Nie każdą wodę trzeba odprowadzać
W gospodarstwie każde miejsce, w którym po opadach dłużej utrzymuje się woda, może mieć znaczenie dla lokalnej retencji. Oczka wodne, okresowe rozlewiska, zabagnienia, miedze czy pasy roślinności ograniczają szybki odpływ wody i pomagają utrzymać wilgoć w krajobrazie. Dlatego nie zawsze najlepszym rozwiązaniem jest natychmiastowe odprowadzenie wody z pola. W okresach suszy każda dodatkowa porcja wilgoci może mieć znaczenie dla roślin i gleby. Rolnik powinien jednak pamiętać, że działania na własnym gruncie nie mogą być prowadzone bez uwzględnienia ich wpływu na sąsiednie działki oraz obowiązujących przepisów.
Oczka wodne, miedze i zadrzewienia pomagają zatrzymać wodę
Jednym z najprostszych sposobów poprawy retencji jest zachowanie istniejących elementów krajobrazu. Nie warto więc likwidować oczek wodnych, okresowych rozlewisk czy zabagnień tylko dlatego, że w danym momencie są suche. Podobną funkcję pełnią miedze, zakrzaczenia, zadrzewienia oraz pasy roślinności. Spowalniają spływ powierzchniowy, ograniczają przesuszanie gleby i pomagają zatrzymać wodę po intensywnych opadach. Znaczenie ma także sama gleba. Im lepiej zachowana jest jej struktura i zawartość materii organicznej, tym większe są jej możliwości magazynowania wody. Dlatego warto ograniczać nadmierne przesuszanie i niepotrzebne naruszanie struktury gleby oraz dbać o życie biologiczne gleby.
O tych wszystkich zagadnieniach przeczytamy w publikacji: Rolniczko, Rolniku, z tej broszury dowiesz się… Jak i po co zatrzymywać wodę w krajobrazie rolniczym w sposób zgodny z prawem i dostosowany do lokalnych warunków.
Nie zawsze warto pogłębiać i czyścić rów
W praktyce jednym z podstawowych sposobów regulowania stosunków wodnych na terenach rolniczych są rowy melioracyjne. Trzeba jednak pamiętać, że ich utrzymanie nie powinno automatycznie oznaczać pogłębiania, odmulania i usuwania całej roślinności. Jeżeli takie prace powodują szybszy odpływ wody, mogą przyczyniać się do przesuszania terenu. Roślinność porastająca brzegi i okolice rowów może natomiast spowalniać odpływ oraz stabilizować brzegi.
Nie oznacza to oczywiście, że każda konserwacja rowu jest niepotrzebna. Prace mogą być konieczne w miejscach, gdzie woda rzeczywiście zagraża budynkom, drogom czy innej infrastrukturze. Warto jednak unikać rutynowego „czyszczenia” całych systemów tylko po to, aby woda jak najszybciej opuściła gospodarstwo.
Co z tamami bobrowymi?
Naturalne zatory tworzone przez bobry mogą zatrzymywać duże ilości wody. Jeżeli tama nie powoduje bezpośredniego zagrożenia, nie należy jej samowolnie niszczyć. Podobnie należy podchodzić do naturalnych zatorów z gałęzi, konarów czy martwego drewna. Mogą one spowalniać odpływ i zwiększać retencję w niewielkich ciekach oraz rowach. W przypadku tam bobrowych trzeba jednak pamiętać o przepisach dotyczących ochrony gatunkowej i nie podejmować samodzielnie działań ingerujących w takie miejsca.
Zobacz także: Zastawka i przegroda na rowie melioracyjnym. Czy rolnik musi mieć zgodę?
Łąki i pastwiska również zatrzymują wodę
Ważnym elementem krajobrazu rolniczego są trwałe użytki zielone. Łąki i pastwiska mogą zatrzymywać wodę i ograniczać jej szybki odpływ, dlatego ich przekształcanie w grunty orne może zmienić lokalne stosunki wodne. Szczególnej uwagi wymagają gleby torfowe i inne gleby organiczne. Ich przesuszanie prowadzi do degradacji i utraty właściwości związanych z magazynowaniem wody. W takich miejscach szczególnie ważne jest ograniczanie odwodnienia i utrzymywanie możliwie wysokiego poziomu uwilgotnienia.
Woda nie kończy się na granicy działki
Zmiana odpływu wody w jednym miejscu może wpłynąć na sąsiednie grunty. Dlatego zanim rolnik zdecyduje się na większą ingerencję w rów czy system melioracyjny, powinien sprawdzić, czy skutki działania nie obejmą innych działek.
Dotyczy to szczególnie sytuacji, gdy właściciel chce ograniczyć odpływ wody albo zmienić sposób funkcjonowania rowu. W razie wątpliwości warto wcześniej skonsultować planowane rozwiązanie z właściwym organem zajmującym się gospodarką wodną.
Zatrzymywanie wody w rowie – najpierw należy sprawdzić własność
Proste rozwiązania retencyjne mogą być stosowane w rowach, ale przedstawione zasady dotyczą rowów będących własnością osoby, która zamierza podjąć takie działania. Nie można automatycznie przyjąć, że każdy rów przebiegający przez gospodarstwo należy do właściciela działki. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku rowu należącego do sąsiada, gminy, Skarbu Państwa czy pozostającego w zarządzie innej instytucji, np. spółki wodnej.
Jeszcze większej ostrożności wymaga ingerencja w cieki naturalne. Rów melioracyjny i ciek naturalny mogą wyglądać podobnie, ale ich status prawny jest różny, a co za tym idzie – inne mogą być również wymagania dotyczące wykonywania prac. Pisaliśmy o tym w tym artykule: link.
Retencja zaczyna się od prostych działań
Zatrzymywanie wody w gospodarstwie nie musi oznaczać od razu budowy dużego zbiornika. Czasem większe znaczenie ma pozostawienie istniejącego oczka wodnego, zachowanie miedzy czy pasa roślinności albo ograniczenie niepotrzebnego przesuszania gleby. Zanim jednak rolnik zacznie ingerować w rów melioracyjny lub ciek, powinien ustalić jego status, własność oraz sprawdzić, czy planowane prace wymagają dodatkowych formalności. Dzięki temu można jednocześnie zwiększać retencję i uniknąć problemów wynikających z niezgodnych z prawem działań.
Źródło: Rolniczko, Rolniku, z tej broszury dowiesz się… Jak i po co zatrzymywać wodę w krajobrazie rolniczym w sposób zgodny z prawem i dostosowany do lokalnych warunków: Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP) – Opracowanie: Aleksandra Pępkowska-Król, Magdalena Podziewska (Gościniak)
fot. Magdalena Szymańska
