Według magazynu rolniczego Boerderij areał upraw ziemniaków w czterech kluczowych krajach Europy Zachodniej wyraźnie się kurczy. Tak wynika ze wstępnej prognozy Północno-Zachodniej Europejskiej Organizacji Producentów Ziemniaków (NEPG). W praktyce oznacza to spadek o około 67 tys. ha – z 604,1 tys. ha w 2025 roku do 536,9 tys. ha w 2026 roku.
NEPG opiera te wyliczenia na oficjalnych danych z Belgii, gdzie spadek ma wynieść 16,6%, z Holandii – 15,1%, oraz z Francji – 9,7%. W Niemczech wstępne szacunki także mówią o ograniczeniu areału, i to o około 11%.
Polska po rekordzie wraca do bardziej typowego poziomu
W Polsce również widać wyraźne cofnięcie po ubiegłorocznym rekordzie. Z danych ARiMR wynika, że w tegorocznych dopłatach zgłoszono 185,1 tys. ha ziemniaków, czyli o ponad 25 tys. ha mniej niż rok wcześniej. To wynik dużo bliższy poziomom obserwowanym w latach 2020–2023 niż rekordowemu 2025 r. Po szersze omówienie zmian w krajowym areale warto zajrzeć do naszego artykułu: „Ziemniak wraca do normy po rekordzie. Areał spadł o ponad 25 tys. ha”.
O plonach jest jeszcze za wcześnie mówić
Organizacja producentów podkreśla, że dziś jest jeszcze za wcześnie, by przesądzać, jakie będą zbiory w 2026 roku. Dużo zależy od pogody w najbliższych tygodniach i miesiącach. Na ten moment zarówno poziom plonowania, jak i jakość bulw pozostają niewiadomą. NEPG zwraca przy tym uwagę, że duże znaczenie mogą mieć fale upałów.
Obawy o zbyt niskie ceny
Największe obawy NEPG budzą obecnie niskie ceny kontraktów ex-harvest, czyli na odbiór ziemniaków bezpośrednio po zbiorach. Przetwórcy oferują dziś umowy na poziomie około 12,50 euro za 100 kg. „Przy takich poziomach cen, które nie uwzględniają ciągłego wzrostu kosztów produkcji, rentowność wielu firm może być zagrożona” – ostrzega organizacja.
Organizacja ostrzega, że taka polityka cenowa może odbić się nie tylko na producentach, ale z czasem także na całym rynku, w tym również na przetwórcach. Jeśli sektor ma być stabilny w dłuższej perspektywie, rolnik musi dostać cenę, która odpowiada realiom gospodarowania.
Rolnicy próbują przywrócić równowagę na rynku
Według organizacji producenci wzięli na siebie ciężar przywracania równowagi rynkowej, wyraźnie ograniczając areał upraw ziemniaków. Stało się tak mimo tego, że w wielu gospodarstwach nadal brakuje naprawdę atrakcyjnych alternatyw dla tej uprawy.
Źródło: topagrar.com
