StoryEditor

Setki tysięcy kur padły przez rekordowe upały. To ostrzeżenie także dla polskich hodowców

W ciągu kilku dni upałów we Francji doszło do masowych padnięć drobiu, a skala strat sparaliżowała system odbioru padłych zwierząt. Firmy utylizacyjne przestały nadążać z ich transportem, dlatego władze dopuściły wyjątkowe grzebanie zwłok na terenie gospodarstw.

25.06.2026., 10:00h

To nie tylko problem francuskiego rolnictwa. Coraz częstsze fale upałów mogą w najbliższych latach stać się równie poważnym wyzwaniem dla polskich producentów drobiu.

Masowe padnięcia drobiu. Upały sparaliżowały francuskie fermy

Rekordowa fala upałów uderzyła przede wszystkim w Bretanię i Kraj Loary – regiony odpowiadające za blisko 60% francuskiej produkcji drobiu.

Wysokie temperatury doprowadziły tam do śmierci setek tysięcy ptaków, a skala zdarzenia przerosła możliwości systemu odbioru i utylizacji padłych zwierząt.

W wielu gospodarstwach odbiór zwłok opóźniał się, ponieważ zakłady utylizacyjne oraz firmy transportowe nie były w stanie obsłużyć gwałtownie rosnącej liczby zgłoszeń. Aby ograniczyć zagrożenie sanitarne, francuskie władze dopuściły możliwość wyjątkowego grzebania padłych zwierząt na terenie gospodarstw po spełnieniu określonych wymogów środowiskowych.

Do czasu ich odbioru hodowcom zalecono zabezpieczanie zwłok materiałami chłonnymi, takimi jak trociny lub wióry drzewne – informuje agencja Reuters.

To pokazuje, że skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych mogą w ciągu kilku dni sparaliżować funkcjonowanie całego sektora produkcji zwierzęcej.

image
Nawet jeśli ptaki przeżyją okres wysokich temperatur, stres cieplny powoduje pogorszenie wyników produkcyjnych
FOTO: Archiwum

Dlaczego wysokie temperatury są tak groźne dla drobiu?

Drób należy do gatunków najbardziej narażonych na stres cieplny. Ptaki nie posiadają gruczołów potowych, dlatego nadmiar ciepła oddają głównie poprzez intensywne dyszenie. Kiedy wysoka temperatura utrzymuje się przez wiele godzin, a dodatkowo rośnie wilgotność powietrza, naturalne mechanizmy chłodzenia przestają być skuteczne.

Efektem są odwodnienie, zaburzenia gospodarki elektrolitowej, spadek pobrania paszy oraz szybki wzrost śmiertelności. Największe ryzyko dotyczy ferm o dużej obsadzie, gdzie nawet krótkotrwała awaria wentylacji lub zasilania może mieć katastrofalne skutki.

Straty producentów są znacznie większe niż liczba padłych ptaków

Fale upałów oznaczają dla hodowców nie tylko większą śmiertelność stad. Nawet jeśli ptaki przeżyją okres wysokich temperatur, stres cieplny powoduje pogorszenie wyników produkcyjnych.

Brojlery wolniej przyrastają, pogarsza się wykorzystanie paszy, a producenci ponoszą wyższe koszty energii elektrycznej związane z intensywną pracą wentylatorów i systemów chłodzenia. Rośnie również zużycie wody oraz wydatki związane z usuwaniem padłych zwierząt i dezynfekcją budynków.

W praktyce oznacza to, że skutki ekonomiczne upałów są znacznie większe niż wynikałoby wyłącznie z liczby padłych ptaków. – W przypadku brojlerów będących w końcowej fazie wzrostu już przy temperaturze około 26 stopni, zaczyna się walka o przetrwanie. Jeżeli temperatura na zewnątrz i jednocześnie w budynku przekracza temperaturę ciała ptaków, to jest już dramatyczna sytuacja – tłumaczy Katarzyna Gawrońska, prezes Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

Ucierpiały także gospodarstwa mleczne i uprawy

Ekstremalne temperatury odbiły się również na innych sektorach francuskiego rolnictwa. W wielu gospodarstwach mlecznych spadła wydajność krów, które ograniczały pobieranie paszy i szukały ochłody przy wentylatorach oraz systemach zraszania.

Problemy pojawiły się także na polach. Wysokie temperatury przyspieszają dojrzewanie zbóż, pogłębiają skutki suszy i ograniczają potencjał plonowania kukurydzy oraz roślin pastewnych. W części regionów prace polowe prowadzono głównie nocą, aby uniknąć największego upału i zmniejszyć ryzyko pożarów.

To ważny sygnał dla polskich producentów drobiu

Polska od kilku lat pozostaje największym producentem mięsa drobiowego w Unii Europejskiej. Oznacza to, że każda fala ekstremalnych upałów może mieć istotny wpływ nie tylko na pojedyncze gospodarstwa, ale również na cały sektor.

Choć skala problemów nie jest jeszcze porównywalna z Francją, liczba dni z temperaturą przekraczającą 30°C systematycznie rośnie. Coraz częściej pojawiają się również okresy, gdy termometry pokazują ponad 35°C, a noce pozostają bardzo ciepłe.

To właśnie brak nocnego ochłodzenia powoduje, że organizm ptaków nie ma czasu na regenerację, a skutki stresu cieplnego kumulują się z każdym kolejnym dniem.

Eksperci podkreślają, że przygotowanie ferm do takich warunków powinno stać się jednym z priorytetów zarządzania produkcją.

image

Chiny otwierają rynek dla rosyjskich pasz. Rosja zyskuje, Europa może odczuć skutki

Jak ograniczyć skutki upałów na fermie?

Choć całkowite wyeliminowanie skutków wysokich temperatur nie jest możliwe, odpowiednie przygotowanie może znacząco ograniczyć straty.

Katarzyna Gawrońska w rozmowie z top agrar Polska podkreśla, że kluczowe znaczenie mają: regularna kontrola wydajności systemów wentylacji i chłodzenia, zapewnienie zwierzętom nieprzerwanego dostępu do świeżej, chłodnej wody, monitoring temperatury i wilgotności w budynkach inwentarskich, a także przygotowanie agregatów prądotwórczych na wypadek awarii sieci.

Ważne jest również, aby starać się ograniczyć dodatkowy stres zwierząt podczas największych upałów. 

Koszt takich działań jest zazwyczaj znacznie niższy niż straty wynikające z masowych padnięć stad.

Zmiany klimatu przestają być problemem przyszłości

Francuskie doświadczenia pokazują, że fale upałów mogą w ciągu kilku dni doprowadzić do ogromnych strat ekonomicznych i poważnych problemów organizacyjnych w całym sektorze drobiarskim.

Katarzyna Gawrońska podkreśla, że wraz z postępującymi zmianami klimatu podobne zjawiska mogą dotykać również Europę Środkową. – Na szczęście polscy producenci są w lepszej sytuacji, ponieważ mamy nowoczesne instalacje i jesteśmy w stanie poradzić sobie dużo lepiej z upałami niż Francuzi – zaznacza i dodaje: – Infrastruktura ma kapitalne znaczenie, bo pozwala obniżyć temperaturę nawet o 6–8 stopni na fermach brojlerów.

Jeszcze kilkanaście lat temu inwestycje w systemy chłodzenia postrzegano głównie jako element poprawy dobrostanu zwierząt. Dziś coraz częściej decydują one o tym, czy producent zakończy sezon z zyskiem, czy poniesie dotkliwe straty.

Francuskie fermy już boleśnie przekonały się, jak wysoką cenę może mieć brak przygotowania na ekstremalne temperatury. Dla polskich hodowców to wyraźny sygnał, że warto działać, zanim kolejne fale upałów staną się codziennością.

Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk
Autor Artykułu:Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk – dziennikarz specjalizujący się w polityce rolnej, ekonomii, a także tematach dotyczących gospodarowania gruntami rolnymi i zarządzania gospodarstwami towarowymi. Od 2005 roku uważnie obserwuje to, co dzieje się w Sejmie, Senacie, Pałacu Prezydenckim i Radzie Ministrów, a co bezpośrednio wpływa na polskie rolnictwo. Jest autorem tysięcy artykułów, analiz i reportaży dotyczących wsi i rolnictwa. Swoje teksty publikował w wielu mediach branżowych, a dziś pisze na łamach miesięcznika top agrar Polska, kwartalnika Agroszef, a także topagrar.pl. Poza tym jego publikacje regularnie ukazują się w serwisie tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczych) oraz wrp.pl (Wiadomości Rolnicze Polska). Jego dewizą jest szybka, sprawdzona i rzetelna informacja, która trafia do czytelników w przystępnej formie. Często można spotkać go z aparatem w dłoni, ponieważ jego pasją jest fotografia.
Obszary specjalizacji: bieżąca polityka rolna, zarządzanie nowoczesnym gospodarstwem towarowym, ekonomika rolnictwa, a także zagadnienia dotyczące eksport produktów rolno-spożywczych.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/krzysztof-zacharuk-963434332/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
25. czerwiec 2026 11:04