StoryEditor

Ceny rzepaku stabilne, ale żniwa i handel idą wolniej

Stabilne ceny krajowe nieco uspokajają emocje związane z ciągłą szarpaniną z pogodą, która utrudnia decyzje o wjechaniu kombajnów w rzepakowe plantacje. W ostatnim dniu lipca wciąż nie możemy pochwalić się choćby skoszoną połową krajowych rzepaków. Zdecydowanie wolniej także przebiega import rzepaku, a kraje z których przeważnie ten surowiec przypływa sugerują raczej pochodzenie z ubiegłorocznych zbiorów.

01.08.2025., 08:10h

Unia nieprzerwanie importuje rzepak i choć tegoroczne wyniki jak na razie są niższe niż w roku ubiegłym, to w świetle przesunięcia zbiorów w Ukraine, aktualny wynik jest dużą niespodzianką. W kraju rzepak wreszcie zaczyna już jechać do skupów! Jakie są plony, parametry oraz ceny?

Import idzie wolniej, ale idzie

Unijny import rzepaku w całym ubiegłym sezonie przekroczył 7,4 mln t. Rozpędzeni europejscy przetwórcy, wydają się nadmiernie nie hamować regularnych dostaw z poza UE, zwłaszcza, że nie jest do końca wiadomo na ile rzepaku z Ukrainy UE może w tym sezonie liczyć.

U naszych południowo-wschodnich sąsiadów zebrano dopiero 30% z planowanych w tym sezonie ponad 3 mln t. I choć plony rzepaku w zachodniej Ukrainie przekraczają 2,5–3 t/ha, to intensywne opady deszczu mogą znacznie obniżyć i plony, i jakość tego pożądanego przez unijnych importerów surowca.

W ciągu 4 pierwszych tygodni tego sezonu UE zaimportowała 224 tys. t rzepaku, którego w analogicznych okresach poprzednich sezonów ściągnięto odpowiednio 304 tys. t (2024/25) i 198 tys. t (2023/24). Prawie 60% zaimportowanego do Unii rzepaku stanowią dostawy z Australii, ponad 20% stanowi rzepak z Serbii i 15% z Mołdawii. Zwłaszcza w tym pierwszym przypadku jest to więc surowiec pochodzący z poprezdniego sezonu.

Dotychczas zdecydowanie najwięcej, bo aż 126 tys. t przyjęła w swoich portach Belgia. Sporo, bo 32 tys. t  zaimportowała także Rumunia, a Niemcy zakupili dotychczas 27 tys. t.  Do Polski spoza UE rzepaku nie przyjechało rzepaku nic, a nic.

Pozostało 74% tekstu
Ten artykuł jest dostępny tylko dla Prenumeratorów
Zyskaj dostęp do wszystkich treści Premium i e-wydań z Prenumeratą Cyfrową lub Drukowaną. Wybierz pakiet dla siebie i korzystaj tak, jak lubisz.
Masz Prenumeratę top agrar Polska, ale nie wiesz, jak dodać numer klienta na portalu?Kliknij tu, przygotowaliśmy dla Ciebie instrukcję rejestracji.
Juliusz Urban
Autor Artykułu:Juliusz Urban

dr Juliusz Urban – ekspert ds. rynkowych AgroHorti Media specjalizujący się w rynku zbóż i rzepaku. Biznesowe doświadczenie uzyskał zarządzając skupem u dużego dystrybutora, był także prezesem firmy przetwórstwa rzepaku oraz właścicielem firmy brokerskiej. Od 2000 roku zajmuje się analizowaniem wpływu bieżących wydarzeń na ceny płodów rolnych i nawozów.
Autor publikacji na stronach rynkowych top agar Polska i na portalu www.topagrar.pl. Jego dziełem jest cotygodniowy Rynkowy Serwis Spod Lady. Jest współautorem cyklu podcastów rynkowych „Czekał(a) na Urbana, czyli rynkowe last minute”, w których są omawiane bieżące trendy cenowe na krajowym rynku zbóż i rzepaku, przedstawiane autorskie prognozy eksperta, a także omawiane bieżące informacje z biznesu oraz produkcji rolnej.
Jego misją jest integrowanie środowiska produkcyjno-przetwórczego w łańcuchu obrotu towarowego. Stara się przedstawiać producentom rolnym sposób patrzenia na biznes przez przetwórców, a przetwórcom tłumaczyć punkt widzenia rolników. W swoich publikacjach zwraca uwagę na najnowsze prognozy dotyczące światowych bilansów produkcji i wykorzystania zbóż, a w swej pracy często wykorzystuje raporty USDA, KE i innych uznanych instytucji.
Obszary specjalizacji: analiza biznesowa, porównanie historyczne cen i trendów rynkowych, bilansowanie produkcji w Polsce i na świecie, biopaliwa rolnicze.
e-mail: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
10. maj 2026 15:36