StoryEditor

Susza dewastuje uprawy. Rolnicy żądają konstytucyjnej ochrony klimatu

Rząd chce zwiększyć dopłaty do ubezpieczeń gospodarstw od suszy i innych klęsk żywiołowych, jednak są organizacje rolnicze, które uważają takie rozwiązanie za cyniczne. Organizacja AbL odrzuca propozycję rządu i domaga się zmiany polityki rolnej oraz wpisania ochrony klimatu do konstytucji.

20.08.2026., 20:00h

Susza uderzyła w niemieckie gospodarstwa

Tegoroczne upały i susza kosztowały niemieckie gospodarstwa ponad 600 mln euro utraconych przychodów, a według szacunków Deutscher Raiffeisenverband z pól zniknęło około 3 mln ton zbóż i rzepaku. Zbiory zbóż mają być o około 10% mniejsze niż przed rokiem, przy czym w przypadku pszenicy ozimej spadek sięga 15,4%, a kukurydzy na ziarno 14,2%. Największe straty odnotowano w Bawarii, południowej Hesji i Badenii-Wirtembergii, gdzie niedobór wody szczególnie mocno uderzył w kukurydzę.

Skala problemu jest jeszcze lepiej widoczna w gospodarstwach utrzymujących zwierzęta. W Bawarii tylko 21% gospodarstw oceniło stan swoich użytków zielonych jako dobry lub przynajmniej wystarczający, a w wielu z nich trzeci pokos traw w ogóle się nie odbył, po dwóch wcześniejszych słabych zbiorach. Niedobór pasz stał się na tyle poważny, że bawarskie władze uznały sytuację za przypadek katastroficzny i dopuściły gospodarstwa ekologiczne do zakupu konwencjonalnej paszy objętościowej.

Deutscher Raiffeisenverband ocenia, że tegoroczne zbiory zbóż będą jednymi z najsłabszych w ostatniej dekadzie, a straty powstałe w ciągu około 60 dni upałów oznaczają średnio około 10 mln euro utraconych przychodów dziennie. Jednocześnie sytuacja nie jest jednakowa w całym kraju: na północy i wschodzie Niemiec, gdzie opadów było więcej, plony są zbliżone do ubiegłorocznych, podczas gdy na południu susza wyraźnie obniżyła wydajność upraw.

Rząd chce mocniej dopłacać do ubezpieczeń

Sytuacja jest na tyle poważna, że niemiecki federalny minister rolnictwa Alois Rainer postanowił odejść od dotychczasowej polityki resortu i otworzyć drogę do szerszego publicznego finansowania ubezpieczeń wieloryzykowych od suszy i innych ekstremalnych zjawisk pogodowych. Minister zapowiedział rozmowy z krajami związkowymi o możliwości finansowania takich polis przez GAK, czyli wspólne zadanie federacji i landów dotyczące poprawy struktury rolnej i ochrony wybrzeża.

Byłby to wyraźny zwrot wobec polityki poprzedniego ministra rolnictwa Cema Özdemira, który odrzucał możliwość takiego wsparcia ze względów budżetowych. Część krajów związkowych nie czekała jednak na decyzję rządu federalnego: dziewięć landów już dziś wspiera ubezpieczenia wieloryzykowe w ramach WPR, a dodatkowo państwo stosuje wobec takich polis obniżoną stawkę podatku ubezpieczeniowego.

Mimo istniejącego wsparcia ubezpieczenia wieloryzykowe nadal nie są w Niemczech powszechne: przy niskich marżach gospodarstw składki pozostają wysokie, zwłaszcza gdy polisa ma obejmować nie tylko grad, ale także przymrozki, ulewy czy suszę, dlatego branża ubezpieczeniowa przekonuje, że system może działać tylko wtedy, gdy obejmie znacznie większą liczbę rolników i pozwoli rozłożyć ryzyko na większą grupę gospodarstw.

Największym wyzwaniem pozostaje jednak sama susza, ponieważ w przeciwieństwie do gradu czy lokalnej ulewy nie uderza punktowo, lecz może objąć jednocześnie całe regiony. W języku ubezpieczeniowym jest więc traktowana jako ryzyko kumulacyjne, a mniejsi ubezpieczyciele często w ogóle nie chcą włączać jej do swoich pakietów. To właśnie ten mechanizm sprawia, że propozycja Aloisa Rainera wywołała sprzeciw części organizacji rolniczych, które uznały, że samo zwiększanie dopłat do polis nie rozwiązuje problemu.

AbL: większe dopłaty do polis byłyby cyniczne

Najostrzej na propozycję Aloisa Rainera zareagowała Arbeitsgemeinschaft bäuerliche Landwirtschaft, niemiecka organizacja rolnicza reprezentująca przede wszystkim małe i średnie, rodzinne gospodarstwa, zarówno konwencjonalne, jak i ekologiczne. Programowo AbL jest bliska niemieckim Zielonym i lewicy, nie jest jednak ich zapleczem politycznym, lecz samodzielną organizacją rolniczą, która od lat buduje swoją pozycję jako alternatywa wobec dominującego modelu reprezentacji interesów niemieckiego rolnictwa.

Rzecznik AbL ds. polityki rolnej Ottmar Ilchmann stwierdził, że dokładanie kolejnych środków do polis byłoby wręcz cyniczne, jeśli równocześnie rząd nie zwiększy wysiłków na rzecz ochrony klimatu i przygotowania rolnictwa na jego zmiany.

– Żadna firma ubezpieczeniowa na świecie nie będzie w przyszłości w stanie finansowo pokryć masowych skutków bezczynności obecnego rządu federalnego – powiedział Ottmar Ilchmann, wskazując, że przy coraz częstszych falach upałów i susz problem przestaje dotyczyć pojedynczych gospodarstw, a zaczyna obejmować całe regiony.

AbL domaga się zwołania niemieckiego „szczytu klimatycznego” oraz takich zmian w polityce rolnej, które zagwarantują wsparcie finansowe dla gospodarstw inwestujących w rozwiązania zwiększające ich odporność na suszę, upały i inne ekstremalne zjawiska pogodowe. Rząd federalny oraz kraje związkowe mają zostać prawnie zobowiązane do ochrony klimatu poprzez wpisanie tego celu do niemieckiej konstytucji, czyli Ustawy Zasadniczej.

Polska też wzmacnia system polis

W Polsce susza również jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla gospodarstw, a Ministerstwo Rolnictwa odpowiada na ten problem podobnie jak resort niemiecki – przez publiczne wsparcie ubezpieczeń. W 2026 r. rolnik objęty obowiązkowym ubezpieczeniem od takich ryzyk jak susza, grad, powódź i przymrozki wiosenne otrzyma wsparcie państwa w postaci refundacji 65% składki.

Od 1 września mają wejść kolejne zmiany, które upraszczają system dopłat, uniezależniają ich wysokość od klasy bonitacyjnej gleby i pozwalają na stosowanie bardziej elastycznej franszyzy redukcyjnej. Ministerstwo zakłada, że dzięki temu zakłady ubezpieczeń będą mogły oferować tańsze polisy, natomiast poziom finansowania składki z budżetu państwa pozostanie na poziomie 65%.

– To ważne zmiany, na które czekają rolnicy. Dzięki uproszczonym zasadom dopłat do składek i uniezależnieniu ich od klasy gleby, ubezpieczenie upraw będzie łatwiejsze, a elastyczna franczyza redukcyjna umożliwi ubezpieczycielom oferowanie tańszych ubezpieczeń – składki będą niższe i bardziej przystępne – mówił minister rolnictwa Stefan Krajewski.

Na sam system dopłat do ubezpieczeń w budżecie na 2026 r. zarezerwowano 629 mln zł, a umowy na sprzedaż polis ze wsparciem państwa Ministerstwo Rolnictwa zawarło z dziewięcioma zakładami ubezpieczeń.

KRIR: same ubezpieczenia nie rozwiążą problemu suszy

Polska Krajowa Rada Izb Rolniczych jest naczelnym organem Izb Rolniczych i nie ma swojego odpowiednika w RFN. Nie jest też organizacją rolniczą taką jak Deutscher Bauernverband czy Arbeitsgemeinschaft bäuerliche Landwirtschaft. Niemniej KRIR również uważa, że dopłaty do ubezpieczeń od klęsk żywiołowych nie są najlepszym rozwiązaniem problemu suszy.

Już w lutym 2025 w stanowisku dotyczącym aktualnej sytuacji w rolnictwie Rada podkreślała, że po pierwsze brak jest w Polsce ofert ubezpieczenia od suszy i postulowała zobowiązanie zakładów korzystających z dopłat budżetowych do oferowania takiej ochrony, jednak równocześnie domagała się inwestycji w budowanie odporności gospodarstw na suszę poprzez budowę instalacji małej retencji, nawadniania i modernizację melioracji.

Prezes KRIR Wiktor Szmulewicz podtrzymał to stanowisko podczas lipcowego spotkania z ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim, poświęconego tegorocznej suszy i ekstremalnym temperaturom. Prezes KRIR wskazywał m.in. na szkody, których obecny system ubezpieczeniowy w ogóle nie obejmuje, a jednocześnie domagał się wprowadzenia narodowego programu zapobiegania suszy – co jest bliskie postulatowi AbL aby taki cel wpisać do niemieckiej konstytucji.

Albert Katana

na podstawie: raiffeisen.com, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Albert Katana
Autor Artykułu:Albert Katana

Albert Katana – dziennikarz specjalizujący się w polityce rolnej i Zielonym Ładzie Unii Europejskiej. Od 2015 roku śledzi decyzje podejmowane w Brukseli i Strasburgu oraz ich wpływ na polskie rolnictwo. Jest autorem setek analiz, reportaży i komentarzy publikowanych na łamach topagrar.pl (Top Agrar), wrp.pl (Wiadomości Rolnicze Polska) i tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczych) w których opisuje m.in. reformy Wspólnej Polityki Rolnej, system dopłat bezpośrednich, Zielony Ład, unijne umowy handlowe oraz prawo rolne. Na co dzień pracuje z dokumentami Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego, EFSA oraz raportami instytucji finansowych i naukowych, sięgając także po literaturę ekspercką, taką jak opracowania Aliny Szczepaniak, Jerzego Wilkina czy monografie poświęcone WPR w praktyce. Dorastał na wsi i zna z własnego doświadczenia realia pracy w gospodarstwie, dzięki czemu łączy analityczne podejście do przepisów z praktycznym spojrzeniem rolnika. Jego celem jest prostym i konkretnym językiem wyjaśniać, co decyzje unijnych instytucji naprawdę oznaczają dla polskich gospodarstw.
Obszary specjalizacji: Wspólna Polityka Rolna, Zielony Ład, dopłaty bezpośrednie, unijne umowy handlowe, prawo rolne, regulacje środowiskowe w rolnictwie.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
20. sierpień 2026 21:00