Nawet kilka kur może podlegać zgłoszeniu
Obowiązek rejestracji nie dotyczy wyłącznie dużych ferm drobiu. Przepisy są znacznie szersze. Co do zasady każdy posiadacz drobiu powinien zgłosić miejsce jego utrzymywania do właściwego miejscowo powiatowego lekarza weterynarii. Obowiązek ten wynika z przepisów ustawy o zdrowiu zwierząt oraz rozporządzenia dotyczącego zwalczania chorób drobiu.
Oznacza to, że obowiązek może dotyczyć także osób utrzymujących kilka kur na własny użytek, niezależnie od tego, czy prowadzą gospodarstwo rolne. Zatem, czy osoba posiadająca kilka kur na terenie gospodarstwa rolnego jest zobowiązana do zgłoszenia ich do rejestru prowadzonego przez Inspekcję Weterynaryjną? – Tak, co do zasady tak. Każdy posiadacz drobiu powinien zgłosić miejsce utrzymywania ptaków do powiatowego lekarza weterynarii. Obowiązek ten wynika z przepisów ustawy z dnia 21 listopada 2025 r. o zdrowiu zwierząt (Dz. U. poz. 1795) oraz rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 11 marca 2026 r. w sprawie środków zwalczania chorób u drobiu – podkreśla Izabela Zdrojewska specjalistka ds. komunikacji z Głównego Inspektoratu Weterynarii.
Czy właściciel kilku kur może zostać zwolniony?
Przepisy przewidują możliwość zwolnienia z obowiązku rejestracji, ale nie następuje ono automatycznie. Decyzję podejmuje powiatowy lekarz weterynarii po przeprowadzeniu analizy ryzyka. Zwolnienie może być zastosowane tylko wtedy, gdy spełnione są warunki określone w przepisach unijnych. Chodzi m.in. o sytuację, gdy:
- w miejscu utrzymywania zwierząt nie ma zwierząt kopytnych,
- nie są hodowane psy, koty ani fretki w celach hodowlanych,
- zwierzęta i produkty pochodzenia zwierzęcego nie są przemieszczane do innych państw,
- zwierzęta pozostają wyłącznie w miejscu utrzymywania.
Dopiero po ocenie tych okoliczności lekarz weterynarii może zdecydować o zwolnieniu z obowiązku rejestracji.
Gospodarstwo czy przydomowy kurnik? To nie zawsze ma znaczenie
Obowiązek zgłoszenia może dotyczyć również osób, które nie prowadzą działalności rolniczej. Jeśli ktoś utrzymuje kilka kur przy domu lub na działce rekreacyjnej, również powinien sprawdzić, czy nie podlega obowiązkowi rejestracji.
Celem tych przepisów jest przede wszystkim zapewnienie skutecznego nadzoru nad zdrowiem zwierząt i szybkiej reakcji w razie wystąpienia chorób zakaźnych, takich jak grypa ptaków.
Kiedy liczba kur ma znaczenie?
Liczba utrzymywanych ptaków staje się istotna przede wszystkim w odniesieniu do obowiązków związanych z komputerową bazą danych prowadzoną przez ARiMR. Obowiązek dokonywania zgłoszeń do tej bazy powstaje po przekroczeniu określonych progów. Dotyczy to m.in.
- co najmniej 350 kur niosek,
- 500 brojlerów kurzych,
- 100 kaczek,
- 100 gęsi,
- 100 indyków,
- 350 przepiórek japońskich,
- 100 perlic,
- 2 strusi.
Przepisy obejmują również określone liczby jaj przeznaczonych do wylęgu (nie mniej niż 500 jaj wyżej wymienionych ptaków, z wyjątkiem strusi – w tym przypadku chodzi o 10 jaj). Nie oznacza to jednak, że właściciel kilku kur jest całkowicie zwolniony z obowiązków. Rejestracja miejsca utrzymywania drobiu w Inspekcji Weterynaryjnej to odrębna kwestia od obowiązków związanych z bazą ARiMR.
Przeczytaj także: Setki tysięcy kur padły przez rekordowe upały. To ostrzeżenie także dla polskich hodowców
Czy trzeba uzyskać numer zakładu drobiu?
Posiadacz drobiu powinien zgłosić się również do ARiMR w celu uzyskania numeru zakładu drobiu, jeśli wymagają tego przepisy. Numer ten służy identyfikacji miejsca utrzymywania zwierząt i ma znaczenie przede wszystkim z punktu widzenia bezpieczeństwa epizootycznego.
Co grozi za brak zgłoszenia?
Eksperci podkreślają, że najważniejszym celem przepisów nie jest nakładanie kar, lecz zapewnienie skutecznego nadzoru nad chorobami zakaźnymi. Niezgłoszone stada pozostają poza systemem kontroli Inspekcji Weterynaryjnej, co może utrudnić szybkie działania w przypadku wystąpienia ogniska grypy ptaków lub innej choroby zakaźnej.
Jednocześnie brak dopełnienia obowiązku uzyskania numeru zakładu drobiu w ARiMR stanowi wykroczenie i może skutkować odpowiedzialnością przewidzianą w przepisach: – W przypadku braku zgłoszenia drobiu należy podkreślić, że konsekwencje nie mają wyłącznie charakteru sankcyjnego, lecz przede wszystkim wiążą się z ryzykiem epizootycznym. Niezgłoszone stada pozostają poza nadzorem Inspekcji Weterynaryjnej, co utrudnia szybkie reagowanie w sytuacji wystąpienia chorób zakaźnych, takich jak grypa ptaków. Należy również dodać, że posiadanie niewielkiej liczby drobiu wiąże się z koniecznością dokonania zgłoszenia do ARiMR w celu uzyskania numeru zakładu drobiu. Brak spełnienia tego wymogu stanowi wykroczenie – analizuje Izabela Zdrojewska.
fot. Dorota Kolasińska
Źródło: odpowiedzi z Głównego Inspektoratu Weterynarii
