Marilyn Monroe pojawiła się na polu
Zamiast płótna wykorzystał ziemię, a pędzel zastąpił pługiem. Włoski artysta Dario Gambarin stworzył na polu ogromny portret Marilyn Monroe. Dzieło zajmuje 27 tys. m² i w pełnej okazałości można je zobaczyć dopiero z powietrza.
Portret powstał w Castagnaro, miejscowości położonej w prowincji Werona na północy Włoch. Jak informuje włoska agencja ANSA, Gambarin prowadził ciągnik odręcznie. Nie korzystał z GPS-u, siatki pomiarowej ani linii wyznaczonych wcześniej na ziemi. Do wykonania pracy użył ciągnika, pługa i brony wirnikowej.
Z kabiny maszyny artysta nie mógł zobaczyć całego obrazu. Musiał więc polegać na swoim doświadczeniu, wyobraźni przestrzennej i wyczuciu odległości. Dopiero nagrania z lotu ptaka pokazują wyraźne rysy twarzy, charakterystyczną fryzurę oraz spojrzenie amerykańskiej aktorki. Poniższy filmik przedstawia, jak wygląda ww. portret z lotu ptaka:
Portret na setne urodziny gwiazdy
Gambarin przygotował pracę w roku setnej rocznicy urodzin Marilyn Monroe. Aktorka przyszła na świat 1 czerwca 1926 r. Portret pojawił się również tuż przed rocznicą jej śmierci – Monroe zmarła w nocy z 4 na 5 sierpnia 1962 r. – dokładnie 64 lata temu – mając 36 lat.
Lokalny portal Il Nuovo Giornale Web podaje, że autor chciał połączyć w swoim dziele sztukę, naturę i pamięć o jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci Hollywood. Według Gambarina portret ma przypominać o pięknie, które nie musi oznaczać doskonałości.
Artysta podkreślił również szerszy sens swojej pracy. Jak przytacza Corriere della Sera, wizerunek wyryty w ziemi ma być nie tylko hołdem dla Monroe, lecz także zachętą do ochrony Ziemi jako wspólnej przestrzeni pamięci, odpowiedzialności i pokoju.
Artysta wychowany w rodzinie rolniczej
Dario Gambarin nie jest zawodowym rolnikiem. Włoskie media przedstawiają go przede wszystkim jako artystę zajmującego się land artem, czyli sztuką tworzoną bezpośrednio w krajobrazie. Jego związek z rolnictwem jest jednak bardzo silny.
Gambarin wychował się w rodzinie rolniczej w Castagnaro. Od dzieciństwa miał kontakt z pracą na polu i ciągnikami. Jak opowiadał w rozmowie z włoskim dziennikiem Corriere della Sera, ziemia, na której tworzy swoje obrazy, należy do jego rodziny. Na około 27 ha uprawiane są między innymi pszenica, kukurydza, soja i jęczmień.
Zanim poświęcił się sztuce, Gambarin pracował jako prawnik. Choć sam nie prowadzi typowego gospodarstwa rolnego, dobrze zna ciągniki i specyfikę pracy na polu. Te umiejętności wykorzystuje dziś do tworzenia obrazów, których nie dałoby się wykonać tradycyjnymi narzędziami.
Ponad 900 kg masła zamienili w krowę. Ta atrakcja ma już 120 lat
Nie pierwszy raz zamienił pole w płótno
Pola w okolicach Castagnaro Gambarin już wielokrotnie zamieniał w ogromne, naturalne płótna. Wcześniej wykonał w ten sposób między innymi portrety papieża Franciszka, Baracka Obamy, Johna F. Kennedy’ego, Nelsona Mandeli, Martina Luthera Kinga, Grety Thunberg, Fiodora Dostojewskiego oraz Leonarda da Vinci.
Podejmował też tematy związane z pokojem, środowiskiem i najważniejszymi wydarzeniami współczesnego świata. Jak opisują włoskie media, swój charakterystyczny sposób pracy opiera na ręcznym prowadzeniu ciągnika. Nie korzysta z laserów, systemów satelitarnych ani elektronicznych punktów odniesienia.
Przed rozpoczęciem pracy przygotowuje koncepcję i szkic na papierze. Gdy jednak wjeżdża na pole, musi polegać na pamięci i wyczuciu przestrzeni. Każdy skręt ciągnika staje się wówczas fragmentem włosów, oka, ust albo konturu twarzy.
Marilyn Monroe zniknie podczas kolejnych prac
Portret nie pozostanie na polu na stałe. Ślady wykonane pługiem zaczną z czasem zanikać, a ostatecznie usuną je kolejne zabiegi uprawowe. Nietrwałość stanowi jednak część tej formy sztuki – obraz istnieje tylko przez pewien czas, zanim ziemia ponownie zacznie pełnić swoją zwykłą, rolniczą funkcję.
Według Gambarina jest to największy portret Marilyn Monroe wykonany w takiej formie. Włoskie publikacje nie informują jednak, aby deklarację artysty potwierdziła niezależna organizacja zajmująca się oficjalnymi rekordami. Przez kilka dni pole w prowincji Werona nie przypomina więc zwykłego gruntu po żniwach. Stało się ogromnym obrazem, na którym ikona Hollywood spotkała się z ciągnikiem, pługiem i rolniczym krajobrazem północnych Włoch.
Oprac. Maria Khamiuk
