StoryEditor

Rolnikom puszczają nerwy - plewy kukurydzy pod domami polityków PiS.

Dzisiejszego ranka rolnicy dali upust swojej złości i bezradności. Pod domami polityków PiS czeka "niespodzianka" w postaci hałdy plew kukurydzy. To symbol, tego co dzieje się na polskim rynku zbóż i kukurydzy przez napływ ukraińskiego ziarna na krajowy rynek i niskie ceny skupu płodów rolnych w Polsce. 
16.03.2023., 11:03h
Na polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz ich domowników czeka dzisiaj niemiła niespodzianka. Rolnicy mają dość sytuacji, o której mówi się już od kilku miesięcy, a nadal niewiele się zmienia. Poza zapewnieniem resortu rolnictwa o uruchomieniu w niedługim czasie dopłat do zbóż i kukurydzy, które nie rozwiążą problemu długofalowo i wprowadzeniu plombowania środków transportu, ziarno nadal w Polsce jest i blokuje możliwości skupu płodów rolnych od polskich rolników. Ceny jak były niskie, takie pozostają. Obecnie za tonę kukurydzy zakłady płacą grosze. 

- Kukurydza taniała już w trakcie żniw, dlatego obecnie najmniej tanieje, jednak i ona nie oparła się dużej presji. W portach eksporterzy obniżyli ceny do 1130 zł/t, natomiast skupujący w kraju płacą 900–1040 zł/t. Kukurydzę z rękawów do biopaliwowców na południu kraju można sprzedać po 700 zł/t - czytamy w ubiegłotygodniowym raporcie naszego eksperta dr. Juliusza Urbana.

Ceny zbóż też są bardzo niskie, przy bardzo wysokich kosztach jego produkcji. 

- Ceny zbóż w krajowych skupach w ciągu ostatnich dwóch tygodni spadły o ponad 100 zł/t. Niemal już całkiem poznikały ceny po 1200 zł/t, a skupujący najczęściej proponują 1050–1150 zł/t, na wschodzie możemy spotkać nawet 1000 zł za tonę konsumpcji - komentował sytuację w zeszłym tygodniu dr Urban i dodaje, że za pszenicę paszową zakłady płacą... ok. 800 zł/t. 

Najnowsze notowania cen zbóż w zakładce NOTOWANIA/ZBOŻA. 

W Polsce niedługo zostaną tylko plewy...

Dzisiejszego ranka rolnikom na Podkarpaciu puściły nerwy i dali upust swojej złości. Cała ich praca poszła na marne, a teraz zakłady oferują im za zboże dramatycznie niskie ceny, a niektóre nadal nie zamierzają go nawet skupować, bo magazyny są pełne. Każdy wie, co w nich zalega. 

- Pod domem Marka Kuchcińskiego, szefa Kancelarii Rady Ministrów i innych polityków PiS na Podkarpaciu zostały wysypane plewy kukurydzy. Politycy PiS udają, że nie wiedzą co dzieje się z rolnictwem. Niech Kuchciński i inni politycy PiS wiedzą, że niedługo w Polsce zostaną tylko plewy. Problem ze sprzedażą zboża jest w Polsce bardzo duży, rząd go nie rozwiązuje. AGROunia od jesieni bardzo mocno o tym mówi, ale rządzący są dziś skupieni na robieniu propagandy, a nie na rozwiązywaniu problemu. My już wiemy, że PiS nie reprezentuje Polskiej wsi.
W ciągu rządów PiS upadło ok. 200 tysięcy gospodarstw rolnych. PiS niszczy produkcje żywności w Polsce. Nie możemy sobie na to pozwolić w trakcie kryzysu żywnościowego. Nie możemy pozwolić sobie na to, by uzależniać się od przywozu jedzenia z zagranicy. Dziś widzimy skutki nieudolnej polityki rządu- drożyzna i inflacja. Ta akcja to dopiero początek - napisała AgroUnia w poście wstawionym do mediów społecznościowych. 

To jednak nie koniec, a początek demonstracji frustracji. Już jutro rolnicy spotkają się w woj. lubelskim, gdzie zapadną według rolników konkretne decyzje, co do dalszego działania, bo jak twierdzą dotychczasowe protesty rolników są zbyt łagodne. 

Solidarność też ma dość? 

Dzisiaj w MRiRW odbyły się rozmowy pomiędzy przedstawicielami Rolniczej Solidarności i szefem resortu rolnictwa na temat obecnej sytuacji na rynku zbóż i kukurydzy. Z docierających do naszej redakcji nieoficjalnych informacji - nie poszło zbyt dobrze. Rolnicy planują protest i to nie tylko w Polsce... 

Więcej wkrótce na naszym portalu topagrar.pl 

dkol
Fot. AgroUnia 

Dorota Kolasińska
Autor Artykułu:Dorota Kolasińska Redaktorka portalu topagrar.pl
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
23. luty 2024 07:37