StoryEditor

Dorożała odchodzi, Pasławska pokazuje strzelbę. W tle spór ważny dla rolników

Mikołaj Dorożała w ubiegłym tygodniu zrezygnował ze stanowiska wiceministra klimatu i środowiska oraz Głównego Konserwatora Przyrody. Politycznego znaczenia tej decyzji nie sposób jednak przeoczyć.

07.09.2026., 13:00h

Posłanka Urszula Pasławska z PSL opublikowała grafikę z dymiącą strzelbą i wymownym hasłem "Koniec dręczenia myśliwych i leśników". Później przyznała, że ludowcy od dawna zabiegali o odejście Dorożały ze stanowiska.

Za zmianą personalną kryje się więc spór o łowiectwo, lasy i ochronę przyrody. Dla rolników najważniejsze jest dziś pytanie, czy wraz z odejściem wiceministra zmieni się również polityka resortu.

Dorożała odstawiony na boczny tor

4 września Mikołaj Dorożała poinformował o rezygnacji z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska oraz Głównego Konserwatora Przyrody. Oba stanowiska zajmował od 2023 roku. Pisaliśmy o tym.

Formalnie była to więc rezygnacja, choć w przestrzeni publicznej wydarzenie szybko zaczęto określać mianem dymisji. Nie stało się to bez powodu. Od miesięcy wokół przyszłości Dorożały narastały polityczne napięcia związane przede wszystkim z jego podejściem do rolnictwa, ochrony przyrody, gospodarki leśnej i łowiectwa.

Opisując kulisy odejścia trzeba wskazać na różnice polityczne i słabnącą pozycję wiceministra. Podobne informacje docierają również do naszej redakcji od osób dobrze znających sprawę. Są one jednak nieoficjalne. Faktem pozostaje, że Dorożała sam złożył rezygnację.

W pożegnalnym komunikacie bronił dotychczasowego kierunku polityki środowiskowej. Podkreślał, że ochrona przyrody była głównym motywem jego działalności.

Pasławska z dymiącą strzelbą

Jedną z najmocniejszych reakcji na odejście Dorożały zamieściła Urszula Pasławska, wiceprezes PSL i posłanka tego ugrupowania. "No to oficjalnie" – napisała w serwisie X. Do wpisu dołączyła wygenerowaną przez sztuczną inteligencję grafikę, na której przedstawiono ją z dymiącą strzelbą. Obok znalazło się hasło: "Koniec dręczenia myśliwych i leśników". Nad grafiką umieszczono napis: "Dorożała zdymisjonowany".

Później o dymisji Mikołaja Dorożały poinformowała także na Facebooku. Tym razem opublikowana grafika była lepszej jakości.

Forma komunikatu była efektowna, ale ważniejsza jest jego polityczna wymowa. Pasławska od dawna krytykowała część działań resortu w sprawach łowiectwa i gospodarki leśnej.

Co więcej, później przyznała, że PSL zabiegało o odejście Dorożały. Wskazywała m.in. na sytuację branży drzewnej i politykę ministerstwa.

To pokazuje, że spór nie ograniczał się do różnic między pojedynczymi urzędnikami. Przebiegał również wewnątrz koalicji rządowej.

Wiceiminister i PSL mieli różne wizje polityki środowiskowej

Dorożała był jednym z najbardziej wyrazistych zwolenników zwiększania ochrony przyrody za wszelką cenę. Opowiadał się m.in. za ograniczeniem presji gospodarczej na najcenniejsze lasy i tworzeniem nowych form ochrony.

Wśród działań, które wymieniał pod koniec swojej pracy w resorcie, znalazły się nowe rezerwaty przyrody, ochrona najcenniejszych lasów oraz ograniczenia dotyczące polowań na wybrane gatunki.

PSL akcentowało natomiast interesy rolników, leśników, myśliwych i przemysłu drzewnego. Różnica była więc zasadnicza: gdzie powinny przebiegać granice ochrony przyrody i jak pogodzić ją z działalnością gospodarczą na terenach wiejskich?

W maju Dorożała mówił, że jeżeli w resorcie zwycięży kierunek, który określał mianem "kontrreformacji", jest gotów odejść.

Dla rolnika łowiectwo zaczyna się na polu

Polityczne spory o łowiectwo mogą wydawać się odległe, dopóki nie dotyczą własnej uprawy. Dziki w kukurydzy, jelenie niszczące zasiewy czy szkody na użytkach zielonych oznaczają dla gospodarstwa wymierną stratę. Rolnik chce nie tylko wiedzieć, kto za nią odpowiada. Chce również, aby szkoda została szybko i uczciwie oszacowana, a odszkodowanie wypłacone bez niepotrzebnej zwłoki.

Dlatego dla wsi ważne są nie tylko przepisy regulujące samo polowanie. Liczy się cały system: liczebność zwierzyny, możliwość skutecznego ograniczania szkód, relacje z kołami łowieckimi oraz procedury szacowania strat. Jeżeli ten system nie działa, koszt problemu w praktyce ponosi gospodarstwo.

image

Mikołaj Dorożała odwołany. Co ta decyzja oznacza dla rolników?

Szkody łowieckie. Tu rolnicy będą patrzeć na nowe kierownictwo

Zmiana na stanowisku w resorcie będzie więc obserwowana przez rolników nie przez pryzmat samych nazwisk, lecz decyzji. Czy będzie większy nacisk na ograniczanie szkód powodowanych przez zwierzynę? Czy procedury ich szacowania zostaną uproszczone? Czy rolnik będzie mógł szybciej otrzymać należne pieniądze?

To pytania szczególnie istotne w regionach, gdzie presja dzikiej zwierzyny na pola jest duża.

Dla gospodarstwa różnica między szybką reakcją a wielomiesięcznym oczekiwaniem na rozstrzygnięcie może oznaczać realne pieniądze. Dlatego każda zmiana w polityce łowieckiej będzie miała dla rolników praktyczny wymiar.

image

Mokradła zamiast upraw? Będą rekompensaty dla rolników

Lasy również dzieliły koalicję

Drugim ważnym polem sporu była polityka leśna. Dorożała opowiadał się za zwiększeniem ochrony najcenniejszych terenów leśnych. Wśród działań, które wskazywał, były m.in. ograniczenia wycinek w najbardziej wartościowych przyrodniczo lasach, tworzenie nowych rezerwatów oraz rozwój Lasów Społecznych.

Krytycy tego kierunku wskazywali na konsekwencje dla przemysłu drzewnego, leśników i lokalnych gospodarek.

Dla mieszkańców wsi nie jest to wyłącznie dyskusja o ochronie środowiska. Ograniczenie pozyskania drewna może wpływać na tartaki, firmy usługowe, transport i przedsiębiorstwa działające w otoczeniu Lasów Państwowych.

Dlatego polityka leśna ma znaczenie również dla gospodarki lokalnej, a pośrednio dla mieszkańców terenów rolniczych.

Dorożała odchodzi, ale problemy zostają

Zmiana personalna może zakończyć jeden z najbardziej widocznych sporów dotyczących polityki środowiskowej rządu. Nie oznacza jednak, że znikną problemy, które ten spór wywołały. Nowe kierownictwo resortu będzie musiało znaleźć odpowiedź na pytanie, jak pogodzić ochronę przyrody z interesami rolników, leśników, myśliwych i branży drzewnej.

Każda z tych grup ma inne oczekiwania.

Organizacje ekologiczne chcą większej ochrony siedlisk i ograniczenia presji gospodarczej. Leśnicy bronią możliwości prowadzenia gospodarki leśnej. Myśliwi wskazują na potrzebę racjonalnego gospodarowania populacjami zwierzyny. Rolnicy oczekują przede wszystkim skutecznej ochrony swoich upraw.

To właśnie między tymi interesami będzie musiało znaleźć się rozwiązanie.

image
Poseł Sławomir Ćwik (Unia Centrum)
FOTO: Facebook/slacwik

Sławomir Ćwik ma zastąpić Dorożałę

Po odejściu wiceministra trzeba również uporządkować podział jego kompetencji. Według naszych ustaleń stanowisko wiceministra ma objąć pochodzący z Zamościa poseł Sławomir Ćwik (Unia Centrum). Nie przejmie jednak wszystkich obowiązków Dorożały, w tym funkcji Głównego Konserwatora Przyrody.

Oznacza to, że nie będzie to proste zastąpienie jednego urzędnika drugim.  Dla rolników ważniejsze od personaliów będzie to, kto ostatecznie odpowie za poszczególne obszary i jakie decyzje podejmie w sprawach łowiectwa, lasów oraz ochrony przyrody.

image

Nawet 3 lata za przegonienie dzika z pola? Alarm po zmianach w ustawie

Zmiana człowieka czy zmiana kursu?

To będzie najważniejsze pytanie po odejściu Dorożały. Jeżeli zmiana personalna przyniesie nowe podejście do łowiectwa, gospodarki leśnej i relacji z mieszkańcami wsi, będzie można mówić o rzeczywistym nowym otwarciu.

Jeżeli natomiast zmieni się przede wszystkim obsada stanowisk, a kierunek polityki pozostanie bez większych zmian, dla rolników niewiele się zmieni.

Dlatego gospodarze będą patrzeć na konkrety: szkody łowieckie, liczebność zwierzyny, zasady odszkodowań, gospodarkę leśną oraz nowe ograniczenia wynikające z ochrony przyrody.

Dorożała odchodzi, ale sprawy, które uczyniły go jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w resorcie, zostają na biurku jego następcy. Dla rolników dopiero najbliższe decyzje pokażą, czy zakończył się tylko polityczny spór o jedno nazwisko, czy rzeczywiście zaczyna się nowy rozdział w polityce wobec polskiej wsi.

Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk
Autor Artykułu:Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk – dziennikarz specjalizujący się w polityce rolnej, ekonomii, a także tematach dotyczących gospodarowania gruntami rolnymi i zarządzania gospodarstwami towarowymi. Od 2005 roku uważnie obserwuje to, co dzieje się w Sejmie, Senacie, Pałacu Prezydenckim i Radzie Ministrów, a co bezpośrednio wpływa na polskie rolnictwo. Jest autorem tysięcy artykułów, analiz i reportaży dotyczących wsi i rolnictwa. Swoje teksty publikował w wielu mediach branżowych, a dziś pisze na łamach miesięcznika top agrar Polska, kwartalnika Agroszef, a także topagrar.pl. Poza tym jego publikacje regularnie ukazują się w serwisie tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczych) oraz wrp.pl (Wiadomości Rolnicze Polska). Jego dewizą jest szybka, sprawdzona i rzetelna informacja, która trafia do czytelników w przystępnej formie. Często można spotkać go z aparatem w dłoni, ponieważ jego pasją jest fotografia.
Obszary specjalizacji: bieżąca polityka rolna, zarządzanie nowoczesnym gospodarstwem towarowym, ekonomika rolnictwa, a także zagadnienia dotyczące eksport produktów rolno-spożywczych.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/krzysztof-zacharuk-963434332/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
07. wrzesień 2026 13:02