StoryEditor

Cztery używane roboty zamiast hali. Pracę przy doju skrócili z 7 do 2,5 godziny

W gospodarstwie Ryszarda Krychowiaka w Gęsinie cztery używane roboty obsługują około 170 krów dojnych. Przejście z hali 2 × 6 zmieniło organizację pracy, ale wymagało nie tylko zakupu urządzeń z rynku wtórnego, lecz także dostępu do serwisu, części i własnego przygotowania na awarie.

29.09.2026., 13:00h

– Mam ok. 370 sztuk bydła, w tym ok. 170 krów dojnych, ok. 140 jałówek, ok. 60 opasów. Aby ograniczyć czas pracy, w 2023 roku postanowiłem kupić pierwszy używany robot udojowy DeLaval Classic. Szybko przekonałem się do doju automatycznego i z czasem dokupiłem kolejne używane trzy sztuki – mówi Ryszard Krychowiak z Gęsina w woj. kujawsko-pomorskim.

W gospodarstwie inwestycje nie są celem samym w sobie. Każda z nich ma przede wszystkim poprawić organizację pracy, ograniczyć koszty albo lepiej wykorzystać to, co już znajduje się w gospodarstwie. Dotyczy to zarówno zakupu używanych robotów udojowych i systemu monitoringu stada, jak i zmiany technologii uprawy kukurydzy na strip-till z orki. Wszystkie te decyzje mają jeden wspólny mianownik, tj. mają poprawiać opłacalność produkcji mleka.

Ważnym elementem jest również model kosztowy, realizowany we współpracy z firmą Danone (Więcej o współpracy Danone z rolnikami pod artykułem). Gospodarstwo regularnie analizuje koszty produkcji, w tym pasze, paliwo, energię, pracę i inwestycje.

– Koszt całej produkcji wynosi ok. 1,8 zł/l mleka i zależy mocno od plonów kukurydzy i lucerny. W to wchodzą: koszt żywienia krów produkcyjnych ok. 65 gr/l, odchów młodzieży ok. 35 gr/l. Koszt inwestycji z obsługą kredytów to ok. 20 gr/l, natomiast pozostałe koszty to ok. 60 gr/l – wyjaśnia.

image
Hodowca utrzymuje dodatkowo ok. 60 opasów, które karmione są z wykorzystaniem pasz o niższych parametrach jakościowych.
FOTO: Błażej Szczepański

Cztery roboty zamiast hali udojowej

Przed wprowadzeniem robotów dój odbywał się na hali 2 × 6. Sama praca przy doju, razem z myciem, zajmowała ok. 3,5 godziny i wymagała zaangażowania dwóch osób.

– Na hali sam dój trwał ok. trzech godzin. Dziś również trzeba codziennie dognać kilka krów, ale czas pracy jest znacznie krótszy, teraz to ok. 2,5 dziennie przy pracy 1 osoby – wspomina hodowca.

Obecnie cztery używane roboty obsługują ok. 170 krów dojnych. Trzy pracują przy grupach liczących niecałe 50 sztuk, natomiast czwarty obsługuje mniejszą grupę krów świeżo wycielonych. Pierwszy robot kosztował ok. 180 tys. zł. Kolejne urządzenia, już po zdobyciu doświadczenia w zakupie sprzętu z rynku wtórnego, kosztowały ok. 90–100 tys. zł każde, wraz z montażem i dostosowaniem.

Trzy urządzenia sprowadzono z Anglii. Gospodarstwo kupiło również piątego robota przeznaczonego na części za ok. 30 tys. zł. Ma to ograniczać ryzyko dłuższych przestojów w przypadku awarii. Używane roboty pozwoliły ograniczyć nakłady inwestycyjne, a jednocześnie zmniejszyć zapotrzebowanie na pracę przy doju. Nie oznacza to jednak, że zakup używanego urządzenia można przeprowadzić bez przygotowania.

– Przed zakupem używanego robota trzeba najpierw sprawdzić, czy ma się dostępny serwis w pobliżu. To jest klucz do sukcesu – podkreśla Ryszard Krychowiak.

Serwis znajduje się ok. 60 km od gospodarstwa. Część prostszych napraw rolnicy wykonują sami, a na miejscu mają również wybrane podzespoły zapasowe, dzięki którym mogą szybko usunąć awarię.

Inwestycja w czas i organizację

– Optymalnie na jednego robota przypada ok. 50 krów. Przy czterech robotach i 170 krowach dojnych nie są one przeciążone. Utrzymanie jednego robota kosztuje nas ok. 50 tys. zł/rok (serwis, konserwacja, bez prądu i wody), natomiast w przypadku hali wynosiło to ok. 240 tys. zł/rok (m. in. dippingi, płyny, gumy strzykowe, węże, praca ludzka) – wyjaśnia hodowca.

Istotną zaletą jest również możliwość ręcznego podłączenia krowy. Ma to znaczenie w przypadku zwierząt z nietypową budową wymienia lub strzyków. Takie rozwiązanie pozwala dłużej wykorzystywać krowy o wysokiej wartości produkcyjnej. Możliwość ręcznego doju jest również zabezpieczeniem na wypadek awarii.

– Jeżeli robot zatrzyma się na trzy godziny, mogę stanąć przy nim i ręcznie nadrobić straty. Oczywiście, wymaga to dodatkowej pracy, ale dzięki temu krowy nie czekają z pełnymi wymionami, co pozwala na utrzymanie krów w zdrowiu – mówi hodowca i dodaje: – Wydajność stada wzrosła z ok. 10 do ok. 11 tys. litrów mleka od krowy rocznie. Nie jest to jednak efekt samej robotyzacji. Wpływ ma również pasza, jej jakość, warunki w oborze i to, czy krowa ma swobodny dostęp do stołu paszowego.

Szybciej reagować na problemy zdrowotne

Drugą ważną inwestycją jest system zarządzania stadem firmy MSD, działający w gospodarstwie od 2023 roku. Wykorzystuje on elektroniczne kolczyki, anteny oraz aplikację dostarczającą informacji o aktywności, zdrowiu i rui zwierząt. Ma to znaczenie szczególnie w dużym stadzie, gdzie obserwacja wszystkich zwierząt wyłącznie przez pracowników jest trudniejsza. System pozwala szybciej wychwycić właściwy moment inseminacji.

– Dzięki systemowi mamy ok. 20% lepszą skuteczność krycia, ponieważ wykonujemy inseminacje zgodnie z zaleceniami – mówi hodowca.

W gospodarstwie zużywa się średnio aktualnie ok. 1,7–1,8 słomki na uzyskanie ciąży. W jednym z ostatnich badań cielności, przeprowadzonym latem, na ok. 50 badanych krów potwierdzono blisko 40 cielności. Na wynik wpływa jednak nie tylko właściwy moment krycia, ale również warunki utrzymania i ograniczanie stresu cieplnego.

System pomaga także szybciej wykrywać problemy zdrowotne. Alarmy mogą wskazywać m.in. zaburzenia metaboliczne czy pogorszenie kondycji zwierzęcia.

– Można zareagować wcześniej, zanim problem się rozwinie. To również wpływa na opłacalność, ponieważ szybkie leczenie zapobiega brakowaniu. Dzięki temu koszty weterynaryjne aktualnie są mniejsze o 10–15%, a upadki cieląt zmniejszyły się 4-krotnie – mówi hodowca.

Współpraca z rolnikami

W grupie spółek Danone współpracujemy ze 176 polskimi gospodarstwami mlecznymi, budując relacje oparte na partnerstwie, zaufaniu i długoterminowej współpracy. Z wieloma dostawcami mleka współpracujemy nieprzerwanie od blisko 30 lat, wspierając ich rozwój, stabilność finansową i transformację w kierunku bardziej zrównoważonej produkcji.

Jednym z kluczowych obszarów tej współpracy jest wdrażanie praktyk rolnictwa regeneratywnego, które pomagają poprawiać zdrowie gleby, retencję wody, bioróżnorodność oraz odporność gospodarstw na zmiany klimatu.

image
Agnieszka Thomas, Dyrektor Działu Zakupu Mleka w grupie spółek Danone
FOTO:

Według przeprowadzonego audytu 79% dostawców współpracujących z Danone stosuje praktyki rolnictwa regeneratywnego, a około 30% wdrożyło je na zaawansowanym poziomie. Co więcej, około 90% mleka wykorzystywanego przez Danone pochodzi z gospodarstw stosujących takie rozwiązania. Obecnie prowadzimy kolejną ocenę poziomu zaawansowania naszych dostawców.

Analizujemy nie tylko stosowane praktyki, ale także efekty wsparcia, jakie oferujemy rolnikom poprzez programy, szkolenia i projekty pomagające rozpocząć lub przyspieszyć transformację w kierunku rolnictwa regeneratywnego.

Rolnictwo regeneratywne to nie tylko nowe praktyki w gospodarstwie, ale również konieczność mierzenia efektów środowiskowych i dostosowywania się do zmieniających się wymagań rynku oraz Wspólnej Polityki Rolnej. Dlatego w ramach programu Danone Impact Journey wspieramy naszych dostawców poprzez szkolenia, doradztwo i projekty pomagające przyspieszyć transformację w kierunku bardziej zrównoważonej produkcji mleka.

Nasz model współpracy opiera się również na stabilnych i przewidywalnych warunkach handlowych. Są one ustalane w dialogu z producentami i uwzględniają zarówno sytuację rynkową, jak i realia prowadzenia gospodarstw mlecznych w Polsce. Zależy nam na tym, aby współpracujące z nami gospodarstwa mogły rozwijać się w sposób zrównoważony, inwestować w przyszłość i systematycznie podnosić swoją efektywność.

Więcej o rozwiązaniach w gospodarstwie Ryszarda Krychowiaka w najnowszym dodatku top bydło!

Błażej Szczepański
Autor Artykułu:Błażej Szczepański
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
29. wrzesień 2026 13:02