Dobra dawka to nie tylko odpowiednia ilość energii, białka czy włókna. Równie ważna jest jej struktura fizyczna, która decyduje o pracy żwacza, przeżuwaniu i zdrowiu racic. Wielu hodowców sprawdza ją dopiero wtedy, gdy pojawia się kwasica, spada tłuszcz w mleku lub krowy zaczynają kulać. Jak temu zapobiec? W najnowszym numerze top bydło prof. Zygmunt M. Kowalski wyjaśnia, jak prawidłowo oceniać strukturę TMR i PMR oraz dlaczego same wartości NDF nie powiedzą nam całej prawdy.
Nie każde włókno oznacza dobrą strukturę
Wielu hodowców utożsamia wysoką zawartość NDF z prawidłową strukturą dawki. To jeden z najczęściej popełnianych błędów. O tym, czy żwacz będzie pracował prawidłowo, decyduje przede wszystkim długość cząstek paszy, a nie sam poziom włókna. Dwie dawki o identycznej zawartości NDF mogą zupełnie inaczej wpływać na zdrowie i produkcyjność krów. Autor pokazuje, dlaczego warto patrzeć nie tylko na wyniki analiz laboratoryjnych, ale także na rozkład cząstek na sitach.
Sita pokażą, czego nie widać gołym okiem
Czy Twój TMR naprawdę wygląda tak samo, jak myślisz? A może krowy wybierają tylko najdrobniejsze frakcje? W artykule znajdziesz praktyczne wskazówki dotyczące wykorzystania sit Penn State Particle Separator oraz interpretacji wyników. Dowiesz się, jaki udział cząstek powinien pozostawać na poszczególnych sitach i kiedy zbyt drobna lub zbyt długa sieczka zwiększa ryzyko kwasicy oraz sortowania paszy.
Shredlage nie rozwiąże wszystkich problemów
Technologia shredlage zyskuje coraz większą popularność, ale czy rzeczywiście jest receptą na idealną strukturę dawki? Prof. Kowalski wyjaśnia, kiedy warto z niej korzystać, a kiedy zbyt długa sieczka może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Podpowiada również, dlaczego w polskich warunkach często większe znaczenie ma właściwe rozdrobnienie ziarna oraz odpowiedni udział kiszonek z traw i lucerny niż sama długość cięcia kukurydzy
Ten artykuł pochodzi z wydania 8/2026
czytaj więcej
