Przed producentami ziemniaka sezon pełen znaków zapytania. Pogoda, kondycja ozimin, możliwe przesiewy, a do tego zmiany w ochronie herbicydowej stawiają producentów ziemniaka w trudnej sytuacji już na starcie kampanii.
Problemy po sezonie 2025: zbiory, ceny i niepewność
Końcówka 2025 roku przyniosła plantatorom wiele problemów. Części ziemniaków nie udało się wykopać z pól, pojawiły się trudności ze zbytem, a ceny nie zawsze rekompensowały koszty produkcji.
– Sezon jest trudny z tego, co widzimy po końcówce 2025 roku. Problemy ze zbiorami, problemy ze zbytem, ceny. Tych wyzwań jest sporo i to na wielu płaszczyznach – podkreśla Radosław Suchorzewski z firmy Bayer. Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest pogoda.
Zobacz także: Jak zwalczyć nicienie? Preparaty mikrobiologiczne do ochrony ziemniaków
Koniec metrybuzyny. „Bardzo cenne narzędzie wypadło”
Jednym z najważniejszych wyzwań tego sezonu jest wycofanie metrybuzyny. Rok 2025 był ostatnim, w którym można było ją stosować w ochronie ziemniaka.
– Metrybuzyna była substancją o bardzo elastycznym stosowaniu – zarówno doglebowym, jak i powschodowym, korekcyjnym. To było bardzo cenne narzędzie, które pozwalało skutecznie prowadzić walkę z chwastami. W tym roku rolnicy będą musieli sobie poradzić bez niej – zaznacza Suchorzewski.
Brak tej substancji oznacza konieczność przebudowy strategii odchwaszczania plantacji.
Postaw na mieszaniny
Ekspert wskazuje, że kluczowe będzie maksymalne wykorzystanie dostępnych jeszcze substancji czynnych oraz odpowiednie komponowanie mieszanin.
– Mamy jeszcze kilka substancji dostępnych i musimy je wykorzystywać w jak największym stopniu. Prawdopodobnie drogą do utrzymania skuteczności będą mieszaniny – dwu-, a być może nawet trójskładnikowe – aby jak najbardziej poszerzyć spektrum zwalczanych chwastów – mówi przedstawiciel Bayer.
Jak dodaje, znaczenia nabiorą także adiuwanty doglebowe oraz precyzyjne techniki wykonywania zabiegów. W jego ocenie możliwości nadal istnieją, ale wymagają większej wiedzy i starannego planowania.
Przesiewy i następstwo herbicydów. Na co uważać?
Tegoroczna wiosna może przynieść również falę przesiewów, zwłaszcza w przypadku osłabionych ozimin. To z kolei rodzi pytania o następstwo roślin i działanie pozostałości herbicydów.
– Nie ma odpowiedzi zero-jedynkowej. Wszystko zależy od pogody, rodzaju gleby, terminu zastosowania preparatu i zastosowanych mieszanin – podkreśla Suchorzewski.
Ekspert zwraca uwagę, że problem może dotyczyć m.in. pól po kukurydzy, która nie zawsze jest dobrym przedplonem dla ziemniaka – zarówno ze względu na stosowane wcześniej herbicydy, jak i dużą ilość resztek pożniwnych.
– W obliczu tej wiosny temat działania następczego herbicydów jest bardzo aktualny, zwłaszcza przy potencjalnych przesiewach czy zmianach w rotacji upraw – dodaje.
Konkretne zalecenia na ten sezon znajdziesz w wydaniu 2/2026 kwartalnika Ziemniaki top agrar Polska.
