Ile kosztuje diesel w Polsce?
Według ogólnopolskich danych przywołanych przez Business Insider w ciągu ostatniego miesiąca olej napędowy podrożał o blisko 20%, a średnia cena „diesla” wynosiła 23 lipca 7,64 zł za litr. Średnia nie pokazuje jednak cen na najdroższych stacjach, gdzie diesel już przekracza 8 zł. Cytowany w artykule BI analityk rynku paliw serwisu e-petrol.pl Jakub Bogucki ocenia, że w najbliższych dniach takich stacji będzie coraz więcej, ponieważ podwyżki hurtowe nie od razu są widoczne w sprzedaży detalicznej.
Ropa zbliża się do 100 dolarów
Bezpośrednim impulsem do wzrostu cen ropy było „trafienie niezidentyfikowanym pociskiem” tankowca u wybrzeży Arabii Saudyjskiej. Inwestorzy i firmy handlujące surowcami zaczęli od razu uwzględniać w cenach ryzyko ograniczenia transportu przez Cieśninę Ormuz: cena baryłki ropy Brent wzrosła z około 67 do 98 dolarów, a 23 lipca kontrakty z dostawą we wrześniu kosztowały 95,99 dolara. Amerykańska ropa WTI osiągnęła w tym czasie 88,27 dolara za baryłkę.
Atak na tankowiec zaostrzył konflikt pomiędzy USA a Iranem: Donald Trump ostrzegł, że kolejne irańskie uderzenia na statki przepływające przez Cieśninę Ormuz spotkają się z amerykańskim odwetem, a Iran w odpowiedzi zagroził atakami na obiekty energetyczne związane z interesami USA w regionie.
Skończył się program tańszego paliwa
Mimo wzrostu cen ropy rządowy program „Ceny Paliwa Niżej” nie obowiązuje od 30 czerwca. Pakiet wprowadzony pod koniec marca, obniżył VAT na benzynę, olej napędowy oraz biokomponenty stanowiące samoistne paliwa z 23 do 8%, a akcyzę o 29 gr na litrze benzyny i 28 gr na litrze oleju napędowego. Wprowadzono też mechanizm cen maksymalnych. Od 1 lipca paliwa są ponownie objęte zwykłymi stawkami podatkowymi i kształtowanymi rynkowo cenami. Ostatnia maksymalna cena diesla w programie wynosiła 6,19 zł za litr, natomiast niespełna miesiąc później średnia krajowa jest wyższa o 1,45 zł.
Droższe żniwa i transport zbóż
Podwyżki przypadają na okres największego zapotrzebowania gospodarstw na olej napędowy. Każdy wzrost ceny o 1 zł za litr oznacza dodatkowe 1000 zł przy zakupie tysiąca litrów paliwa. Przy zużyciu 3 tys. litrów koszt rośnie o 3 tys. zł, a w gospodarstwie kupującym 5 tys. litrów – o 5 tys. zł. W porównaniu z maksymalną ceną obowiązującą jeszcze pod koniec czerwca zakup 5 tys. litrów diesla po obecnej średniej cenie jest droższy o 7250 zł.
Rzeczywisty skutek zależy od powierzchni gospodarstwa, rodzaju produkcji, wydajności maszyn i odległości, na jaką trzeba przewieźć plony. Ale wyższe ceny paliw to także wyższe koszty usług rolniczych, dostaw nawozów, pasz i innych środków produkcji.
Czy diesel będzie kosztował 9 zł?
Przekroczenie przez olej napędowy poziomu 8 zł jest obecnie scenariuszem realnym i na części stacji już się dokonało. Analitycy oceniają, że w przypadku dalszej eskalacji konfliktu, poważnych zakłóceń transportu przez Cieśninę Ormuz i kolejnego wzrostu notowań ropy cena może wzrosnąć do 9 zł/l.
Sytuacja może mieć skutki wykraczające poza tegoroczne żniwa – droższe paliwa zwiększają koszty produkcji i transportu, co przekłada się na ceny towarów. Utrudnia to dalszy spadek inflacji – cytowany przez Business Insider członek Rady Polityki Pieniężnej Ludwik Kotecki ocenia, że lipcowa projekcja NBP, zakładająca stopniowy powrót inflacji do celu, zaczyna się dezaktualizować.
Prezes NBP Adam Glapiński dopuszczał wcześniej obniżenie stóp procentowych po wakacjach, uzależniał jednak tę decyzję od stabilizacji sytuacji na Bliskim Wschodzie. Powrót ropy w okolice 100 dolarów za baryłkę zmniejsza prawdopodobieństwo takiego ruchu. Dla gospodarstw oznaczałoby to połączenie wyższych kosztów paliwa z utrzymaniem drogich kredytów i finansowania inwestycji.
Albert Katana
na podstawie: Money.pl; BusinessInsider.com.pl
