Jakie były ceny mleka w styczniu 2026 r.?
Główny Urząd Statystyczny poinformował, że w styczniu 2026 roku średnia cena skupu mleka w Polsce wyniosła 188,86 zł za 1 hl, czyli 1,88 zł/l. To o 5,2% mniej niż w grudniu 2025 r. oraz aż o 17,7% mniej niż w styczniu ubiegłego roku. Jeszcze w grudniu średnia krajowa wynosiła 1,99 zł/l. W styczniu spadła do 1,88-1,89 zł/l. Oznacza to obniżkę o około 11 groszy na litrze w ciągu jednego miesiąca. To są średnie ceny skupu liczone dla całego kraju i dla poszczególnych województw.
Ile płaciły mleczarnie za mleko w poszczególnych województwach?
Obniżki objęły wszystkie województwa. Najwyższe ceny w styczniu 2026 r. nadal notuje Podlaskie – 2,01 zł/l, choć i tam cena spadła o 10 groszy. Najniższą stawkę odnotowano w woj. pomorskim – 1,74 zł/l. To jednocześnie największy miesięczny spadek w kraju (-18 groszy).
Różnica między najdroższym a najtańszym regionem wynosi dziś 27 groszy na litrze. To pokazuje, że regionalne zróżnicowanie rynku wciąż jest duże.
Warto zaznaczyć, że jest to już trzeci miesiąc z rzędu spadków cen skupu we wszystkich województwach kraju. We wrześniu i październiku były przypadki utrzymania stawek. Natomiast ostatnie podwyżki cen skupu mleka były ostatnio w sierpniu 2025 roku.
Rynek UE jest zróżnicowany. Copa-Cogeca nie widzi dziś podstaw do interwencji
Spadek cen w Polsce wpisuje się w szerszy obraz rynku europejskiego, choć sytuacja w UE nie jest jednolita. Jak pisze Tygodnik Poradnik Rolniczy, powołując się na stanowisko Copa-Cogeca, poziom cen skupu mleka jest wyraźnie niższy w krajach bałtyckich niż w pozostałych państwach członkowskich UE. Jednocześnie organizacja uznała, że rynek jest zróżnicowany i na tym etapie nie ma przesłanek do wnioskowania do Komisji Europejskiej o uruchomienie instrumentów interwencji rynkowej.
Copa-Cogeca zaznacza jednak, że rok 2026 może okazać się wymagający dla producentów mleka.
Luty przynosi inny sygnał z rynku światowego. Jakie są wyniki przetargu GDT?
Styczniowe dane GUS opisują średnie ceny skupu mleka w Polsce w konkretnym miesiącu. Natomiast 17 lutego br. odbyła się 398. aukcja Global Dairy Trade (GDT), która pokazuje, jak w połowie lutego zachowywał się handel na rynku międzynarodowym. To inna data i inny punkt odniesienia.
Indeks cenowy GDT wzrósł do 1202 pkt, czyli o 3,6% w porównaniu z poprzednią sesją. Sprzedano 22 240 ton produktów, a średnia cena na aukcji wzrosła do 4028 USD/t.
Najmocniej podrożało masło – do 6347 USD/t (+10,7%), oraz odwodniony tłuszcz mleczny – do 6751 USD/t (+3,8%). W górę poszły także pełne mleko w proszku (PMP) oraz odtłuszczone mleko w proszku (OMP) – odpowiednio do 3706 USD/t (+2,5%) oraz 2973 USD/t (+3%).
To ważne, bo GDT jest w praktyce „termometrem” dla segmentu eksportowego: szczególnie dla tłuszczów i proszków, które najłatwiej wysyła się na rynki globalne.
Skąd te wzrosty cen na GDT?
Końcówka sezonu w Oceanii
Jak wynika z analizy ukraińskiego Stowarzyszenia Producentów Mleka, przygotowanej przez Georgija Kuhiashviliego, na wzrost cen mogło wpłynąć to, że szczyt sezonowej produkcji mleka w Oceanii już minął. Innymi słowy: Nowa Zelandia i okolice nie są już w fazie największej podaży surowca. Teraz ilość mleka w skupie zaczyna naturalnie maleć.
Dla rynku ma to duże znaczenie. Gdy w Oceanii mleka jest mniej, przetwórcy mają też mniej masła i proszków do zaoferowania. A jeśli dostępność towaru spada, kupujący szybciej podbijają stawki — zwłaszcza wtedy, gdy ktoś chce „zabezpieczyć” dostawy na kolejne tygodnie.
Ameryka Południowa: po okresie „dużego mleka” zaczyna się schłodzenie podaży
W Argentynie, Brazylii, Urugwaju i Chile minął sezon wysokiej produkcji. Dane rynkowe wskazują, że produkcja mleka zaczęła tam spadać. To ogranicza presję eksportową z tego regionu. Jeśli mniej proszku trafia na rynek światowy, kupujący muszą konkurować o dostępny wolumen.
USA – mniejsze zapasy, większy popyt detaliczny
W Stanach Zjednoczonych sytuacja jest nieco inna. Produkcja mleka nie rośnie dynamicznie, a jednocześnie zapasy części produktów – zwłaszcza odtłuszczonego mleka w proszku – są niższe niż wcześniej. Do tego dochodzi zwiększony popyt na masło w handlu detalicznym. Sieci handlowe kupują więcej, co podbija ceny.
Eksport amerykańskich produktów pozostaje stabilny, choć przy wyższych cenach może się on w kolejnych miesiącach osłabić.
Unia Europejska – rynek ostrożny, ale stabilny
W UE nie widać gwałtownego wzrostu produkcji mleka. Dostawy są stabilne, ale kupujący zachowują ostrożność – kontrakty często mają charakter krótkoterminowy. To oznacza, że europejski rynek nie znajduje się dziś w sytuacji nadpodaży. A brak nadwyżki to pierwszy warunek do zatrzymania spadków cen.
W skrócie: rynek nie wygląda na rozgrzany. Ale też nie widać tam masowego wyprzedawania towaru. To sprzyja stabilizacji, szczególnie gdy podaż poza Europą zaczyna się kurczyć.
Ministerstwo patrzy na wyniki GDT z nadzieją
Jak pisze „Tygodnik Poradnik Rolniczy”, Ministerstwo Rolnictwa dopatruje się w dodatnich wynikach ostatnich sesji GDT pierwszych oznak możliwego wyhamowania kryzysu na rynku mleka. Resort zwraca uwagę, że indeks w dwóch poprzednich notowaniach również był dodatni.
To pokazuje, że w tle styczniowych spadków w Polsce toczy się już dyskusja o możliwym odbiciu w handlu międzynarodowym.
Oprac. Maria Khamiuk na podst. GDT, AVM, Tygodnik Poradnik Rolniczy
