StoryEditor

Jak nie tracić wody w gospodarstwie? Rolnik może zrobić to bez dużych inwestycji

Warto szukać sposobów na zatrzymanie wody tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. Nie zawsze oznacza to kosztowne inwestycje. Duże znaczenie mają bardzo proste działania. Jakie?

20.08.2026., 18:00h

Nie każdą wodę trzeba odprowadzać

W gospodarstwie każde miejsce, w którym po opadach dłużej utrzymuje się woda, może mieć znaczenie dla lokalnej retencji. Oczka wodne, okresowe rozlewiska, zabagnienia, miedze czy pasy roślinności ograniczają szybki odpływ wody i pomagają utrzymać wilgoć w krajobrazie. Dlatego nie zawsze najlepszym rozwiązaniem jest natychmiastowe odprowadzenie wody z pola. W okresach suszy każda dodatkowa porcja wilgoci może mieć znaczenie dla roślin i gleby. Rolnik powinien jednak pamiętać, że działania na własnym gruncie nie mogą być prowadzone bez uwzględnienia ich wpływu na sąsiednie działki oraz obowiązujących przepisów.

Oczka wodne, miedze i zadrzewienia pomagają zatrzymać wodę

Jednym z najprostszych sposobów poprawy retencji jest zachowanie istniejących elementów krajobrazu. Nie warto więc likwidować oczek wodnych, okresowych rozlewisk czy zabagnień tylko dlatego, że w danym momencie są suche. Podobną funkcję pełnią miedze, zakrzaczenia, zadrzewienia oraz pasy roślinności. Spowalniają spływ powierzchniowy, ograniczają przesuszanie gleby i pomagają zatrzymać wodę po intensywnych opadach. Znaczenie ma także sama gleba. Im lepiej zachowana jest jej struktura i zawartość materii organicznej, tym większe są jej możliwości magazynowania wody. Dlatego warto ograniczać nadmierne przesuszanie i niepotrzebne naruszanie struktury gleby oraz dbać o życie biologiczne gleby.

O tych wszystkich zagadnieniach przeczytamy w publikacji: Rolniczko, Rolniku, z tej broszury dowiesz się… Jak i po co zatrzymywać wodę w krajobrazie rolniczym w sposób zgodny z prawem i dostosowany do lokalnych warunków.

Nie zawsze warto pogłębiać i czyścić rów

W praktyce jednym z podstawowych sposobów regulowania stosunków wodnych na terenach rolniczych są rowy melioracyjne. Trzeba jednak pamiętać, że ich utrzymanie nie powinno automatycznie oznaczać pogłębiania, odmulania i usuwania całej roślinności. Jeżeli takie prace powodują szybszy odpływ wody, mogą przyczyniać się do przesuszania terenu. Roślinność porastająca brzegi i okolice rowów może natomiast spowalniać odpływ oraz stabilizować brzegi.

Nie oznacza to oczywiście, że każda konserwacja rowu jest niepotrzebna. Prace mogą być konieczne w miejscach, gdzie woda rzeczywiście zagraża budynkom, drogom czy innej infrastrukturze. Warto jednak unikać rutynowego „czyszczenia” całych systemów tylko po to, aby woda jak najszybciej opuściła gospodarstwo.

Co z tamami bobrowymi?

Naturalne zatory tworzone przez bobry mogą zatrzymywać duże ilości wody. Jeżeli tama nie powoduje bezpośredniego zagrożenia, nie należy jej samowolnie niszczyć. Podobnie należy podchodzić do naturalnych zatorów z gałęzi, konarów czy martwego drewna. Mogą one spowalniać odpływ i zwiększać retencję w niewielkich ciekach oraz rowach. W przypadku tam bobrowych trzeba jednak pamiętać o przepisach dotyczących ochrony gatunkowej i nie podejmować samodzielnie działań ingerujących w takie miejsca.

Zobacz także: Zastawka i przegroda na rowie melioracyjnym. Czy rolnik musi mieć zgodę?

Łąki i pastwiska również zatrzymują wodę

Ważnym elementem krajobrazu rolniczego są trwałe użytki zielone. Łąki i pastwiska mogą zatrzymywać wodę i ograniczać jej szybki odpływ, dlatego ich przekształcanie w grunty orne może zmienić lokalne stosunki wodne. Szczególnej uwagi wymagają gleby torfowe i inne gleby organiczne. Ich przesuszanie prowadzi do degradacji i utraty właściwości związanych z magazynowaniem wody. W takich miejscach szczególnie ważne jest ograniczanie odwodnienia i utrzymywanie możliwie wysokiego poziomu uwilgotnienia.

Woda nie kończy się na granicy działki

Zmiana odpływu wody w jednym miejscu może wpłynąć na sąsiednie grunty. Dlatego zanim rolnik zdecyduje się na większą ingerencję w rów czy system melioracyjny, powinien sprawdzić, czy skutki działania nie obejmą innych działek.

Dotyczy to szczególnie sytuacji, gdy właściciel chce ograniczyć odpływ wody albo zmienić sposób funkcjonowania rowu. W razie wątpliwości warto wcześniej skonsultować planowane rozwiązanie z właściwym organem zajmującym się gospodarką wodną.

Zatrzymywanie wody w rowie – najpierw należy sprawdzić własność

Proste rozwiązania retencyjne mogą być stosowane w rowach, ale przedstawione zasady dotyczą rowów będących własnością osoby, która zamierza podjąć takie działania. Nie można automatycznie przyjąć, że każdy rów przebiegający przez gospodarstwo należy do właściciela działki. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku rowu należącego do sąsiada, gminy, Skarbu Państwa czy pozostającego w zarządzie innej instytucji, np. spółki wodnej.

Jeszcze większej ostrożności wymaga ingerencja w cieki naturalne. Rów melioracyjny i ciek naturalny mogą wyglądać podobnie, ale ich status prawny jest różny, a co za tym idzie – inne mogą być również wymagania dotyczące wykonywania prac. Pisaliśmy o tym w tym artykule: link

Retencja zaczyna się od prostych działań

Zatrzymywanie wody w gospodarstwie nie musi oznaczać od razu budowy dużego zbiornika. Czasem większe znaczenie ma pozostawienie istniejącego oczka wodnego, zachowanie miedzy czy pasa roślinności albo ograniczenie niepotrzebnego przesuszania gleby. Zanim jednak rolnik zacznie ingerować w rów melioracyjny lub ciek, powinien ustalić jego status, własność oraz sprawdzić, czy planowane prace wymagają dodatkowych formalności. Dzięki temu można jednocześnie zwiększać retencję i uniknąć problemów wynikających z niezgodnych z prawem działań.

Źródło: Rolniczko, Rolniku, z tej broszury dowiesz się… Jak i po co zatrzymywać wodę w krajobrazie rolniczym w sposób zgodny z prawem i dostosowany do lokalnych warunków: Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP) – Opracowanie: Aleksandra Pępkowska-Król, Magdalena Podziewska (Gościniak)

fot. Magdalena Szymańska

Angelika Drygas
Autor Artykułu:Angelika Drygas

Angelika Drygas – redaktorka specjalizująca się w tematyce społecznej, ze szczególnym uwzględnieniem spraw dotyczących obszarów wiejskich. W centrum jej zainteresowań znajdują się ludzie mieszkający na wsi – zwłaszcza sytuacja kobiet i dzieci oraz ich pozycja wobec prawa i instytucji państwowych.
W swoich tekstach porusza zagadnienia związane z ubezpieczeniami społecznymi, KRUS-em, prawem, ważnymi programami wsparcia i dofinansowaniami, a także działalnością kół gospodyń wiejskich i tematami ekologicznymi. Od czterech lat aktywnie działa w branży rolnej, analizując przepisy, projekty ustaw i rozporządzenia, ale również opierając się na rozmowach z bohaterami reportaży i pracy w terenie. Najczęściej publikuje na łamach topagrar.pl (Top Agrar) i tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy).
Poza pisaniem artykułów prowadzi podcasty – bo, jak sama podkreśla, nic nie zastąpi rozmowy z żywym człowiekiem i poznawania historii, które stoją za przepisami i liczbami.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
20. sierpień 2026 19:01