– Mówimy o dwóch chorobach, które mają największe znaczenie gospodarcze – wpływają najmocniej na jakość i wielkość plonu, a czasem wręcz na możliwość jego osiągnięcia. Zaraza ziemniaka pozostaje chorobą kluczową, ale alternarioza coraz częściej ogranicza plon i jakość bulw. Dlatego planując program ochrony, nie można skupiać się wyłącznie na zarazie.– mówił podczas naszego seminarium ziemniaczanego Przemysław Kostrzewski z BASF.
Kiedy zacząć ochronę przed zarazą ziemniaka?
Ochronę fungicydową przed zarazą trzeba rozpoczynać bardzo wcześnie, praktycznie wraz ze startem wegetacji.
– Ochronę zaczynamy właściwie niedługo po wschodach. To moment, gdy rośliny mają 5–10 cm wysokości i już wtedy trzeba myśleć o zabezpieczaniu plantacji. Powód jest prosty: pierwsze infekcje mogą pochodzić zarówno z zarodników unoszonych z wiatrem, jak i z porażonych sadzeniaków. Opóźnienie pierwszych zabiegów może oznaczać bardzo szybkie rozprzestrzenienie się choroby– mówi przedstawiciel BASF.
Cabrio Max: pierwszy zabieg i podwójna ochrona
Od tego sezonu polscy producenci ziemniaka mają do dyspozycji nowe rozwiązanie.
– W momencie, gdy rośliny są jeszcze małe, możemy włączyć ochronę produktem Cabrio Max, który będzie dostępny również dla polskich rolników – informuje Kostrzewski. Cabrio Max działa przede wszystkim zapobiegawczo i zabezpiecza przed pierwszymi infekcjami zarazy, a dzięki wbudowanym substancjom czynnym równocześnie zwalcza także alternariozę. Tym samym już we wczesnej fazie rozwoju łanu możliwe jest jednoczesne ograniczanie obu kluczowych patogenów.
Alternarioza: kiedy pojawia się zagrożenie?
Alternarioza zwykle ujawnia się nieco później niż zaraza, ale nie oznacza to, że można ją ignorować na starcie sezonu. Ochronę przed alternariozą zaczynamy od czerwca – tak pokazują obserwacje i badania prowadzone przez ośrodki badawcze. W polskich warunkach istotne są dwa gatunki grzybów wywołujących tę chorobę: Alternaria solani i Alternaria alternata.
Strategia przed chorobami w ziemniaku powinna zakładać jednoczesną ochronę przed zarazą i alternariozą.
– Albo sięgamy po Cabrio Max, gdzie mamy komplet tych dwóch chorób, albo jeśli producenci wybierają inny fungicyd przeciwko zarazie, dokładamy do niego partnera, takiego jak Signum – rekomenduje przedstawiciel BASF. Kluczowe jest, by już od drugiego zabiegu w programie pojawił się produkt obejmujący swoim spektrum oba patogeny.
– Może nie jest tak, że alternarioza musi być zwalczana od pierwszego zabiegu, kiedy zabezpieczamy zarazę, ale na pewno od drugiego zabiegu musi wchodzić partner lub produkt mający komplet tych dwóch patogenów w zakresie działania – wyjaśnia Kostrzewski.
Jak długo chronić przed alternariozą?
Ochrony przed alternariozą nie kończymy po kilku zabiegach – musi ona towarzyszyć programowi praktycznie do końca sezonu. Chronimy tak długo, jak rośliny dochodzą do pełnej dojrzałości fizjologicznej, a potem wchodzą w naturalny proces starzenia.
Powód jest nie tylko plonotwórczy, ale też jakościowy i związany z bezpieczeństwem żywności.
– Alternarioza jesta bardzo groźnym patogenem, który tworzy mikotoksyny. Powinniśmy się wystrzegać porażenia bulw ziemniaka czy – w przypadku warzyw korzeniowych – wystąpienia tego patogenu w finalnym produkcie, który trafia na rynek – ostrzega Kostrzewski.
