Ceny tuczników w Polsce spadają z tygodnia na tydzień, podczas gdy na rynku niemieckim stawka pozostaje stabilna. Jak podkreśla Maciej Łagody z AgroIntegracji w „Wieprzowym Parkiecie”, krajowi producenci znaleźli się już poniżej progu opłacalności, a perspektywy na najbliższe tygodnie pozostają słabe.
Niemcy trzymają stawkę, a polski rynek wyraźnie osłabł
Na niemieckiej giełdzie cena tuczników od kilku tygodni utrzymuje się na poziomie 1,60 euro/kg. Przy kursie euro wynoszącym 4,25 zł daje to około 6,80 zł/kg w klasie E. Jeszcze 3–4 tygodnie temu polscy producenci uzyskiwali stawki wyższe niż za zachodnią granicą, ale obecnie relacja cen się odwróciła.
Jak podkreśla Maciej Łagoda, presję na rynek wywierają także dostawy mięsa z innych krajów UE.
– Idzie bardzo duży import gotowych elementów z Hiszpanii i z Belgii. Hiszpania, jak wiemy, ma problemy z ASF, nie może sobie z tym poradzić, więc wysyła wszystko w głąb Europy i my musimy to wszystko przetrawić – mówi Łagoda.
Jednocześnie z Europy Zachodniej napływają sygnały o ograniczaniu produkcji trzody chlewnej, m.in. w Holandii i Danii. To może w przyszłości oznaczać jeszcze większe problemy z dostępnością prosiąt do tuczu.
Ceny tuczników w Polsce - gdzie dziś próg opłacalności tuczu?
Na krajowym rynku sytuacja pogorszyła się bardzo szybko. Jeszcze kilka tygodni temu ceny w Polsce były wyższe od niemieckich o około 40 groszy za kilogram w klasie E. Dziś są już o około 60 groszy niższe, co oznacza spadek rzędu 1 zł/kg w bardzo krótkim czasie.
Obecnie cena w Agrointegracji wynosi 6,20 zł/kg w klasie E, a w przypadku żywej wagi 4,85–4,90 zł/kg.
– Trzeba powiedzieć sobie, że jesteśmy już pod kreską, już dokładamy. 4,95 zł to jest taki minimalny koszt produkcji, czyli wszystko co poniżej, to już dokładamy do tuczu – podkreśla Łagoda.
Najnowsze notowania z innych zakładów TUTAJ.
Import mięsa i drogie warchlaki dodatkowo obciążają producentów
Rynek warchlaków również pozostaje wymagający. Najniższe stawki, jakie pojawiają się na rynku, zaczynają się od około 250 zł za sztukę. Najczęściej jednak ceny mieszczą się w przedziale 270–315 zł.
– Warchlak na dzisiaj oscyluje to w granicach 270 do 315 zł. Za warchlaki kontraktowe, powtarzalne, trzeba zapłacić 315 zł/szt. – mówi Łagoda.
Czy rynek ma jeszcze szansę na odbicie w najbliższych tygodniach?
Perspektywy dla producentów świń na najbliższe tygodnie nie wyglądają optymistycznie. Zdaniem Macieja Łagody obecnie nie ma wyraźnych sygnałów, które mogłyby doprowadzić do odbicia cen.
– Niestety muszę Was rozczarować i Ciebie, Aniu, nie widzę tutaj optymizmu na najbliższe tygodnie. Chciałbym się mylić, ale nie widzę tutaj nic, co by mogło spowodować, że cena tuczników wzrośnie – ocenia.
Łagoda zwraca też uwagę, że Polska będzie musiała w większym stopniu postawić na własną produkcję prosiąt.
– Coraz mniej będziemy importować, bo nie będzie tego warchlaka. Jesteśmy zmuszeni do tego, żeby budować fermy loch i sami produkować tego prosiaka. Nie ma wyjścia, jeżeli chcemy istnieć na rynku, będziemy musieli to robić – zaznacza.
Zapraszamy na Forum Świnie
W obliczu dynamicznych zmian na rynku zapraszamy serdecznie na Forum Świnie, które odbędzie się już 2-3 czerwca, podczas którego omawiana będzie sytuacja w Polsce i w Europie. W wydarzeniu wezmą udział eksperci z kraju i z zagranicy.
Przypominamy, że liczba miejsc jest ograniczona i zachęcamy do wcześniejszych zapisów. Forum będzie okazją do rozmowy o kierunkach zmian na rynku oraz o rozwiązaniach istotnych dla producentów trzody chlewnej.
Zapisy i rejestracja znajdują się TUTAJ.
