Holenderska grupa Vion Food Group domyka proces wychodzenia z uboju w południowych Niemczech. Jak informuje topagrar.com, firma uzgodniła sprzedaż zakładu w Buchloe w Bawarii. Nabywcą ma być irlandzka ABP Food Group, duża rodzinna firma działająca w sektorze wołowiny.
To kolejny krok w zmianach, które Vion prowadzi już od dłuższego czasu. Firma stopniowo sprzedawała kolejne zakłady, a teraz praktycznie zamyka ten etap działalności w tej części Niemiec.
Vion sprzedaje zakład w Buchloe. To ważna ubojnia bydła w Bawarii
Zakład w Buchloe to nie jest mała ubojnia. Przerabia rocznie około 90 tys. sztuk bydła i zatrudnia około 270 osób. Działa w regionie o dużej koncentracji hodowli, więc ma znaczenie także dla okolicznych gospodarstw.
Na razie jednak nic się tam nie zmienia. Do czasu finalizacji sprzedaży zakład ma pracować normalnie, a dostawy i współpraca z rolnikami mają przebiegać bez zakłóceń. Sama transakcja nie jest jeszcze zamknięta – potrzebna jest zgoda urzędu antymonopolowego i spełnienie formalnych warunków.
Kolejne zakłady Vion w Niemczech mają nowych właścicieli
Sprzedaż Buchloe to ostatni element większej układanki. Wcześniej Vion znalazł kupców dla dwóch innych dużych zakładów w południowych Niemczech.
Ubojnię w Crailsheim ma przejąć niemiecka firma Boeser Frischfleisch. Jak pisaliśmy wcześniej, to przedsiębiorstwo, które dotąd zajmowało się głównie przetwórstwem mięsa, a teraz chce wejść mocniej w ubój. Zakład w Crailsheim jest duży – rocznie ubija się tam około miliona świń i blisko 100 tys. sztuk bydła. Więcej szczegółów przeczytasz w artykule „1 mln świń i 100 tys. szt. bydła. Już wiadomo, kto kupił ubojnię Vion”.
Z kolei zakład w Waldkraiburgu ma trafić do OSI Europe, części amerykańskiej grupy spożywczej. To nowy gracz w niemieckim uboju bydła, dlatego rynek uważnie przygląda się temu przejęciu.
Tak jak w przypadku Buchloe, także te transakcje czekają jeszcze na zatwierdzenie przez urząd antymonopolowy.
Nie wszystkie zakłady Vion w Niemczech zostały sprzedane
Choć Vion sprzedał już najważniejsze ubojnie w południowych Niemczech, nie oznacza to całkowitego wyjścia z kraju. Firma nadal ma udziały w zakładzie w Furth im Wald, gdzie ubija się około 65 tys. sztuk bydła rocznie. Szuka też kupców dla części zakładów przetwórczych. Wcześniej niektóre lokalizacje zostały przekazane innym podmiotom lub zamknięte, więc cały proces trwa już od kilku lat.
Dlaczego Vion wycofuje się z Niemiec?
Za tymi decyzjami stoi zmiana kierunku w firmie. Vion zapowiedział wcześniej, że chce skupić się mocniej na regionie Beneluksu. To oznacza ograniczanie działalności w Niemczech i sprzedaż zakładów, które nie wpisują się w nową strategię.
Po sprzedaży ubojni Vion najwięcej pytań dotyczy dalszej współpracy
Dla lokalnych rolników najważniejsze będzie teraz to, co zrobią nowi właściciele. Każdy z nich ma trochę inne podejście i doświadczenie. Boeser w Crailsheim podkreślał w rozmowie z topagrar.com, że zależy mu na stabilnych dostawach i współpracy z lokalnymi hodowcami. OSI dopiero buduje swoją pozycję w niemieckim uboju, więc jego dalsze kroki są mniej przewidywalne. Z kolei ABP to firma dobrze znana w europejskiej branży wołowiny.
Na tym etapie wiele kwestii pozostaje otwartych. Kluczowe będą warunki skupu, ceny oraz to, czy nowe firmy utrzymają dotychczasowe relacje z dostawcami.
Oprac. Maria Khamiuk na podst. topagrar.com
