Muyuan Foodstuffs, jeden z największych graczy światowej branży wieprzowej, produkuje rocznie ponad 100 mln świń i osiąga przychody rzędu blisko 20 mld dolarów. Teraz firma analizuje możliwość przeniesienia części produkcji do Brazylii.
Brazylia zamiast Chin? Muyuan szuka nowego pola do ekspansji
Powód jest prosty: chiński rynek przestaje dawać tak łatwe możliwości wzrostu jak wcześniej. Niższy popyt i słabsze marże sprawiają, że dalsze zwiększanie skali produkcji w kraju nie daje już takich efektów. W tej sytuacji kluczowe stają się niższe koszty produkcji i łatwy dostęp do pasz. A Brazylia spełnia oba warunki — ma ogromną bazę surowcową, potencjał do szybkiego skalowania produkcji i korzystne warunki logistyczne.
Nowy gigant może uderzyć także w Europę
Zdaniem Wiesława Różańskiego, prezesa Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego, ruch Muyuan może wywołać poważne zmiany na światowym rynku trzody. Jak ocenia, współpraca Chin i Brazylii może stworzyć nowego gracza, który pod względem kosztów i skali produkcji będzie wyjątkowo trudny do pokonania.
– Jeśli plany firmy Muyuan zmaterializują się, może to być oznaką planów międzynarodowej ekspansji chińskiej wieprzowiny – mówi Różański. Dodaje, że produkcja ulokowana w Brazylii może otworzyć drogę do wejścia na kolejne rynki, nie wykluczając Europy.
To szczególnie ważne w kontekście rosnącej rywalizacji o rynki eksportowe, zwłaszcza w Azji Południowo-Wschodniej, które są dziś coraz bardziej interesujące także dla polskich i europejskich producentów. Według branży wniosek jest jasny: w globalnej grze wygrywać będą te kraje i regiony, które zaoferują hodowli dobre warunki rozwoju – zarówno kosztowe, jak i prawne.
Dlatego, jak podkreśla Różański, Polska musi szybciej porządkować przepisy dotyczące inwestycji na wsi i ochrony funkcji produkcyjnych obszarów rolnych. Bez tego coraz trudniej będzie skutecznie konkurować z globalnymi gigantami.
