W większości mleczarni kwaśna serwatka jest problemem. Jej zagospodarowanie jest trudne, a utylizacja kosztowna. W Rawiczu postanowiono jednak spojrzeć na nią zupełnie inaczej.
– Kiedy objąłem stanowisko prezesa, wiedziałem, że musimy znaleźć rozwiązanie. Albo serwatka stanie się dla nas wartością, albo wcześniej czy później będzie coraz większym obciążeniem. Zamiast traktować ją jak odpad, postanowiliśmy zrobić z niej produkt premium – mówi Jacek Myślecki.
Pomysł narodził się podczas poszukiwania nowych kierunków rozwoju. Prezes OSM Rawicz wiedział, że serwatka ma bardzo dobre właściwości kosmetyczne, jednak brakowało partnera, który dysponowałby odpowiednią technologią. Około dwa lata temu mleczarnia rozpoczęła współpracę z poznańską firmą Symbiosis oraz dr Ewą Kilian-Pięta, która opracowała innowacyjną formułę kosmetyków, których bazę stanowi filtrat z kwaśnej serwatki. Co ważne, proces odbywa się zgodnie z ideą gospodarki o obiegu zamkniętym – w produkcji nie wykorzystuje się dodatkowej wody, ponieważ pozyskiwana jest ona właśnie z serwatki.
– To przykład prawdziwej gospodarki o obiegu zamkniętym. Coś, co do tej pory było odpadem, staje się wysokomarżowym produktem. Dodatkowo ograniczamy zużycie wody, która w kosmetykach zwykle stanowi podstawowy składnik – wyjaśnia prezes.
Innowacja ma pracować na wyższą cenę mleka
Choć projekt budzi zainteresowanie przede wszystkim ze względu na swoją innowacyjność, w Rawiczu nikt nie ukrywa, że jego głównym celem jest poprawa sytuacji ekonomicznej spółdzielni.
– W klasycznej firmie ratowanie biznesu polega na cięciu kosztów. W spółdzielni mleczarskiej największym kosztem jest mleko skupowane od rolników, a tego kosztu nie wolno ograniczać. Naszym obowiązkiem jest płacić dostawcom możliwie najwyższą cenę. Dlatego musimy szukać produktów, które będą przynosiły wyższe marże niż tradycyjne wyroby mleczarskie – podkreśla Myślecki.
Prezes zaznacza, że rozwój takich projektów ma w przyszłości stworzyć dodatkowy, niezależny od rynku mleka strumień przychodów.
– Każda złotówka zarobiona poza podstawową produkcją zwiększa nasze możliwości płacenia rolnikom za mleko. To właśnie dlatego tak mocno stawiamy na dywersyfikację działalności – dodaje.
Trzy lata odbudowy po kryzysie
Jacek Myślecki kieruje OSM Rawicz od trzech lat. Do spółdzielni trafił na zaproszenie samych rolników, którzy obawiali się o jej przyszłość.
– Rolnicy szukali kogoś, kto pomoże uratować zakład. Wiedzieli, że jeśli nic się nie zmieni, mleczarnia może po prostu zniknąć z rynku. Dziś wciąż odbudowujemy firmę, ale jesteśmy już w zupełnie innym miejscu niż trzy lata temu – mówi.
Obecnie OSM Rawicz współpracuje z około 70 aktywnymi dostawcami, od których odbiera około 700 tys. litrów mleka miesięcznie. Jednocześnie spółdzielnia sukcesywnie spłaca zobowiązania z poprzednich lat i inwestuje w nowe kierunki rozwoju.
Małe mleczarnie muszą szukać swojej przewagi
Zdaniem prezesa największym wyzwaniem dla mniejszych spółdzielni jest dziś nie tylko presja cenowa sieci handlowych, ale również rosnące koszty energii, opakowań i pracy.
– Duże zakłady mają efekt skali. Mogą kupować taniej surowce, opakowania czy technologie. Małe mleczarnie muszą szukać przewag gdzie indziej – w jakości, regionalności, tradycji i innowacjach – uważa Myślecki.
Jak dodaje, coraz większym problemem staje się również brak sukcesji w gospodarstwach mlecznych.
– Liczba producentów mleka będzie się zmniejszać. To wyzwanie dla całej branży. Dlatego każda mleczarnia musi dziś myśleć nie tylko o bieżących wynikach, ale również o tym, jak będzie funkcjonowała za dziesięć czy piętnaście lat – podkreśla. Drugim problemem jest postępująca konsolidacja rynku.
– Uważam, że potrzebne są również silne regionalne mleczarnie. Dzięki nim rolnicy mają większy wybór, a konkurencja pozostaje zdrowa. Jest to też element bezpieczeństwa żywnościowego dla kraju. W przypadku dużej konsolidacji w razie unieruchomienia większych mleczarni, bez lokalnych spółdzielni możemy mieć problem – dodaje prezes.
To dopiero początek
W Rawiczu liczą, że rynek kosmetyków opartych na serwatce będzie stopniowo rósł. Jeśli projekt odniesie sukces, spółdzielnia nie wyklucza rozszerzenia współpracy również z innymi małymi mleczarniami.
– Nie chcemy być mleczarnią, która tylko walczy o przetrwanie. Chcemy pokazać, że nawet niewielka spółdzielnia może tworzyć innowacje, budować nowe źródła przychodów i dzięki temu zapewniać swoim rolnikom stabilny odbiór mleka oraz dobre warunki współpracy – mówi Jacek Myślecki.
Jakie są najbliższe plany OSM Rawicz?
– Rozwijamy sprzedaż detaliczną poprzez firmowy sklep, testujemy nowe smaki twarogu i obserwujemy reakcje klientów. Chcemy rozwijać również projekt kosmetyków opartych na serwatce, ponieważ wierzymy, że właśnie takie innowacje pozwolą małym mleczarniom skutecznie konkurować na rynku – podsumowuje prezes OSM Rawicz.
Dodatkowo spółdzielnia chce zawrzeć umowę, aby od każdej sprzedaży detalicznej kosmetyków pewna kwota była przekazywana na fundacje „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”. Najważniejszym celem pozostaje jednak jedno – stworzyć stabilną spółdzielnię, która będzie mogła płacić swoim dostawcom jak najlepszą cenę.
