StoryEditor

Globalizacja kontra rolnicy. Czy UE poświęca bezpieczeństwo żywnościowe?

Los umowy handlowej między UE i Mercosur jest już przesądzony i czy chcemy, czy nie, rolnicy będą musieli stawić czoła nowej rzeczywistości. I nie chodzi tylko o te kraje Ameryki Południowej. Globalizacja coraz głębiej zagląda nam w oczy.

02.01.2026., 15:00h
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jakie są pomysły na zachowanie konkurencyjności polskich gospodarstw rolnych w obliczu handlu z krajami Ameryki Południowej i Ukrainy
  • Dlaczego rolnictwo w krajach Mercosur stwarza takie zagrożenie dla UE, w tym Polski

Łatwo mówić, kiedy ma się konkurować z krajami, produkującymi na masową skalę i to wg zupełnie innych standardów, zdecydowanie mniej wyśrubowanych, mówiąc kolokwialnie – żadnych. No, ale wyjścia nie ma. Musimy zrobić wszystko, aby zachować konkurencyjność na rynku. Przecież nie pierwszy raz próbuje się robić rewolucję w rolnictwie. Jeszcze nie tak dawno gorąca dyskusja toczyła się wokół Europejskiego Zielonego Ładu.

– Komisarz Hansen twierdził, że potrzebujemy racjonalnego podejścia. Tylko czy obserwujemy to racjonalne podejście, czy na razie są to tylko słowa? – poddał w dyskusję na X Forum Rolników i Agrobiznesu w Poznaniu Karol Bujoczek, dyrektor wydawniczy AHM.

Racjonalne podejście w rolnictwie, czyli jakie?

– Powiedzieć, że potrzebujemy racjonalnego podejścia, to jakby nic nie powiedzieć. To kwestia niemierzalna – mocno zaczął Adam Nowak, wiceminister rolnictwa. Jego zdaniem w obecnej perspektywie nacisk położono na kwestie zmian klimatu i zrównoważenia, czyli z punktu widzenia konsumenta, zapominając, że bezpieczeństwo żywnościowe zapewniają rolnicy.

– A co, jeśli ich sytuacja ekonomiczna nie pozwoli im na kontynuowanie produkcji? – podkreślał wiceminister Nowak, odnosząc się do funkcjonowania towarowych gospodarstw rolnych, bo to one zapewniają nam stabilizację.

– Oczywiście, niskotowarowe gospodarstwa, które skracają łańcuchy dostaw, też mają rację bytu, ale bezpieczeństwo żywnościowe zapewniają przede wszystkim gospodarstwa towarowe, zwłaszcza wysokotowarowe. I takie gospodarstwo może upaść, podczas gdy gospodarstwo małe, dwu-, trzy-, pięcio-, może dziesięciohektarowe, które nie stanowi głównego źródła dochodu, nigdy nie upadnie. Zawsze może zmienić strukturę, formułę, może być nawet deficytowe, jeśli jest realizowane jako hobby – mówił Adam Nowak. Dlatego zwracał uwagę, że aby czarny scenariusz się nie ziścił, poziom dopłat musi zostać utrzymany. Trzeba również wprowadzić regulacje, które będą chronić rolników przed masowymi protestami mieszkańców wsi i blokowaniem inwestycji. Ale też definicję aktywnego rolnika i dzierżawy ziemi w obrocie prywatnym.

image
Adam Nowak, wiceminister
rolnictwa
FOTO:

Zobacz także: Nowa Wspólna Polityka Rolna będzie w podobnym kształcie co obecnie. Teraz kluczowe są negocjacje budżetu dla rolnictwa

Snucie wielkich wizji

Artur Balazs, były minister rolnictwa, stwierdził natomiast, że dla polityków najtrudniejsze są odpowiedzi na najprostsze pytania i czas zaprzestać snucia wielkich wizji, tylko realnie podejść do problemów w rolnictwie.

– To nie z nudów rolnicy dzisiaj wychodzą na drogi i protestują, tylko z poczucia zagrożenia dla ich bytu – odparł stanowczo minister Balazs, dodając: – Minister Krajewski mówił, że tak dramatycznej sytuacji w rolnictwie jeszcze nie było, dlatego uruchomi bardzo preferencyjne, a nawet zerowe kredyty dla rolników przez najbliższe dwa lata. Proszę państwa, tych kredytów nie ma. W moim banku tylko czterech rolników je dostało.

Dominika Mulak
Autor Artykułu:Dominika Mulak Dziennikarka portalu topagrar.pl
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
02. styczeń 2026 15:02