– Oczywiście jako rząd robimy wszystko, aby nie doszło do podpisania umowy UE–Mercosur. Najbliższe spotkanie w tej sprawie odbędzie się 7 stycznia na mój wniosek i na wniosek minister rolnictwa Francji. Mamy spotkanie z komisarzem Hansenem (komisarz UE ds. rolnictwa i żywności – przyp. red.) i z komisarzem Šefčovičem (komisarz UE ds. handlu i bezpieczeństwa gospodarczego oraz stosunków międzyinstytucjonalnych i przejrzystości – przyp. red.) oraz minister rolnictwa Cypru – powiedział w piątek Stefan Krajewski na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia.
Obecność Marii Panayiotou, szefowej cypryjskiego resortu rolnictwa jest konieczna, ponieważ 1 stycznia 2026 r. właśnie Cypr przejął od Danii przewodnictwo w Rady Unii Europejskiej.
Jest szansa na zablokowanie umowy UE–Mercosur?
Krajewski pytany o postawę prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie Mercosur podkreślił, że jego obietnice dotyczące zatrzymania umowy zakończyły się niepowodzeniem.
– Na Dożynkach Jasnogórskich pan prezydent zapowiedział, że skoro rząd nie daje rady, to on pomoże i pojedzie rozmawiać z panią premier Meloni. Takie spotkanie się odbyło i następnego dnia, zaraz po tym spotkaniu, Włosi zakomunikowali, że będą za podpisaniem tej umowy – przypomniał szef MRiRW.
Jednocześnie zwrócił uwagę, że Włosi są niestabilni w swoich decyzjach. – Często zmieniają zdanie. Raz są za umową z krajami Ameryki Południowej, raz są przeciw. W głównej mierze chodzi jednak o klauzule ochronne – wyjaśnił Stefan Krajewski.
Czy jest szansa na zablokowanie umowy UE–Mercosur, a może to już przegrana sprawa? – Mamy określone zasady co do zbudowania mniejszości blokującej. Tak naprawdę Polska i Francja od początku nie zmieniają zdania w tej sprawie. Niestety wiele państw członkowskich, które na początku mówiły, że będą przeciwne i zbudują mniejszość blokującą, zmieniły zdanie – przyznał Krajewski.
Dlaczego tak się stało? – Brane pod uwagę jest nie tylko rolnictwo i przetwórstwo żywności, na czym mi jako ministrowi najbardziej zależy. Liczone są ewentualne zyski związane z podpisania umowy np. w zakresie przemysłu samochodowego. W Polsce jest to produkcja AGD czy przemysł meblarski, który liczy przyszłe zyski z podpisania umowy i to wszystko bierzemy pod uwagę – zapewnił polityk PSL.
"Możemy co najwyżej rozmawiać, prosić"
– Mówiąc o klauzulach ochronnych, skupiamy się na tym, żeby zabezpieczyć interes rolników, przetwórców. Jeszcze pół roku temu nikt o takich klauzulach nie wspominał. Oczywiście i opozycja i pan prezydent powtarza, że tu jesteśmy nieskuteczni. Tylko że my możemy co najwyżej rozmawiać, prosić. Nie mamy takiej jakiejś siły nacisku na inne kraje członkowskie, że powiemy: nie podpisujecie umowy i oni są z nami w grupie. Każdy liczy swoje. Każdy patrzy w zależności od tego, jak silne rolnictwo jest w danym kraju, stąd duży opór we Francji – podkreślił Stefan Krajewski.
– Nawet niemiecka minister rolnictwa widzi konkretne problemy i zagrożenia, jednak w tym całościowym ujęciu Niemcy są za podpisaniem tej umowy – zaznaczył.
Jakość produktów ma kluczowe znaczenie
Rolnicy zwracają uwagę, że żywność z krajów Mercosur nie spełnia unijnych wymogów dotyczących jakości i dlatego finalnie może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów.
– O konkurencyjności dużo mówimy, nie tylko z przyczyn takich, że te produkty nie muszą spełniać europejskich standardów, które są dużo wyższe, ale swoje robią także warunki klimatyczne. W Ameryce Południowej zbiera się plony dwa czy trzy razy w ciągu roku. Tego nie da się w żaden sposób porównać do polskich warunków, gdzie u nas jest czasem problem, żeby raz zebrać. Pamiętamy trudną sytuację z 2025 r. na Żuławach, gdzie był problem, aby po lokalnych podtopieniach wjechać kombajnami, skosić zboże czy zebrać kukurydzę – mówił minister rolnictwa.
W krajach Mercosur (Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj, Boliwia) jest zupełnie inaczej.
– Tam nie ma przymrozków, nie ma strat z tym związanych, więc to jest jedna rzecz. Druga to faktycznie o tym mówimy i to znajduje w poprawkach zaproponowanych przez europosłów Krzysztofa Hetmana i Dariusza Jońskiego, żeby znalazły się kwestie zasad wzajemności. Czyli coś, co przyjeżdża, trafia na nasz rynek, ma spełniać te wymogi, europejskie standardy i o tym mówimy. Klauzule ochronne, one mają chronić polskich rolników, europejskich rolników i przetwórców – zaznaczył.
Czas na mądre podejście do tematu
Stefan Krajewski przyznał, że nie można jedynie sprzeciwiać się umowie, ale trzeba być konstruktywnym i równolegle należy mądrze budować poparcie dla klauzul ochronnych. – Chcemy iść krok dalej i zabezpieczyć interes rolników. I to się dzieje – oświadczył szef resortu rolnictwa.
Przypomniał, że Polska ma bardzo dobrze funkcjonujący mechanizm kontroli jakości żywności trafiającej do naszego kraju.
– Jeśli są produkty, które nie spełniają norm, czy mają różne wady, z którymi próbuje się wwieść je do Polski, to się nie uda. Produkty są zatrzymywane już na granicy i nie trafiają do kraju – zapewnił minister.
Krzysztof Zacharuk
