Szambo w gospodarstwie: gminy coraz częściej kontrolują właścicieli nieruchomości
W ostatnich latach samorządy zostały zobowiązane do dokładniejszego nadzoru nad sposobem pozbywania się ścieków. Dotyczy to zarówno mieszkańców wsi, jak i rolników posiadających gospodarstwa wyposażone w szamba lub przydomowe oczyszczalnie ścieków.
Podczas kontroli urzędnicy sprawdzają przede wszystkim, czy właściciel nieruchomości legalnie pozbywa się nieczystości ciekłych oraz czy może to udokumentować.
Jakie dokumenty trzeba mieć?
Podstawowym dokumentem jest umowa zawarta z przedsiębiorcą posiadającym zezwolenie na opróżnianie zbiorników bezodpływowych lub transport nieczystości ciekłych.
Sama umowa jednak nie wystarczy. Właściciel nieruchomości powinien również przechowywać dowody potwierdzające wykonywanie usługi, czyli między innymi: faktury, rachunki, paragony, potwierdzenia przelewów, inne dokumenty potwierdzające odbiór ścieków. Dokumenty te mogą zostać zażądane podczas kontroli przeprowadzanej przez gminę.
Szambo: brak umowy może oznaczać karę
Jeżeli właściciel nieruchomości nie posiada wymaganej umowy lub nie potrafi udokumentować regularnego wywozu nieczystości, może narazić się na postępowanie administracyjne lub mandat.
W praktyce urzędnicy porównują częstotliwość wywozu ścieków z liczbą mieszkańców oraz pojemnością zbiornika. Jeśli dokumentacja wskazuje, że szambo opróżniane jest zbyt rzadko, może to wzbudzić podejrzenia dotyczące nielegalnego pozbywania się ścieków.
Utrudnianie kontroli to również wykroczenie
Nie każdy właściciel nieruchomości zdaje sobie sprawę, że konsekwencje mogą grozić także za utrudnianie przeprowadzenia kontroli. Odmowa okazania dokumentów, uniemożliwienie wejścia na teren nieruchomości lub brak współpracy z kontrolującymi może zostać potraktowane jako naruszenie obowiązków wynikających z przepisów.
W takich przypadkach sprawa może zostać skierowana do odpowiednich organów, a właściciel nieruchomości może ponieść odpowiedzialność finansową. Powinien on posiadać dokumenty potwierdzające legalny odbiór nieczystości ciekłych oraz regularne opróżnianie zbiornika bezodpływowego. Brak wymaganej umowy lub dowodów wywozu może skutkować sankcjami finansowymi. W takiej sytuacji możliwe jest nałożenie mandatu w wysokości do 500 zł, a jeśli sprawa zostanie skierowana do sądu – grzywny sięgającej nawet 5 tys. zł. Konsekwencje grożą również osobom, które utrudniają lub uniemożliwiają przeprowadzenie kontroli przez uprawnionych pracowników gminy.
Przeczytaj także: Śmieci na polu to nie tylko problem Anglii. W Polsce za ich usunięcie często płaci rolnik
Problem dotyczy także gospodarstw rolnych
Rolnicy często koncentrują się na obowiązkach związanych z produkcją rolną, dopłatami czy wymogami środowiskowymi. Tymczasem przepisy dotyczące gospodarki ściekowej obowiązują również na terenach gospodarstw. Kontrola może objąć zarówno dom mieszkalny, jak i budynki, z których odprowadzane są ścieki bytowe. Dlatego warto regularnie gromadzić dokumenty potwierdzające wywóz nieczystości i przechowywać je przez kilka lat. Kara za brak umowy nie dotyczy wyłącznie właścicieli szamb. Obowiązki kontrolne obejmują również użytkowników przydomowych oczyszczalni ścieków. Gmina może żądać okazania dokumentów potwierdzających regularny wywóz osadów oraz sprawdzać, czy instalacja jest eksploatowana zgodnie z przepisami. Brak wymaganej dokumentacji może skutkować sankcjami finansowymi.
Lepiej zachować dokumenty niż płacić karę
Eksperci podkreślają, że najprostszym sposobem uniknięcia problemów jest zawarcie umowy z uprawnioną firmą oraz przechowywanie wszystkich dokumentów związanych z wywozem ścieków.
W przypadku kontroli właściciel nieruchomości powinien być w stanie wykazać, że nieczystości są usuwane zgodnie z przepisami i z odpowiednią częstotliwością. Brak dokumentów może kosztować znacznie więcej niż regularny wywóz szamba.
Podstawa prawna:
- art. 5 ust. 1 pkt 3a i 3b ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach,
- art. 6 ust. 5a–5aa tej ustawy – uprawnienia gminy do kontroli,
- art. 10 ust. 2 i 2d ustawy – odpowiedzialność za niewykonywanie obowiązków oraz utrudnianie kontroli.
fot. Justyna Czupryniak/Canva
