StoryEditor

Co powinien zawierać dobry preparat mlekozastępczy? "Mleko z mleka" na światowy rynek!

To największy zakład produkcji preparatów mlekozastępczych dla zwierząt w Polsce. Odwiedziłem firmę Agro-Netzwerk Polska w Chąśnie k. Łowicza, gdzie z tajnikami rynku i produkcji zapoznał mnie jej współwłaściciel (firma rodzinna) Piotr Banaszak, od 35 lat związany z produkcją preparatów.

07.01.2026., 14:00h

Pańska firma promuje hasło "Mleko z mleka". Na czym ono polega?

"Mleko z mleka" to nie tylko nasza marka, ale również filozofia produkcji. Nasze preparaty mlekozastępcze dla zwierząt są oparte głównie na komponentach mlecznych o jakości spożywczej. Powstają w naszej wytwórni, wybudowanej w Chąśnie w 2017 r. Zamiast popularnych na rynku jedynie białek serwatkowych stawiamy również mocno na kazeinę.

W każdym naszym produkcie są (białka mleka) w formie kazeiny. Jest też laktoza. Nasz "najsłabszy" preparat dla starszych cieląt ma 20% laktozy, a przeważnie 40–50, a nawet 60%. Nie stosujemy tanich zamienników tego cukru (laktozy). Wiem, że tylko naturalne substancje odżywcze prosto z mleka mogą zapewnić cielętom najlepsze warunki do dynamicznego wzrostu w pierwszych tygodniach życia – to nas wyróżnia.

Co powinien zawierać dobry preparat?

Kluczem do produkcji preparatu wysokiej jakości są najlepsze składniki, dlatego każda dostawa przechodzi ścisłą kontrolę w laboratorium. Niemniej ważny jest nowoczesny proces wytwarzania i właściwa receptura. Optymalnie zbilansowane białko i tłuszcz zapewniają całkowite pokrycie potrzeb rosnących zwierząt.

image
Piotr Banaszak, Agro NetzWerk Polska
FOTO: Beba

W składzie naszego każdego mleka jest zarazem pełnotłuste i odtłuszczone mleko. Ma to wiele zalet, bo ułatwia karmienie, niezależnie od rutyny i pory dnia. Wysoce zemulgowany tłuszcz (100% metoda rozpyłowa) jest idealnym źródłem łatwo przyswajalnej energii, niezbędnej do szybkiego i prawidłowego wzrostu. Niskie poziomy włókna zapewniają bardzo dobrą rozpuszczalność oraz stabilność roztworu, natomiast zawartość probiotyków, zakwaszaczy oraz kompletu witamin umożliwia zwalczanie czynników chorobowych i wyklucza występowanie biegunek. Ponad 90% komponentów pochodzi właśnie z polskich mleczarni, co jest naszą dumą.

Czy preparatem mlekozastępczym można zaszkodzić?

Tak, szczególnie zbyt dużą koncentracją niedostosowaną do wieku i fazy rozwoju cieląt, szczególnie stosując preparaty, w których dominują białka pochodzenia mlecznego. W pierwszych dniach życia kluczowe jest przygotowanie odpowiedniej mieszanki, co nie zawsze hodowcy respektowali, dodając zapobiegawczo dużo preparatu, co jest błędem. Aby tego uniknąć, opracowaliśmy szczegółowe zalecenia co do sporządzania mieszanki, a dodatkowo dla naszych przedstawicieli przygotowaliśmy specjalnie wyskalowane refraktometry, dzięki którym mogą zweryfikować właściwe przygotowanie mieszaniny. Ci rolnicy, którzy przestawili się na dokładne sporządzanie preparatu do odpoju, szybko na tym wygrali!

Skąd pomysł na taką działalność?

Pomysł zrodził się po powrocie ze Stanów Zjednoczonych, gdzie po skończeniu w Polsce zootechniki, kontynuowałem naukę w tym kierunku. Właśnie wtedy zająłem się rozwojem produkcji i sprzedaży preparatów amerykańskiej marki w kraju, zdobywając doświadczenie oraz wiedzę. Po tym prawie 10-letnim epizodzie w latach 90., opisując to w wielkim skrócie, postawiłem na własną działalność pod marką Agro-Netzwerk Polska.

Od samego początku wyróżniamy się w 100% polskim kapitałem (firma rodzinna) i idąc tym tropem, zależy nam na wykorzystywaniu do produkcji jak największej liczby polskich dostawców. W tym zakresie współpracujemy z wieloma polskimi mleczarniami. Obco brzmiąca nazwa mojej firmy miała ułatwić mi sprzedaż na rynkach zagranicznych w pierwszych latach działalności, kiedy jeszcze polska marka nie miała najwyższych notowań. Z czasem podejście naszych zagranicznych klientów zmieniło się na korzyść polskich marek, ale już nie zmieniałem nazwy.

Jak wygląda oferta Agro-Netzwerk?

W podstawowej ofercie mamy bardzo szeroką paletę preparatów mlecznych, głównie dla cieląt. W tej chwili produkujemy ponad 300 rodzajów preparatów mlekozastępczych właśnie dla cieląt, ale są też preparaty dla prosiąt, jagniąt, koźląt, źrebiąt, a także żubrów, wielbłądów czy alpak. Technologiczne, jak i bazą surowców jesteśmy w stanie wyprodukować każdy rodzaj preparatu mlecznego zastępującego mleko matki w żywieniu dowolnych zwierząt.

W naszym wolumenie sprzedaży prawie 80% stanowią produkty klasy premium. Rynek tych produktów rośnie. Stawiamy na produkty premium, dlatego nasze preparaty pakujemy w worki aluminiowe, które zapewniają lepszą od tradycyjnych dwuwarstwowych worków szczelność i są łatwiejsze w recyklingu (żółty worek na odpady), bez konieczności sortowania i rozdzielania. Część naszych produktów przygotowujemy na zlecenie innych marek.

Niebawem w Chąśnie uruchomi pan niezwykle nowoczesny zakład. Jak zmienią się możliwości produkcji?

Obecnie dziennie w Chąśnie możemy wyprodukować proszek, pozwalający na sporządzenie 500 tys. litrów mleka (15 tys. ton proszku rocznie). Roczna produkcja w nowym zakładzie sięgnie 40 tys. ton preparatów mlekozastępczych, co znacznie przekroczy potencjał polskiego rynku, który rocznie wchłania niecałe 30 tys. ton.

Zdecydowałem się na budowę bez subwencji z UE, dzięki czemu nie jest ona skomplikowana proceduralnie, a finalne koszty są niższe. Pracę zdominuje automatyka. Budujemy zakład, w którym nie będzie pracy fizycznej, a praca maszyn sterowana będzie automatycznie.

Warto podkreślić, że przy powstawaniu linii technologicznej pomogło mi wielu polskich producentów maszyn. Dzięki temu linia jest zoptymalizowana pod mój zakład, dlatego nie znajdzie się tu maszyn typowych, dostępnych na rynku.

Cały zakład jest nastawiony na dwie rzeczy – absolutną kontrolę jakości i zapewnienie powtarzalności składu, surowców, parametrów i zgodności z nimi. Linie mogą pracować bez przerwy i mogę je uruchomić zdalnie. Kolejnym ważnym elementem jest zapewnienie wolumenu i automatyzacja, która spaja powyższe. Przy założeniu pracy przez 12 godzin dziennie wydajność ma sięgnąć 152 t preparatu mlekozastępczego.

Jaka jest rola laboratorium?

W 2020 roku powstało nasze ultranowoczesne laboratorium mleka, w którym badamy 100% surowca oraz 100% gotowego preparatu mlecznego (każdą tonę) przed wysyłką do klienta. Zdarza się, że w tygodniu odsyłamy kilka aut ze słabym surowcem. Bez tego nie da się zrobić dobrego preparatu.

image
Laboratorium surowcowe
FOTO: Beba

Planowana produkcja sprawia, że bardzo dużo towaru musi trafić na eksport. Jak trzeba się na to przygotować?

Mając to na uwadze, mam już zakontraktowane wybrane składniki preparatów na 18 miesięcy naprzód, a sprzedaż produktów jest już zakontraktowana w 75%. To prawda, trzonem będzie eksport na nowe rynki, ale aby tam dotrzeć, rozmowy trwały wiele lat.

Jak pan ocenia nasz rynek mleka?

Polska jest absolutnie wybitnym krajem pod względem produkcji mleka. W ostatnich 25 latach świetnie wykorzystaliśmy warunki, które mamy. Widzimy, że co roku zwiększamy produkcję dzięki lepszej wydajności od krowy. Trzeba jednak pamiętać, że koszty naszej produkcji, m.in. przez konieczność spełnienia unijnych wymagań przez rolników i mleczarnie, są wysokie. Nie zmienia to jednak faktu, że nasi rolnicy produkują coraz lepsze mleko i mają z tego pieniądze, a nasze przetwórstwo jest bardzo jakościowe. Mamy duże spółdzielnie, mocne w eksporcie, a także kilka specjalistycznych.

Co jest dziś największym wyzwaniem dla branży i firmy?

Musimy uważać na zawirowania rynkowe z powodów konfliktów zbrojnych, zmian klimatu, czy na skutek polityki. Problemem są też choroby zakaźne bydła. Odczuliśmy, jak wskutek pryszczycy przez dwa miesiące nie napływały do kraju cielaki do opasu. Największym zagrożeniem dla firmy jest konkurencja, głównie holenderska.

Jakie trendy w mleku przekładają się na działalność?

Wciąż sporo mówi się o produktach modyfikowanych genetycznie. Nie przyjmujemy nic, co ma pochodzenie GMO, dzięki czemu wszystkie produkty są wolne od GMO. Nie jest to łatwe, bo nierzadko te same surowce, ale z certyfikatem non GMO są o 25% droższe. Szczególnie rolnicy w Europie Zachodniej chętniej kupują preparaty bez GMO.

Aby lepiej odpowiadać na wyzwania przyszłości, chciałbym zainwestować w fermę doświadczalną dla cieląt. To moje marzenie, bliskie do realizacji, bo mam już projekt i pozwolenie na budowę.

Co nowego można zaleźć w ofercie?

Warto zwrócić uwagę na linię preparatów przeznaczoną dla cieląt z zakupu. Tam jest też siara, którą pozyskujemy od krów pierwiastek z Austrii, z wysokim udziałem przeciwciał. To ważne, bo jednym z wyzwań dla rolników jest stres transportowanych cieląt. W jego efekcie cielak nie produkuje laktazy, enzymu do trawienia cukru mlecznego (laktozy). W takiej sytuacji pojenie preparatem pełnowartościowym daje odwrotne skutki w postaci wzdęć czy biegunki. Naszą odpowiedzią jest preparat "pierwszy dzień", dający cielakom elektrolity, witaminy, zabezpieczający przed chorobami. To historia nowego produktu, która zaczęła się od sygnału z rynku, głównie od handlarzy, którzy polecili go dalej.

Jak wygląda sieć sprzedaży?

Sprzedajemy przez sieć dystrybutorów, która systematycznie się rozwija. Nadal w wybranych rejonach kraju poszukujemy zarówno autoryzowanych dystrybutorów, jak i pracowników w celu nawiązania stałej wieloletniej współpracy. Zapraszamy!

Dziękuję za rozmowę.

Jan Beba
Autor Artykułu:Jan Bebaredaktor „top agrar Polska”, specjalista w zakresie techniki rolniczej.
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
08. styczeń 2026 13:02