StoryEditor

U sadowników bez zmian

Ceny skupu jabłek przemysłowych ustabilizowały się na poziomie 20 groszy za kilogram i nic nie wskazuje, aby w najbliższym czasie coś miało się zmienić.  Niestety, to nie koniec złych informacji dla sadowników.
26.09.2016., 11:09h

Sadownicy tymczasowo zrezygnowali z akcji wstrzymywania się z dostawami jabłek do zakładów przetwórczych. Ich zdaniem akcja pokazała, że jest stałe zapotrzebowanie na surowiec, a wahania cenowe to tylko gra zakładów i niektórych punktów skupu. Z uwagi na liczne prośby gospodarstw, które dotknęła klęska gradu, a także będących w bardzo trudnej sytuacji finansowej, zdecydowano o zmianie charakteru akcji. Obecnie Związek Sadowników nie zaleca całkowitego wstrzymywania dostaw, a jedynie ich ograniczenie.

Nasze dotychczasowe doświadczenia pokazują, że gdy przetwórnie próbują drastycznie obniżyć ceny skupu może ich powstrzymać tylko wstrzymywanie dostarczania „przemysłu” – mówi Mirosław Maliszewski prezes Związku Sadowników RP.

Obietnice ministerstwa

Niestety, mimo protestu 1500 sadowników, który odbył się 12 września w Warszawie oraz akcji ograniczania dostaw owoców do punktów skupu i przetwórni, ceny skupu nadał oscylują wokół 20 groszy za kilogram jabłka przemysłowego. Ten poziom nie satysfakcjonuje nikogo, gdyż nie gwarantuje nawet zwrotu kosztów produkcji. Sadownicy liczą natomiast na spełnienie obietnic ministerstwa rolnictwa, które obiecało, że pieniądze za tegoroczny program wycofywania owoców zostaną wypłacone do końca września.

Zbyt niski limit

Niewesoło wygląda sytuacja z kontynuacją tego programu w przyszłym roku. Komisja Europejska zdecydowała bowiem o przyznaniu Polsce limitu zaledwie 88 tys. ton owoców wobec 300 tys. w tym roku.

– Rozmawialiśmy na ten temat z dyrektorem Dyrekcji Generalnej ds. Rolnictwa w Komisji Rolnictwa Jerzym Plewą podczas jego zeszłotygodniowej wizyty w Warszawie. Niestety, w tej chwili nie ma szans na zwiększenie tego limitu. Wszelkie rozmowy na ten temat mogą się zacząć dopiero wtedy, gdy wykorzystany zostanie przyznany limit – tłumaczy Mirosław Maliszewski.  

Będzie kolejny protest?

Związek Sadowników RP nie wyklucza organizacji kolejnych protestów. W odezwie do sadowników napisano: „Pogłębiający się kryzys finansowy naszego sektora należy jak najszybciej przerwać. W wielu miejscach powstają już lokalne komitety protestacyjne, słychać nawoływania do blokad. Jesteśmy zdeterminowani do podjęcia nadzwyczajnych działań, w tym ogólnopolskiej akcji protestacyjnej. Wzywamy Rząd i zakłady przetwórcze do natychmiastowej zmiany podejścia do naszej dramatycznej sytuacji. Domagamy się pilnej realizacji naszych postulatów. Nie możemy pozwolić na upadek polskiego sadownictwa”.
wk

Top Agrar
Autor Artykułu:Top Agrar
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
24. kwiecień 2024 14:21