Brak skutecznej ochrony przed szarkiem!
W uprawach buraka cukrowego - jak wskazuje Lubelska Izba Rolnicza - narasta problem skutecznego zwalczania szarka komośnika. Szkodnik ten powoduje masowe zniszczenia plantacji, szczególnie na obszarze południowo-wschodniej Polski.
Dotkliwe straty i brak skutecznych środków ochrony
- W trwającej kampanii cukrowej rolnicy ponieśli dotkliwe straty, a w wielu przypadkach konieczne było nawet dwukrotne przesiewanie plantacji, co generowało dodatkowe koszty i opóźniało rozwój upraw. Zdaniem Izby, obecnie dopuszczone środki ochrony roślin charakteryzują się bardzo niską skutecznością, pozostawiając plantatorów bez realnych narzędzi obrony - napisała w piśmie LIR.
Zobacz także: Jaki przedplon pod buraki cukrowe? Płodozmian kluczem do wysokiego plonu
Czasowe dopuszczenie chloropiryfosu
Wiosną ubiegłego roku już Lubelska Izba Rolnicza zgłaszała problem do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Wtedy też pojawił się pomysł dopuszczenia czasowego do użycia takich substancji jak fipronil oraz chloropiryfos.
LIR zwraca się do resortu rolnictwa z pytaniami o:
- możliwość czasowego dopuszczenia skuteczniejszych substancji czynnych,
- prace nad rejestracją nowych środków ochrony roślin,
- planowane działania zapobiegające dalszym stratom w produkcji buraka cukrowego.
- Zdaniem rolników brak szybkich decyzji może doprowadzić do masowej rezygnacji z uprawy buraka cukrowego, co zagrozi stabilności sektora cukrowniczego oraz płodozmianowi w regionie i w całym kraju - podaje Izba.
Czym pryskać na szarka komośnika?
Na ten moment na szarka komośnika zarejestrowane są następujące substancje czynne:
- acetamipryd,
- cypermetryna,
- deltametryna,
- tau-fluwalinat,
- lambda-cyhalotryna.
Patrycja Bernat
Źródło: LIR/MRiRW
Fot: Jacek Daleszyński
