StoryEditor

Rolnik musi inaczej zbilansować dawkę dla 400 krów. Słabsza kukurydza komplikuje żywienie

Tegoroczne plony kukurydzy są mocno zróżnicowane i w dużej mierze zależą od stanowiska. Na glebach wilgotniejszych wyniki są zadowalające, natomiast na pozostałych plantacjach plony są przeciętne lub bardzo słabe. Tak sytuację na swoich polach ocenia Andrzej Kilian, prowadzący duże gospodarstwo mleczne w woj. opolskim.

10.09.2026., 20:00h

– Nie pamiętam tak złego roku jak w tym sezonie. U nas susza trwała od wiosny, która była bardzo chłodna. Odrobina deszczu pojawiła się w maju, a od połowy czerwca do sierpnia znów sucho – mówi Andrzej Kilian z Popielowa. Niższe zbiory kukurydzy mogą bezpośrednio wpłynąć na bilans paszowy gospodarstwa. Rolnik podkreśla, że sytuację częściowo poprawiają zapasy z poprzedniego sezonu. W tym roku gospodarstwo zwiększyło również areał kukurydzy, aby odbudować rezerwy.

– Mamy to szczęście, że trochę zapasu mamy z tamtego roku. W tym roku posialiśmy kukurydzy więcej, bo chcieliśmy zrobić jeszcze większe zapasy – mówi. Dzięki temu gospodarstwo powinno utrzymać produkcję do kolejnego sezonu, choć wiele będzie zależało od przyszłorocznych warunków pogodowych.

image
W tym roku Andrzej Kilian do zbioru kukurydzy wykorzystuje nową sieczakrnię John Deere z czujnikiem HarvestLab.
FOTO: Beba

Konieczna korekta dawki w TMR

Słabszy plon nie zawsze oznacza wyłącznie mniejszą ilość paszy. Problemem może być także jej jakość, szczególnie zawartość energii. W przypadku żywienia krów mlecznych konieczne będzie wykonanie analiz i dostosowanie składu dawki TMR.

– Jak będziemy robić analizy, to będziemy brali pod uwagę, ile będzie trzeba dorzucać samych ziaren kukurydzy i soi. Będziemy to tak musieli zbilansować, żeby w miarę wychodzić na tym – dodaje hodowca 400 krów.

W praktyce oznacza to możliwość zwiększenia udziału ziarna kukurydzy, soi lub innych komponentów wysokobiałkowych i wysokoenergetycznych. Takie działania mogą podtrzymać wydajność krów, ale jednocześnie zwiększają koszt produkcji litra mleka. Rolnik przewiduje, że słabsza jakość paszy może odbić się na zawartości białka w mleku. Przy niedoborze energii krowy nie są w stanie w pełni wykorzystać potencjału białkowego dawki.

– Na pewno w tym roku parametry mleka spadną, szczególnie białko z powodu niższej wartości energetycznej – mówi.

Jednym ze sposobów ograniczenia tego ryzyka może być zakup suszonego ziarna lub innych komponentów paszowych. Ostateczna decyzja będzie jednak zależała od relacji między ceną dodatków a premią uzyskiwaną za parametry mleka. W gospodarstwie analizowane są koszty dodatkowych komponentów oraz ich wpływ na produkcję i cenę mleka. Andrzej Kilian zwraca uwagę, że wzrost wydajności nie zawsze oznacza poprawę wyniku finansowego.

– Żywieniowiec przyjedzie, doradzi, mleko na przykład urośnie, ale ceny tych dodatków są niekiedy tak drogie, że ja praktycznie dopłacam do tego – wymienia. Dlatego w niektórych sytuacjach bardziej opłacalne może być zaakceptowanie nieco niższej wydajności, jeżeli pozwala to ograniczyć koszty żywienia.

image
Brak opadów i wysokie temperatury skutecznie zredukowały plon kukurydzy w wielu miejscach w kraju.
FOTO: Beba

Na kalkulację wpływa również wykorzystanie wywaru gorzelnianego. Jego obecność w dawce zmienia reakcję krów na dodatkowe źródła białka, w tym soję. Według doświadczeń gospodarstwa soja, która bez wywaru mogłaby zwiększyć produkcję o kilka litrów mleka, w połączeniu z tym komponentem daje znacznie mniejszy efekt ekonomiczny.

Priorytetem baza paszowa

Gospodarstwo planuje dalsze powiększanie stada, dlatego podstawowym celem jest zabezpieczenie odpowiedniej ilości pasz objętościowych. Dodatki mają być dobierane przede wszystkim pod kątem opłacalności. Przy relatywnie niskich cenach zbóż bardziej uzasadnione może być ich dokupienie niż ograniczanie produkcji kiszonki. Taka strategia pozwala utrzymać większy zapas pasz objętościowych, które są podstawą żywienia dużego stada.

Cena mleka w gospodarstwie wynosi obecnie około 1,80 zł/l. Przy aktualnych cenach środków produkcji daje to, według rolnika, około 15 groszy zysku na litrze. Jest to poziom niewystarczający dla gospodarstw inwestujących i obciążonych kredytami.

– Jak ktoś nie inwestuje i nie ma dużo kredytów, to jakoś tam umie żyć. Ale jak gospodarstwa się powiększają i mają kredyty, to ciut jest za mało – mówi Kilian.

image
Późno siane kukurydze - na poplon, w tym sezonie ledwie nadają się do zbioru.
FOTO: Beba

Dodatkowym problemem jest spadek zawartości tłuszczu i białka w mleku. Przy wcześniejszych parametrach gospodarstwo mogłoby uzyskiwać około 10 groszy więcej za litr. Próba odbudowania tych wskaźników poprzez dodatkowe komponenty oznacza jednak kolejne wydatki.

W efekcie gospodarstwo musi znaleźć równowagę między utrzymaniem wydajności, jakością mleka i kosztem dawki. Ograniczenie wydatków na paszę może szybko przełożyć się na niższą wypłatę za mleko, choć jednocześnie zmniejsza nakłady.

W tym sezonie w gospodarstwie do pracy ruszyła nowa sieczkarnia John Deere wyposażona w czujnik składu sieczki Harvest Lab. Dzięki niemu rolnik w czasie rzeczywistym dowiaduje się o szczegółach jakości aktualnie zbieranej paszy, co pozwala mu na podjęcie trafnych decyzji o kompletowaniu bazy paszowej już podczas zbioru. Kilian od lat inwestuje w rolnictwo precyzyjne, a zainstalowany na kanale wyrzutowym sieczkarni analizator może wykorzystać do pracy rozsiewania nawozów czy precyzyjnej aplikacji gnojowicy.

Tegoroczny sezon pokazuje więc, że w produkcji mleka kluczowe znaczenie ma nie tylko uzyskany plon kukurydzy, lecz także jego jakość, dostępność zapasów i możliwość elastycznego bilansowania dawki. Przy dużym stadzie nawet niewielkie pogorszenie parametrów paszy może oznaczać znaczący wzrost kosztów lub spadek przychodów.

Jan Beba
Autor Artykułu:Jan Beba

Jan Beba - dziennikarz specjalizujący się w technice rolniczej, energii odnawialnej i budownictwie. Od 13 lat związany z redakcją top agrar Polska, od dwóch na stanowisku zastępcy redaktor naczelnej. Pracę dziennikarza łączy z prowadzeniem gospodarstwa rolnego w woj. wielkopolskim. Jest inicjatorem i autorem dziesiątek testów ciągników i maszyn rolniczych, artykułów poradnikowych, reportaży i komentarzy publikowanych na łamach top agrar Polska oraz topagrar.pl. Celem realizowanych testów maszyn rolniczych jest porównywanie technologii, funkcjonalności i ergonomii pracy. Autor w szczególności stawia na praktyczne ujęcie realizowanych testów, nierzadko łączonych z profesjonalnymi doświadczeniami polowymi, np. w siewie międzyplonów czy kukurydzy integrującymi technologie rolnictwa 4.0. W pracy badawczej regularnie korzysta ze wsparcia kadry naukowej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Ważnym elementem przygotowywanych publikacji jest również analiza kosztów pracy maszyn i urządzeń w gospodarstwie. Pasją autora jest energetyka odnawialna, ze szczególnym uwzględnieniem biogazu. W relacjach z licznych reportaży z polskich i europejskich gospodarstw oraz konferencji prezentuje najlepsze praktyki wdrażania tej technologii w praktyce. Od wielu lat współorganizuje wiodące w kraju konferencje o tematyce rolniczej, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, Forum Mleko, Seminarium OZE czy pokazy maszyn rolniczych z cyklu Żniwa i siew z top agrar i profi.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
10. wrzesień 2026 20:02