Wszystko co nowe, świeże, prosto z gospodarstwa sprzedaje się błyskawicznie. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, ile za tym stoi pracy i czasu, aby odważyć się zrobić ten pierwszy krok, a po drodze być cierpliwym i nie poddawać się mimo trudności.
Damian Morcinek prowadzi Rolniczy Handel Detaliczny i sprzedaje prosto z gospodarstwa mleko, nabiał, gęsi i kaczki, ziemniaki oraz przetwory mięsne. Początkowo stanowiło to jedynie źródło dodatkowego dochodu, ale teraz gdy działalność się rozkręciła, etat nie jest już potrzebny. Przepis jest prosty, ale nie dla wszystkich jednak wykonalny - wystarczy dobry pomysł, garść chęci i budżet na start.
- Działalność RHD rozpocząłem niespełna trzy lata temu. Działalność pierwotnie dotyczyła przetwórstwa mięsnego związanego z drobiem, bo zajmuję się też hodowlą drobiu wolnowybiegowego. Z racji tego, że rodzice prowadzą i prowadzili hodowlę bydła mlecznego, to żeby uzupełnić asortyment, rozszerzyłem RHD o sprzedaż nabiału i mleka – mówi Damian Morcinek. W gospodarstwie produkuje twaróg, proste sery podpuszczkowe, a także swojskie masło. Produkcja odbywa się pod konkretne zamówienia.
Od pomysłu do realizacji i sukcesu
Rodzina Morcinka mleko oddaje do OSM Włoszczowa. Część zwierząt jest zarejestrowana na syna, część na rodziców, którzy mają osobne gospodarstwo. Pomysł na mlekomat narodził się około rok temu.
- Przeglądając ogłoszenia, trafiłem na informację o mlekomacie na sprzedaż w Koninie. Tego konkretnego automatu nie udało się niestety kupić. Rozpocząłem więc intensywne poszukiwania, rozmawiałem z byłymi właścicielami mlekomatów, byłem też w Niemczech, żeby mieć się na czym wzorować – mówi rolnik. Automaty vendingowe uzupełniane przez rolników przeróżnymi produktami spożywczymi są bardzo popularne w Niemczech.
- Kiedy byłem już przekonany do inwestycji, zacząłem szukać miejsca. Miejsce znalazłem, ale w trakcie realizacji miałem różne problemy. Ostatnią deską ratunku był kontakt z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa. KOWR przeprowadził szereg rozmów i w ciągu tygodnia cały proces administracyjny związany z mlekomatem został zakończony – podkreśla z ulgą rolnik, którego mlekomat stoi w Opolu na ul. Pużaka 19 dopiero drugi dzień - telefony się urywają, a pod urządzeniem ustawiają się kolejki.
Gospodarstwo rolne w powiecie oleskim
W gospodarstwie powierzchni 20 ha (plus dzierżawy) rodzina utrzymuje ok. 20 krów.
- Prowadzimy też chów drobiu – gęsi i kaczek ok. 250 sztuk na sezon, na sprzedaż bezpośrednią i do przetwórstwa. Uprawy to przede wszystkim łąki, kukurydza na kiszonkę, zboża oraz ziemniaki, które są częściowo przeznaczone na skarmianie drobiu, a częściowo na sprzedaż – wymienia rolnik.
Pierwsze kroki w ramach RHD
Rolnik podkreśla, że początki nie były łatwe, ale już na obecnym etapie produkcji i przetwórstwa utrzymuje się wyłącznie z tej działalności.
- Gdy zaczynałem RHD, przez pierwszy rok równolegle pracowałem, a RHD było działalnością dodatkową. Od niespełna dwóch lat zajmuję się już tylko Rolniczym Handlem Detalicznym – z tego żyję i rozwijam się – zaznacza rolnik. Mlekomat został zakupiony z własnych środków, bez dofinansowania.
- Firmy oferują także wypożyczenie takiego sprzętu, ale po zsumowaniu plusów i minusów, a przede wszystkim nastawieniu na długoterminową inwestycję, zdecydowałem się na zakup. Dzierżawa oznaczałaby niższy jednorazowy koszt, ale generowałaby stałe, comiesięczne obciążenia. Plany rozwoju obejmują rozszerzenie asortymentu dostępnego w automacie – takie sugestie już się pojawiają i jak najbardziej planuję to rozwinąć. Na razie jest to etap testowy: obserwuję, jak sprawdzi się automat i jak rynek, czyli klienci, go przyjmą. To dopiero drugi dzień działania mlekomatu, więc na razie widać „gorączkę próbowania”. Myślę, że po miesiącu będę w stanie wyrobić sobie bardziej miarodajną opinię i wtedy podejmę decyzje co dalej – mówi rolnik.
Pierwszy sukces – „zeszło wszystko”
Rolnik pozytywnie zaskoczony, zaznacza, że od wczoraj, odkąd Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego opublikował na swojej stronie informację o mlekomacie, został zasypany telefonami, pytaniami i sugestiami nowych lokalizacji. Pierwszego dnia błyskawicznie zniknęło 120 l mleka, a dziś rano przed uzupełnieniem automatu stała kolejka.
- Niektórzy dzwonią, że mogą pomóc znaleźć miejsce w różnych miejscowościach. Pojawiają się prośby o otwarcie mlekomatów nie tylko w pobliżu, w województwie opolskim, ale nawet w zachodniopomorskim czy w podlaskim – podkreśla Damian Morcinek.
W nowym mlekomacie mieści się jednorazowo 120 litrów mleka, które jest codziennie uzupełniane. Cena mleka wynosi 5 zł za litrową butelkę plastikową i 7 zł za litrową butelkę szklaną. Mleko jest świeże, niepasteryzowane, pełnotłuste.
- Ostatnie badania parametrów wykazały zawartość tłuszczu na poziomie 5,26% - chwali się rolnik. Zapewne to za sprawą mieszanki krów mlecznych w stadzie od HF-ów, po simentale, a niedawno do stada dołączyły krowy rasy jersey.
- Jersey w oczywisty sposób wpływa na wyższą zawartość tłuszczu, a obecnie wśród rolników prowadzących RHD panuje moda na tę rasę – klienci też inaczej patrzą, gdy słyszą, że w stadzie jest krowa Jersey – dodaje rolnik.
Niebawem znów skontaktujemy się z rolnikiem, żeby sprawdzić jak sobie radzi w biznesie i czy da się faktycznie na tym zarobić.
