- W 2026 r. na terytorium Polski stwierdzono 5 ognisk choroby niebieskiego języka (BT). Od ostatniego komunikatu z dnia 4 lutego br. stwierdzono 1 nowe ognisko BT w województwie dolnośląskim w powiecie oławskim - czytamy w komunikacie Głównego Inspektoratu Weterynarii.
Ognisko wykryto w miejscowości Brzezinki w gminie Jelcz-Laskowice. W gospodarstwie utrzymywano 11 sztuk bydła, z czego u jednej z nich wykryto wirusa BTV. Mimo, że wyznaczono nowe ognisko choroby to obszar, który nie jest wolny od choroby się nie rozszerzył, bo już w tym regionie stwierdzono chorobę, a strefa została wyznaczona.
Choroba niebieskiego języka w Polsce
W większości przypadków o wyznaczaniu ognisk choroby zadecydował dodatni wynik rutynowych badań w kierunku BTV lub dodatni wynik badania podczas zgłoszenia chęci przemieszczenia bydła do stref wolnych od choroby, a nie samo zgłoszenie objawów klinicznych przez rolnika. Co prawda w Niemczech mówi się o gorszej płodności czy wydajności mlecznej bydła, ale w Polsce choroba zwykle przebiega bezobjawowo i bez badania nikt nie zorientowałby się, że zwierzę jest chore.
Jedyną metodą zabezpieczającą zwierzęta przed zachorowaniem jest stosowanie środków odstraszających owady kłujące oraz zakup zwierząt z gospodarstw o znanym statusie epidemiologicznym. Choroba nie jest zwalczana z urzędu, ale jest objęta obowiązkiem zgłaszania i monitoringu. Choroba występuje w wielu unijnych krajach m.in. we Francji, Włoszech, Niemczech oraz Hiszpanii.
Choroba niebieskiego języka po raz pierwszy została wykryta w Polsce w 2024 r., wówczas wyznaczono 7 ognisk, w 2025 r. 81 ognisk, a w tym roku 5 ognisk - w woj. pomorskim, zachodniopomorskim, opolskim i dolnośląskim. Wraz ze wzrostem temperatury i pojawieniem się kuczmanów ryzyko zakażenia rośnie. Wektorem wirusa są kuczmany - owady kłująco-ssące, ale również krew oraz nasienie. Na chorobę podatne jest bydło, kozy oraz owce.
