Sprzedaż ŚOR wzrosła o ponad 300 tys. ton
Według danych Polskiego Stowarzyszenia Obsługi Rolnictwa, w 2024 roku sprzedaż środków ochrony roślin wzrosła o około 316 tys. ton. Względem 2023 roku był to wzrost o 8%. Wzrost ten również można określić jako odbicie po bardzo głębokich spadkach po latach 2022 i 2023, gdzie głównym motorem były warunki agrometeorologiczne.
- 40% sprzedaży to środki z grupy fungicydów oraz bakteriocydów. W grupie tej 61,4% stanowiły preparaty nieorganiczne, czyli związki miedzi i siarki.
- Herbicydy i desykanty osiągnęły 35% wartości sprzedaży, w tym herbicydy organofosforowe, w tym również glifosat.
- Insektycydy i akarycydy uzyskały 17% sprzedaży.
- Moluskocydy, regulatory wzrostu roślin i pozostałe produkty łącznie poniżej 10% sprzedaży.
Które kraje sprzedają najwęcej ŚOR?
Jeżeli chodzi o unijną sprzedaż środków ochrony roślin wygląda ona następujaco:
- Francja (22% unijnej sprzedaży w 2024 r.),
- Hiszpania (19%),
- Niemcy (14%)
- i Włochy (13%)
Te cztery państwa notują najwyższe wolumeny niemal we wszystkich głównych grupach produktowych - co koresponduje z ich pozycją jako czterech największych producentów rolnych UE (52% unijnego użytkowanego areału rolnego, 49% gruntów ornych).
Polska na piątym miejscu
- Piątym rynkiem pod względem wolumenu jest Polska, z udziałem szacowanym na ok. 8% unijnej sprzedaży (ok. 25 tys. ton w 2024 r.). Łącznie ta piątka największych rynków - Hiszpania, Francja, Włochy, Niemcy i Polska - odpowiadała za 76% całkowitej sprzedaży pestycydów w UE, a w 2024 roku wspólnie odnotowała wzrost sprzedaży o niemal 10% względem roku poprzedniego - podaje POLSOR.
Mimo tego, że Europa w ostatnim czasie pozostaje w trendzie redukującym wolumen zużycia środków ochrony roślin, to w skali światowej sektor ŚOR pozostaje w fazie dynamicznego wzrostu.
Za największy udział w światowej sprzedaży odpowiadają Kraje Azji i Pacyfiku - było to około 38% w roku 2025. Udział ten uwarunkowany jest intensywnymi systemami upraw zbożowych w Chinach, Indiach i Indonezji oraz rządowymi programami wsparcia finansowego.
Natomiast w oparciu o odmienny model rozwija się Ameryka Południowa. Wzrost powierzchni uprawy soi, kukurydzy, która nastawiona jest na jak największe zbiory i intensowną ochronę.
- Ameryka Północna pozostaje rynkiem dojrzałym, na którym mechanizmy rynkowe odgrywają większą rolę niż polityka środowiskowa w Europie. Bliski Wschód i Afryka to rynek najbardziej heterogeniczny, kształtowany przez deficyt wody i rosnącą presję nowych agrofagów. Ta rozbieżność między regionami nie jest przypadkowa - wynika z odmiennego etapu rozwoju rolnictwa, odmiennej struktury upraw i, przede wszystkim, odmiennego podejścia regulacyjnego do chemicznej ochrony roślin - wyjaśnia PSOR.
Zobacz także: Zaprawianie zbóż 2026: na co zwrócić uwagę przy wyborze preparatu?
Co sprzyja wzrostowi sprzedaży ŚOR?
Czynnikami sprzyjającymi wzrostowi sprzedaży jest przede wszystkim:
- presja demograficzna i rosnące globalne zapotrzebowanie na żywność przy bardzo ograniczonej możliwości zwiększenia powierzchni upraw.
- rolnictwo precyzyjne: - sensory, opryskiwacze o zmiennej dawce i platformy decyzyjne wspierane sztuczną inteligencją zwiększają efektywność stosowania środków i wspierają wzrost wartości rynku poprzez produkty o wyższej precyzji działania i cenie jednostkowej - tłumaczy POLSOR.
- migracje agrofagów związane ze zmianą klimatu.
- rozwój rynku biologicznego, na ten moment biopestycydy odpowiadają już za około 12% światowych przychodów sektora.
- istniejące programy rządowego wsparcia i subsydiów.
A co ogranicza wzrost sprzedaży środków ochorny?
Do czynników ograniczających wzrost sprzedaży zaliczamy:
- rygorystyczne procedury rejestracyjne,
- odporność agrofagów na dotychczasowe mechanizmy działania,
- ekspansja rolnictwa ekologicznego,
- presja środowiskowa i zdrowotna,
- zmienność cen surowców petrochemicznych.
Nie da się ukryć, że europejski rynek środków ochrony roślin jest aktualnie w fazie transformacji. Prowadzona jest polityka środowiskowa, a jednocześnie mamy do czynienia z rosnącą demografią i zmianami klimatu.
- Dla europejskich, w tym polskich, uczestników łańcucha dostaw oznacza to konieczność równoległego inwestowania w zgodność regulacyjną, portfolio produktów niskiego ryzyka oraz doradztwo agronomiczne oparte na potrzebach gospodarstw rolnych - tłumaczy POLSOR.
oprac. Patrycja Bernat
Źródło: POLSOR
