StoryEditor

Ceny mleka pod presją. Jak GUS zamknął 2025 rok?

Grudzień 2025 zamknął rok mocnym spadkiem cen mleka. GUS podaje średnie ceny mleka w Polsce i w województwach, a dane mówią, że presja cenowa nie była chwilowa.

23.01.2026., 15:00h

Dane za grudzień mają szczególne znaczenie, bo zamykają cały rok i pozwalają spojrzeć na rynek mleka z dystansu. To już nie jest pojedynczy miesiąc, który można tłumaczyć sezonowością czy chwilowym wahaniem. Grudzień 2025 r. wyraźnie pokazał, że druga połowa roku upłynęła pod znakiem narastającej presji cenowej.

Jaka średnia cena skupu mleka w grudniu 2025 r.? Dane GUS

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego cena mleka w grudniu 2025 r. wyniosła 1,99 zł za litr. W porównaniu z listopadem oznacza to spadek o 6,6%, natomiast w zestawieniu z grudniem 2024 r. – aż o 23,1%. Taki spadek w ujęciu rocznym pokazuje, jak bardzo zmieniła się sytuacja na rynku mleka w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy i jak mocno producenci odczuli zmianę w swoich rozliczeniach.

Jak układały się ceny mleka w 2025 roku?

Przebieg 2025 r. był nierówny. Pierwsze miesiące roku przyniosły względną stabilizację. Ceny utrzymywały się na podobnym poziomie i nie było sygnałów gwałtownych zmian. Sytuacja zaczęła się zmieniać latem, gdy rynek stopniowo tracił równowagę. Jesienią spadki stały się wyraźniejsze, a kolejne miesiące nie przyniosły poprawy. Grudzień był więc logicznym zakończeniem tego procesu, a nie nagłym załamaniem.

image
Ceny skupu drobiu rzeźnego i mleka. Źródło danych GUS
FOTO: Gus

Ceny mleka różniły się między regionami

image
Ceny mleka w grudniu 2025 r. (zł/l)
FOTO: Khamiuk

Choć kierunek zmian był wspólny dla całego kraju, skala spadków różniła się w zależności od regionu. W grudniu 2025 r. najwyższe ceny skupu odnotowano w województwie podlaskim, gdzie średnia przekraczała 2,10 zł za litr (spadek o 19 gr/l). Najniższe stawki pojawiły się w Małopolsce – około 1,87 zł za litr. Takie różnice pokazują, że lokalne warunki, struktura produkcji i pozycja przetwórców nadal mają znaczenie, nawet przy ogólnokrajowej presji cenowej.

Spadek cen skupu mleka w Polsce nie jest zjawiskiem odosobnionym. Coraz silniejsze powiązania z rynkiem międzynarodowym sprawiają, że sytuacja w innych krajach szybko odbija się także na krajowych cenach. W ostatnich miesiącach problemem stała się przede wszystkim nadpodaż surowca przy jednocześnie ostrożnym popycie. To połączenie ogranicza możliwość poprawy cen, niezależnie od sytuacji w poszczególnych krajach.

Co pokazała styczniowa aukcja GDT?

Druga styczniowa aukcja Global Dairy Trade w 2026 r., która odbyła się 20 stycznia, przyniosła niewielkie odbicie cen. Indeks wzrósł, co można odczytać jako sygnał, że rynek próbuje się stabilizować. Jednocześnie sprzedano mniejszy wolumen produktów, a liczba aktywnych kupujących była niższa niż wcześniej. To pokazuje, że choć ceny niektórych produktów lekko wzrosły, popyt pozostaje ostrożny i selektywny. Wyniki aukcji GDT opisaliśmy w artykule: „Rośnie popyt na mleko? Wyniki najnowszej aukcji na Global Dairy Trade”.

Dlaczego światowy rynek mleka reaguje tak spokojnie?

Na globalny rynek mleka wpływa kilka czynników działających jednocześnie. Jak wyjaśnia analityk ukraińskiego Stowarzyszenia Producentów Mleka (AVM), z jednej strony w Oceanii produkcja mleka sezonowo zaczęła hamować, co zwykle sprzyja wzrostom cen. Dodatkowo okres przed Chińskim Nowym Rokiem oraz Ramadanem tradycyjnie zwiększa zainteresowanie proszkami mlecznymi. Z drugiej strony Europa wciąż zmaga się z nadwyżkami, szczególnie w segmencie serów, co skutecznie hamuje wyraźniejsze odbicie cen.

Nadpodaż mleka w Europie widać w Szwajcarii

Skalę problemu dobrze pokazuje sytuacja w Szwajcarii. Produkcja mleka wzrosła tam szybciej, niż możliwości przerobu zakładów. Żeby rozwiązać problem, krajowi producenci poszukują rozwiązań. Jednym z nich jest przetworzenie surowca na proszek i masło. Mówi się również o obniżeniu ceny mleka w handlu oraz kampaniach promujących krajowe produkty.

image

Kryzys nadprodukcji mleka w Szwajcarii. Rolnicy liczą straty

Co to oznacza dla polskich producentów mleka?

Również przedstawiciele polskiej branży zwracają uwagę, że kluczowym problemem pozostaje brak równowagi między podażą a popytem. Mleka na rynku jest dużo, a możliwości jego zagospodarowania są ograniczone – mówiła w wywiadzie dla top agrar Polska Agnieszka Maliszewska, prezes Polskiej Izby Mleka. Nawet jeśli w kolejnych miesiącach produkcja zacznie spadać, poprawa cen skupu nie musi nastąpić od razu. Rynek potrzebuje czasu, by „wchłonąć” nadwyżki.

image

Ceny mleka spadają, ale co jest przyczyną? Odpowiada Agnieszka Maliszewska, prezes Polskiej Izby Mleka

Z jaką sytuacją rynek mleka wchodzi w 2026 rok?

Grudzień 2025 r. zamknął rok wyraźnym spadkiem cen skupu mleka. Początek 2026 r. przynosi pierwsze, bardzo ostrożne sygnały stabilizacji na rynku światowym, ale na razie nie zmienia to zasadniczego obrazu. Rynek mleka pozostaje pod presją, a producenci wchodzą w nowy rok z niepewnością co do tempa ewentualnej poprawy. Więcej o rynku mleka i opłacalności produkcji będziemy rozmawiać na Forum Mleko już w lutym.

Oprac. Maryia Khamiuk na podst. GUS, AVM, GDT

Maria Khamiuk
Autor Artykułu:Maria Khamiukdziennikarz, współpracownik PWR Online
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
23. styczeń 2026 16:01