StoryEditor

Opłacalność w dół, inwestycje w górę. Co pokazują nowe dane z gospodarstw?

Najnowsze dane GUS za II półrocze 2025 pokazują wyraźnie niekorzystną sytuację w wielu gospodarstwach: rolnicy gorzej oceniali opłacalność produkcji, słabiej widzieli popyt i częściej wskazywali na rosnące koszty.

19.04.2026., 16:00h

Fatalny czas po żniwach 2025? Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego nie pozostawiają złudzeń. Sytuacja w gospodarstwach w II półroczu 2025 roku była "wyraźnie niekorzystna". I nie chodzi o pojedyncze gospodarstwa czy jeden region. Spadek ocen pojawił się w większości województw, w różnych typach gospodarstw, zarówno w produkcji roślinnej, jak i zwierzęcej. Krótko mówiąc, słaby okres odczuła duża część branży rolniczej.

Spadająca opłacalność w rolnictwie

Zdecydowana większość pytanych rolników oceniła, że opłacalność produkcji uległa pogorszeniu. Koszty idą w górę, ceny sprzedaży nie nadążają, marża się kurczy albo znika. Na ten problem szczególnie często wskazywały gospodarstwa nastawione na produkcję roślinną, zwłaszcza z centralnej i południowej Polski.

"Negatywne opinie rolników dotyczące zmiany opłacalności produkcji rolniczej zaobserwowano także we wszystkich grupach obszarowych gospodarstw rolnych", podaje raport GUS.

Rynek hamuje, koszty rosną

Do problemów z kosztami dochodzi jeszcze jedno – rynek. Rolnicy, którzy brali udział w badaniu statystycznym, coraz częściej zwracali uwagę, że popyt jest słabszy, sprzedaż trwa dłużej i trudniej przewidzieć ceny. Handel wyraźnie „zwolnił”, szczególnie w produkcji roślinnej. W produkcji zwierzęcej sytuacja była nieco lepsza, ale nadal daleka od dobrej.

"Użytkownicy gospodarstw rolnych ocenili zmiany popytu na produkty wytwarzane w ich gospodarstwach w ciągu ostatniego półrocza negatywnie", czytamy w raporcie gusowskim.

Jako czynniki ograniczające rozwój gospodarstw rolnych ankietowani wskazali:

  • zbyt niskie ceny zbytu produktów rolnych,
  • zbyt wysokie koszty produkcji (nawozy, pasze, środki ochrony roślin, usługi),
  • niepewność ogólnej sytuacji gospodarczej.

To najgorsze możliwe połączenie, bo jednocześnie ściska przychody i podnosi wydatki.

Inwestycje mimo trudności

Na pierwszy rzut oka to wygląda jak sprzeczność. Jest ciężko, a mimo to część gospodarstw realizuje inwestycje, planuje zakupy maszyn i modernizuje produkcję. Dlaczego? Bo dla wielu rolników to nie wybór, tylko strategia przetrwania. Inwestycje mają pomóc obniżyć koszty w przyszłości, poprawić wydajność i dostosować gospodarstwo do wymagań rynku. Do tego dochodzą programy wsparcia, które często „wymuszają” decyzję: albo inwestujesz teraz, albo tracisz szansę.

"Wśród użytkowników gospodarstw rolnych w Polsce, którzy ponosili wydatki inwestycyjne w drugim półroczu 2025 r., odnotowano przewagę odsetka rolników wskazujących na wzrost nakładów inwestycyjnych nad tymi, którzy zaobserwowali ich spadek", wskazuje raport.

Zobacz także: Silosy, dopłaty, azbest. Te terminy na dopłaty z ARiMR trzeba pilnować

Wsparcie pomaga, ale nastroje pozostają słabe

Nie ma tu wielkiego zaskoczenia. Wsparcie z UE nadal jest jednym z kluczowych elementów funkcjonowania wielu gospodarstw, jak wynika z przeprowadzonego badania. Dla części rolników to po prostu warunek inwestycji, utrzymania płynności i dalszego rozwoju. Jednocześnie spora grupa rolników przyznała, że trudno wskazać jakiekolwiek czynniki, które realnie pomagają w rozwoju gospodarstw. I to dużo mówi o nastrojach.

"Mimo występowania czynników mogących sprzyjać rozwojowi gospodarstw rolnych, w drugim półroczu 2025 r. 63,4% gospodarstw rolnych w kraju objętych badaniem koniunktury wskazało na brak czynników sprzyjających rozwojowi ich gospodarstw", czytamy w raporcie GUS.

Ciekawy wniosek z danych badania koniunktury w rolnictwie to: większość gospodarstw opiera się przede wszystkim na własnych środkach. Kredyty? Są, ale nie dominują w badanych źródłach finansowania. To pokazuje dwie rzeczy: dużą ostrożność rolników, ale też ograniczone możliwości rozwoju w trudniejszych czasach. Krótko mówiąc, rolnicy w dużej mierze polegają sami na sobie, ale to w trudnych czasach dodatkowo zwiększa ryzyko.

"W drugim półroczu 2025 r. podstawowym źródłem finansowania działalności rolniczej w Polsce pozostawały środki własne, z których korzystała zdecydowana większość rolników (95,1%). Podobne tendencje obserwowano we wszystkich województwach", podaje GUS.

image

Kupować sprzęt przez grupę producencką czy osobno? Tu decyduje VAT

Niepewność rynku i chłodne prognozy na przyszłość

W porównaniu z wcześniejszym okresem więcej rolników deklaruje, że nie widzi bezpośredniego wpływu wojny w Ukrainie na swoje gospodarstwo. To jednak nie oznacza spokoju, bo rynek nadal jest mniej przewidywalny, bardziej wrażliwy na zmiany i podatny na wahania cen.

Jeśli chodzi o najbliższą przyszłość, nastroje rolników są raczej chłodne. Trudno o optymizm. Zdecydowana większość ankietowanych rolników spodziewa się dalszych problemów z opłacalnością, utrzymania wysokich kosztów i niepewnej sytuacji rynkowej. 

"Pesymistyczne prognozy dotyczące opłacalności produkcji rolniczej w najbliższym półroczu dominowały wśród użytkowników gospodarstw rolnych wszystkich specjalizacji", wynika z badania koniunktury w rolnictwie.

Druga połowa 2025 roku pokazała w gusowskim badaniu, że rolnictwo znalazło się pod dużą presją, opłacalność jest problemem numer jeden, a rynek nie pomaga. Mimo to wiele gospodarstw dalej działa, inwestuje i szuka sposobu, żeby się utrzymać. 

oprac. Agnieszka Sawicka na podstawie GUS (Koniunktura w gospodarstwach rolnych w 2 półroczu 2025 r. Raport wojewódzki 2025)

Agnieszka Sawicka
Autor Artykułu:Agnieszka Sawicka

Agnieszka Sawicka - dziennikarka, redaktorka i copywriterka specjalizująca się w rolnictwie, polityce rolnej i rynku rolno-spożywczym. Przygotowuje newsy, artykuły interwencyjne i analizy, publikowane m.in. na topagrar.pl, tygodnik-rolniczy.pl i wrp.pl. Pisze o dopłatach bezpośrednich, dotacjach ARiMR, prawie rolnym i decyzjach administracyjnych, pokazując ich realne skutki dla gospodarstw. Posiada wieloletnie doświadczenie w administracji publicznej, m.in. w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim i jako zastępca koordynatora badania cen detalicznych oraz cen targowiskowych w Urzędzie Statystycznym we Wrocławiu.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
19. kwiecień 2026 16:02