Słoma pozostawiona po żniwach może być cennym źródłem materii organicznej i składników pokarmowych. Warunkiem jest jednak to aby ją odpowiednio zagospodarować.
Warto pamiętać, że samo wymieszanie resztek pożniwnych z glebą nie zawsze wystarcza i aby przyspieszyć rozkład i ograniczyć ryzyko rozwoju chorób, warto zadbać o właściwą technologię oraz warunki mineralizacji.
Słoma jako wartościowy nawóz
Po zakończeniu żniw rolnicy stają przed wyborem, co zrobić ze słomą. Część trafia do pras i jest wykorzystywana w produkcji zwierzęcej, skąd później wraca na pola w postaci obornika. To rozwiązanie pozwala skutecznie zamknąć obieg materii organicznej w gospodarstwie. Jeżeli słoma pozostaje na polu, powinna zostać dokładnie rozdrobniona przez kombajn i równomiernie rozprowadzona na całej powierzchni. Dzięki temu łatwiej ulega rozkładowi i nie utrudnia późniejszych zabiegów uprawowych.
Zabieg pożniwny to za mało?
Rozdrobniona słoma zawiera duże ilości celulozy i ligniny, dlatego jej naturalny rozkład przebiega stosunkowo wolno. Pozostające w glebie resztki pożniwne mogą być jednocześnie miejscem zimowania i rozwoju wielu patogenów powodujących choroby zbóż. Do najczęściej wymienianych należą m.in.: fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła i korzeni, łamliwość źdźbła zbóż, septoriozy, plamistość siatkowa jęczmienia, rynchosporioza, DTR (brunatna plamistość liści). Szybsza mineralizacja słomy ogranicza ilość materiału, na którym mogą rozwijać się sprawcy tych chorób.
Zobacz także: „Pszenica schnie na pniu”. Rolnik nie ma złudzeń: „Ziarno już się nie naleje”
Kiedy słoma wiąże azot?
Pozostawienie dużej ilości słomy na polu to korzystne rozwiązanie dla żyzności gleby, jednak w pierwszym okresie jej rozkładu może dojść do czasowego ograniczenia dostępności azotu dla roślin. Mikroorganizmy rozkładające resztki pożniwne wykorzystują bowiem ten składnik do budowy własnej biomasy, przez co staje się on przejściowo mniej dostępny dla młodych roślin.
Pierwsze oznaki tego zjawiska można zaobserwować już jesienią:
- wolniejsze i mniej wyrównane wschody,
- jaśniejsze zabarwienie liści młodego rzepaku,
- słabszy rozwój korzenia palowego
- oraz nierównomierny wzrost roślin w miejscach.
Ile azotu zastosować do rozkładu słomy?
Nie istnieje jedna uniwersalna dawka azotu odpowiednia dla każdego stanowiska. Jej wysokość zależy przede wszystkim od ilości pozostawionej słomy, zasobności gleby, wilgotności oraz planowanego terminu siewu roślin następczych.
W praktyce przyjmuje się, że na każdą tonę słomy warto dostarczyć około 6–10 kg azotu.
- Oznacza to, że przy pozostawieniu około 5 t słomy/ha zalecana dawka wynosi 30–50 kg N/ha,
- natomiast przy 7 t słomy/ha może wzrosnąć do 40–70 kg N/ha.
Preparaty przyspieszające mineralizację słomy
Na rynku dostępne są także preparaty zawierające mikroorganizmy oraz biostymulatory wspomagające rozkład resztek pożniwnych. Zadaniem bakterii i grzybów saprofitycznych jest przyspieszenie rozkładu celulozy, dzięki czemu składniki pokarmowe szybciej wracają do obiegu, a proces tworzenia próchnicy przebiega sprawniej.
Przy stosowaniu takich produktów należy przestrzegać zaleceń producenta dotyczących terminu aplikacji, temperatury oraz możliwości łączenia z innymi środkami. W przypadku preparatów mikrobiologicznych nie zaleca się mieszania ich z produktami zawierającymi miedź lub siarkę, ponieważ mogą one ograniczać aktywność pożytecznych mikroorganizmów. Niektóre preparaty wymagają również uzupełnienia niewielką dawką azotu, który wspiera proces rozkładu słomy.
Wapnowanie może wspomóc rozkład resztek pożniwnych
Efektywna mineralizacja wymaga dostępu tlenu. Gdy gleba jest silnie zagęszczona lub ma zniszczoną strukturę, procesy tlenowe zostają ograniczone, a resztki organiczne zaczynają ulegać gniciu zamiast prawidłowemu rozkładowi. W takich sytuacjach pomocne może być zastosowanie wapna węglanowego, np. w postaci kredy nawozowej. Dawka około 500 kg/ha poprawia warunki dla mikroorganizmów glebowych, ogranicza zakwaszenie i sprzyja prawidłowej mineralizacji słomy.
Saletrzak czy RSM
Do uzupełnienia azotu pod rozkład słomy najczęściej wykorzystywane są saletrzak oraz RSM. Wybór zależy przede wszystkim od technologii uprawy i warunków panujących na polu.
Saletrzak 27 dobrze sprawdza się na stanowiskach, gdzie słoma została płytko wymieszana z glebą oraz w warunkach ograniczonej wilgotności. Jego zaletą jest łatwa aplikacja oraz zawartość wapnia i magnezu, które dodatkowo korzystnie wpływają na właściwości gleby.
RSM jest natomiast często wybierany w sytuacji, gdy na polu pozostaje duża ilość resztek pożniwnych. Płynna forma nawozu umożliwia dokładne pokrycie słomy, dzięki czemu azot trafia bezpośrednio do miejsca działania mikroorganizmów i może przyspieszyć rozpoczęcie procesu mineralizacji.
