niszową rośliną, choć zainteresowanie nim stopniowo rośnie.
- To jest taki olej niszowy, po prostu jeszcze nieznany. Mamy go od kilku lat, a dopiero teraz ludzie zaczynają o niego pytać. Pojawia się zainteresowanie - mówi.
Ile kosztują nasiona krokosza i jak wygląda uprawa?
W rozmowie rolnik podał cenę około 4,50 zł za kilogram nasion pytany o ceny skupu. Zastrzegł jednak, że gospodarstwo produkuje je przede wszystkim na własne potrzeby i nie poszukuje obecnie dodatkowych odbiorców. Z jego doświadczeń wynika, że do uprawy można wykorzystywać standardowy sprzęt rolniczy.
- Zwykły kombajn, zwykły siewnik. Można siać zwykłym siewnikiem - wskazuje. Ważnym elementem przygotowania surowca jest jego oczyszczenie i odpowiednia wilgotność.
- Jak wszystkie nasiona, musi być odpowiednio suche. Maksymalnie do 8 proc. wilgotności. Doczyszczamy je, żeby nie było ziemi, kurzu czy piasku - wyjaśnia.
Przykład gospodarstwa pokazuje, że krokosz barwierski może być wykorzystywany w ramach własnego przetwórstwa.
Czy krokosz ma szansę stać się nowym kierunkiem produkcji w Polsce?
Niewielka powierzchnia upraw wskazuje, że krokosz nie jest jeszcze powszechnym gatunkiem na polskich polach. Jednocześnie jego wykorzystanie do produkcji oleju i surowców dla innych branż daje podstawy do zainteresowania się tą rośliną.
Nie przesądza to jednak o opłacalności jej uprawy. Potrzebne są informacje o rzeczywistych plonach osiąganych w polskich warunkach, kosztach produkcji oraz cenach oferowanych przez odbiorców. Istotne znaczenie ma również dostępność odpowiedniego materiału siewnego i możliwość sprzedaży całego zebranego plonu. Dlatego przed zasianiem większego areału warto porozmawiać z olejarniami i zakładami przetwórczymi. Dopiero ustalenie warunków odbioru, wymagań jakościowych oraz ceny pozwoli ocenić, czy krokosz może stać się opłacalnym uzupełnieniem produkcji w konkretnym gospodarstwie.
Patrycja Bernat
Pożytki Pszczel/tlllr.thueringen.de/uni-hohenheim.de/bvl.bund.de/bio-marold.de/ topagrar.com/rolnicy.com
