Rekordowe zbiory rzepaku na świecie nie pokrywają się zupełnie z naszymi krajowymi odczuciami. Należy się więc tylko cieszyć, że rzepak na giełdzie notuje wsparcie od utrudnionej logistyki morskiej i rzecznej śródlądowej, bo inaczej z krajowymi cenami byłoby bardzo kiepsko. A tak możemy cieszyć się z powrotem korzystniejszych cen, bo w cennikach przetwórców pojawia się znów 2400 zł/t, oczywiście na kontraktach bez dopłat.
USDA znów do góry
W sierpniowym raporcie eksperci USDA podwyższyli prognozę globalnej produkcji rzepaku w sezonie 2026/27 o 0,5 mln ton do rekordowego poziomu 98,09 mln t, co stanowi wzrost o 2,4 mln ton w porównaniu do ubiegłego sezonu i o 12,8 mln t w porównaniu do sezonu 2024/25.
W unijnej produkcji rzepaku amerykańscy eksperci zmian nie poczynili, tak jak w lipcowym raporcie, tak i w sierpniu zbiory rzepaku w UE szacuje się na 20,5 mln t. Ten wynik jest także praktycznym powtórzeniem z poprzedniego sezonu, dlatego za wystarczający do pokrycia potrzeb unijnych import uznano 5,9 mln t rzepaku, do czego przyczyniły się większe o 250 tys. t i wynoszące prawie 2,5 mln t zapasy rzepaku pozostałego z poprzedniego sezonu. Z czym oczywiście możemy z naszej europejskiej perspektywy mocno dyskutować, bo wiemy jak mocno przetwórcy na starcie tego sezonu zabiegali o rzepak.
O pół miliona ton więcej amerykańscy eksperci podnieśli także zbiory soi, które teraz wyniosą 442,25 mln t. Główny skok i to aż o 1,2 mln t przypada na USA. Tym samym Stany Zjednoczone soi w sezonie 2026/27 zbiorą prawie 123 mln t, o 7 mln t więcej niż to miało miejsce w poprzednim sezonie. Przy zbiorach soi ponad czterokrotnie przekraczających produkcję rzepaku wzrost o 0,5 mln t na całym wielkim świecie wrażenia już na giełdach nie robi. Dziwić się natomiast możemy, że dane dotyczące rzepaku nie powodują jakiejś drastycznej zmiany w kursach rzepaku. Co więcej trend jest raczej odwrotny od spodziewanego efektu, ale tutaj decydują już utrudnienia logistyczne.
Blokady na szlakach rzecznych
Europejski rynek rzepaku wciąż boryka się z presją opóźnionych dostaw z Ukrainy, spotęgowanych mocnymi ograniczeniami w logistyce rzecznej z powodu niskiego poziomu wody w Renie i Dunaju. Rekordowa susza i niski poziom wód w Europie sprawiają, że rzeka Ren, kluczowy wodny szlak transportowy może zostać faktycznie podzielona na dwie nieprzejezdne dla statków części.
Prowadzi to do wstrzymania żeglugi barek, bo nie mogą one przepływać przez najpłytsze odcinki, gdzie stan rzeki wynosi dosłownie kilkanaście centymetrów. Poważne problemy są także z poziomami wody na Dunaju. Ta druga co do długości rzeka Europy notuje historyczne minima, co ogranicza załadunki, ale powoduje też bardzo poważne reperkusje w energetyce, gdzie woda rzeczna jest istotnym chłodziwem elektrowni w Rumunii, na Węgrzech i Słowenii. Kanał Dunaj–Morze Czarne, łączy rzekę Dunaj (w mieście Cernavodă) z Morzem Czarnym (w rejonie Konstancy), co tworzy szlak wodny do transportu masowego i skraca drogę wodną o blisko 400 km.
Najważniejszą rzeką we Włoszech pełniącą funkcję głównego śródlądowego szlaku transportowego, który łączy uprzemysłowione regiony północnych Włoch z morzem jest rzeka Pad. Przewozi się nią głównie towary masowe, materiały budowlane oraz produkty rolne. Tego lata jednak poziom wody w tej rzece został tak mocno ograniczony, że odwołano tradycyjną pielgrzymkę maryjną prowadzoną zwyczajowo statkami. O transporcie masowym mowy być więc nie może.
Spekulacyjne wzrosty notowań rzepaku
W notowaniach rzepaku na giełdzie MATIF znów pojawiły się wartości ponad 550 €/t i to na wszystkich terminach związanych z sezonem 2026/27. Rzepak na listopad na środowym zamknięciu był wyceniany na 551,75 €/t, lutowy kontrakt kosztował 553 €/t, a maj paryska giełda wyceniała na 552 €/t. Choć w czwartek (20.08.206 r.) rzepak na giełdzie MATIF zaczyna korygować wzrosty, to jednak kontrakty listopadowe będąc wyceniane na 544,75 €/t, są o 4 euro droższe niż w poprzednim tygodniu.
Zdaniem ekspertów wzrost kursów ma jednak charakter spekulacyjny i wiąże się ze zmniejszeniem dostaw rzepaku z Ukrainy do portów Morza Czarnego oraz praktycznym zamknięciem szlaków wodnych w Europie. Czynniki fundamentalne wskazują w tym sezonie na stosunkowo wysoką podaż nasion oleistych, szczególnie rzepaku. Wraz z upływem czasu, gdy sytuacja na Morzu Czarnym się uspokoi i pojawiające się fale opadów podniosą poziomy koryt rzecznych na kluczowych szlakach wodnych w Europie notowania mogą zacząć spadać. Jak na razie jednak rzepak w Europie wydaje się być dobrą inwestycją. Dotyczy to zarówno rzepaku w postaci kontraktów giełdowych jak i rynku fizycznego
Wróciło 2400 zł/t za rzepak!
Na tym fizycznym rynku podwyżki notowań zrobiły spore wrażenie na handlowcach, gdyż firmy skupowe w ciągu tygodnia podniosły swoje ceny o 50 zł do średniej 2324 zł/t. Aktualnie handlowcy za rzepak proponują 2200–2410 zł/t.
Przetwórcy także proponowane stawki znacznie podwyższyli, ale wyraźnie widać różne reakcje na powracający do wcześniejszych szczytów MATIF. Generalnie jednak zmiany powodują, że powróciło długo oczekiwane 2400 zł/t rzepaku i nawet niektóre elewatory skupowe mówią o jakiejś ponownej fali dostaw rzepaku wcześniej na gospodarstwach wsypanego na magazyny.
Ceny rzepaku w zakładach tłuszczowych:
- Bunge Kruszwica – 2390 (PL bd) i 2330 zł/t (D)
Brzeg – 2430 zł/t (PL bd) i 2330 zł/t (D)
- ADM Szamotuły –2420 (PL bd) i 2350 zł/t (D) (wrzesień)
Czernin – 2420 (PL bd) i 2350 zł/t (D) (wrzesień)
- Komagra Tychy – 2360 zł/t (PL bd) i 2260 zł/t (D)
Kosów Lacki – 2360 zł/t (PL bd) i 2260 zł/t (D)
- Agrolok Osiek – 2415 zł/t (PL bd) i 2325 zł/t (D)
- LDC Polska Bodaczów – 2405 zł/t (PL bd) i 2315 zł/t (D) (wrzesień)
- Bestoil – 2400 zł/t (PL bd)
- Bielmar – 2380 zł/t (PL bd) i 2280 zł/t (D) (sierpień/wrzesień)
Uwaga!
Publikowane powyżej ceny należy traktować jako aktualne 20.08.26 r. na godz. 14.00.
