Miskowe, korytowe czy smoczkowe – jakie poidło wybrać?
Przy wyborze poidła warto zacząć od sposobu, w jaki bydło pobiera wodę. Zwierzęta zasysają ją i preferują otwarte lustro wody, z którego mogą szybko wypić większą ilość. Taką możliwość dają zarówno poidła miskowe, jak i korytowe. Różnica istotna dla gospodarza pojawia się przy ich codziennym czyszczeniu.
Sprawdź również, jakie są ceny bydła. Rynek na razie stabilny z lekkimi podwyżkami. Jakie prognozy?
Jak wyjaśnia na łamach topagrar.com Ulrich Kühnlein, doradca w zakresie opasu bydła, mycie poideł korytowych często wymaga wejścia między zwierzęta. W kojcu z buhajami oznacza to zagrożenie dla obsługującego. Dlatego ekspert wskazuje poidła miskowe jako praktyczne rozwiązanie: przy odpowiednim montażu gospodarz może czyścić je od strony stołu paszowego.
Przed zakupem warto więc ustalić, skąd będzie można dotrzeć do poidła podczas mycia. Sama konstrukcja miskowa nie rozwiąże problemu, jeśli miejsce montażu utrudni bezpieczną obsługę.
A co z poidłami smoczkowymi? Mogą uzupełniać system oparty na poidłach miskowych. Łatwiej je czyścić, dlatego nadają się również do miejsc trudniej dostępnych dla gospodarza. Dodatkowe punkty pojenia mogą pomóc zwłaszcza zwierzętom o niższej pozycji w grupie.
Poidła smoczkowe nie zapewniają jednak otwartego lustra wody. Z tego względu nie wystarczają jako jedyny system pojenia buhajów w nowych budynkach.
Ile poideł potrzeba w kojcu?
Nawet dobrze dobrane poidło nie spełni swojej roli, jeśli część bydła nie będzie mogła z niego korzystać. Przy planowaniu liczby urządzeń trzeba uwzględnić także zachowanie zwierząt w grupie.
Kühnlein zaleca co najmniej jedno poidło indywidualne na osiem sztuk bydła. Jednocześnie zwraca uwagę na małe grupy: nawet jeśli liczą mniej niż osiem zwierząt, warto zapewnić im minimum dwa poidła, z odpowiednią odległością między nimi.
Nie chodzi wyłącznie o liczbę stanowisk do picia. Dominujący buhaj może blokować pozostałym dostęp do wody. Dwa oddalone punkty dają zwierzętom o niższej pozycji w grupie większą szansę na swobodne napicie się. Dlatego przelicznik liczby poideł należy rozpatrywać razem z ich rozmieszczeniem.
Gdzie zamontować poidło dla opasów?
Miejsce montażu powinno umożliwiać bydłu wygodne picie, a gospodarzowi bezpieczną obsługę. Dla poideł miskowych zalecana wysokość montażu wynosi 60-80 cm. Przy planowaniu trzeba zadbać o to, aby wszystkie zwierzęta w kojcu miały do nich dobry dostęp.
Równie istotna jest droga do poidła podczas czyszczenia. Gospodarz powinien móc dotrzeć do niego od strony stołu paszowego albo po odgrodzeniu części kojca. Warto przewidzieć taką możliwość już podczas urządzania obory.
Poidła trzeba też odsunąć od legowiska, aby rozlewana woda nie moczyła miejsca odpoczynku bydła. Ma to znaczenie zwłaszcza w oborach na głębokiej ściółce. Przy poidłach miskowych straty wody są większe niż przy smoczkowych, a zamakanie ściółki zwiększa zużycie słomy.
Jeśli gospodarz montuje dodatkowe poidła smoczkowe, ich końcówki powinien skierować do wnętrza kojca. Możliwość umieszczenia ich na różnych wysokościach przy jednej linii doprowadzającej wodę ułatwia pojenie zwierząt na różnych etapach wzrostu.
Ile wody potrzebuje opas i jaki przepływ powinno mieć poidło?
Jak podaje doradca, buhaj w końcowym okresie opasu powinien pobierać około 40-70 litrów wody dziennie. Orientacyjny przelicznik wynosi 4-5 litrów wody na kilogram pobranej suchej masy paszy. Podczas letniego stresu cieplnego zapotrzebowanie rośnie.
Niedostateczne pojenie odbija się na wykorzystaniu paszy. Zwierzęta mniej jedzą, gorzej wykorzystują energię i składniki pokarmowe, a ich przyrosty dobowe spadają. Dlatego obok liczby poideł trzeba sprawdzić, jak szybko dopływa do nich woda. Zalecany przez eksperta przepływ wynosi:
- poidła miskowe: 8-12 l/min;
- poidła smoczkowe: minimum 3 l/min.
Wydajność instalacji może z czasem się pogarszać: osady w przewodach, sitkach i zaworach ograniczają dopływ nawet wtedy, gdy średnica rur jest odpowiednia. Kühnlein zaleca kontrolę sprawności co najmniej raz w roku, a najlepiej co pół roku.
Opasy piją za mało? Co sprawdzić najpierw?
Problemy z zaopatrzeniem w wodę mogą narastać stopniowo. Do sygnałów ostrzegawczych należą większy niepokój zwierząt, picie moczu oraz spadek pobrania paszy. Latem niedostateczne pojenie dodatkowo nasila stres cieplny, któremu towarzyszy przyspieszony oddech.
Przy podejrzeniu, że bydło pobiera za mało wody, warto skontrolować trzy rzeczy:
- Przepływ. Sprawdź, czy woda dopływa odpowiednio szybko i czy osady nie ograniczają działania instalacji.
- Czystość. Nawet niewielkie zabrudzenia mogą zniechęcać bydło do picia. Zwierzęta oceniają zapach i smak wody. Poidła miskowe i korytowe wymagają codziennego czyszczenia; przy problemach potrzebne może być dokładniejsze mycie oraz częstsza kontrola.
- Dostęp. Jeśli przepływ i czystość nie budzą zastrzeżeń, przyjrzyj się rozmieszczeniu poideł oraz temu, czy wszystkie zwierzęta mogą z nich korzystać.
Oceniając system pojenia, obserwuj więc również bydło przy poidłach. Sprawne urządzenie musi być dostępne także dla tych sztuk, które ustępują silniejszym.
