Dlatego Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przypomina, że w przypadku wystąpienia tzw. siły wyższej lub nadzwyczajnych okoliczności konieczne jest szybkie zgłoszenie sprawy. W wielu przypadkach od tej formalności może zależeć zachowanie prawa do płatności.
Po nawałnicach wielu rolników może mieć problem z dopłatami
Minione tygodnie, a także ostatnie dni przyniosły serię gwałtownych zjawisk pogodowych. W wielu regionach kraju gradobicia, deszcze nawalne, lokalne powodzie i silny wiatr spowodowały znaczne szkody w uprawach oraz utrudniły prowadzenie prac polowych.
W części gospodarstw straty są na tyle duże, że rolnicy mogą mieć trudności z realizacją zobowiązań wynikających z zasad przyznawania dopłat bezpośrednich oraz innych form wsparcia.
W opublikowanym komunikacie ARiMR przypomina, że przepisy przewidują ochronę dla beneficjentów, którzy z przyczyn od siebie niezależnych nie byli w stanie wywiązać się z wymaganych obowiązków. Ochrona ta nie działa jednak automatycznie. Aby z niej skorzystać, trzeba niezwłocznie poinformować Agencję o zaistniałych okolicznościach i odpowiednio je udokumentować.
Kiedy trzeba zgłosić siłę wyższą?
Obowiązek zgłoszenia powstaje wtedy, gdy skutki nadzwyczajnego zdarzenia mogą mieć wpływ na powierzchnię gruntów kwalifikujących się do płatności, liczbę zwierząt objętych wsparciem albo uniemożliwiają spełnienie obowiązków wynikających z zasad warunkowości.
Rolnik powinien wówczas jak najszybciej złożyć do właściwego biura powiatowego ARiMR pisemne oświadczenie opisujące zdarzenie oraz dołączyć dokumenty potwierdzające wystąpienie siły wyższej lub nadzwyczajnych okoliczności. Obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na beneficjencie.
Im szybciej dokumentacja trafi do Agencji, tym sprawniej będzie mogła zostać oceniona dana sprawa.
Co ARiMR uznaje za siłę wyższą?
Siła wyższa to zdarzenia nadzwyczajne, nieprzewidywalne i niezależne od rolnika, których skutków nie można było uniknąć mimo zachowania należytej staranności.
Najczęściej będą to szkody spowodowane przez grad, suszę, powódź, huragan, deszcz nawalny czy przymrozki. Przepisy obejmują jednak również pożary niezwiązane z celowym wypalaniem, choroby roślin i zwierząt, wystąpienie organizmów kwarantannowych, szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta, zniszczenie budynków gospodarskich w wyniku wypadku, a także – w określonych sytuacjach – śmierć beneficjenta, jego długotrwałą niezdolność do pracy, wywłaszczenie gospodarstwa lub tymczasowe aresztowanie.
To jednak nie jest katalog zamknięty. Każda sprawa oceniana jest indywidualnie przez kierownika biura powiatowego ARiMR na podstawie okoliczności zdarzenia i przedstawionych dowodów.
Zdjęcia to za mało. Te dokumenty mogą uratować dopłaty
Samo zgłoszenie szkód nie wystarczy. ARiMR podkreśla, że dowodem może być wszystko, co pomaga wyjaśnić sprawę i nie jest sprzeczne z prawem.
W praktyce mogą to być protokoły komisji szacujących szkody, dokumentacja zakładu ubezpieczeń, fotografie zniszczeń, opinie rzeczoznawców, decyzje lekarza weterynarii lub inspekcji ochrony roślin, dokumenty Państwowej Straży Pożarnej, protokoły dotyczące szkód wyrządzonych przez dzikie zwierzęta, a w niektórych przypadkach także oświadczenia świadków.
Im dokładniej udokumentowane zostaną skutki zdarzenia, tym większa szansa na pozytywne rozpatrzenie sprawy przez ARiMR.
Co powinien zrobić rolnik po wystąpieniu szkód?
Po przejściu nawałnicy czy gradobicia najważniejsze jest ograniczenie strat, ale nie można zapominać o formalnościach. W praktyce warto: wykonać dokumentację fotograficzną zniszczeń, zabezpieczyć wszystkie dokumenty potwierdzające zakres szkód, zgłosić szkodę ubezpieczycielowi, jeśli gospodarstwo było ubezpieczone, uzyskać protokół szacowania szkód lub inne dokumenty potwierdzające zdarzenie, niezwłocznie złożyć oświadczenie wraz z dokumentacją do biura powiatowego ARiMR.
To właśnie kompletna dokumentacja najczęściej przesądza o pozytywnym rozpatrzeniu sprawy.
Straty nie muszą oznaczać utraty dopłat
Dobra wiadomość dla poszkodowanych rolników jest taka, że uznanie przez ARiMR działania siły wyższej pozwala zachować prawo do płatności dotyczących gruntów lub zwierząt objętych szkodą. Jest jednak jeden istotny warunek – musiały one spełniać wymagania kwalifikowalności już w dniu wystąpienia nadzwyczajnego zdarzenia.
Jeżeli związek pomiędzy siłą wyższą a niewykonaniem obowiązków zostanie potwierdzony, Agencja nie zastosuje również kar administracyjnych za naruszenie zasad warunkowości.
W przypadku płatności związanych z produkcją zwierzęcą przepisy przewidują jednak, że za siłę wyższą uznawane są wyłącznie padnięcia zwierząt spowodowane chorobą epizootyczną lub ich zagryzienie przez dzikie zwierzęta.
Nie zawsze trzeba składać oświadczenie
Przepisy przewidują również wyjątek. Jeżeli minister właściwy do spraw rozwoju wsi wyda rozporządzenie uznające określony obszar za objęty działaniem siły wyższej lub nadzwyczajnych okoliczności, rolnicy z tego terenu – w zakresie wskazanym w rozporządzeniu – nie będą musieli indywidualnie składać oświadczeń ani przedstawiać dowodów.
W takim przypadku zachowają prawo do płatności i nie będą wobec nich stosowane kary związane z niespełnieniem wymogów, na które wpływ miały niekorzystne warunki pogodowe.
Najważniejsze dla rolnika
Po wystąpieniu szkód warto pamiętać o kilku zasadach: nie zwlekaj ze zgłoszeniem sprawy do ARiMR, zgromadź dokumenty potwierdzające zakres szkód, wykonaj zdjęcia i zabezpiecz całą dokumentację. Pamiętaj, że każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie, a uznanie siły wyższej może pozwolić zachować dopłaty i uniknąć kar administracyjnych.
Po przejściu żywiołu liczy się nie tylko szybkie oszacowanie strat, ale również terminowe dopełnienie formalności. W wielu gospodarstwach właśnie od tego będzie zależało zachowanie prawa do należnego wsparcia.
Krzysztof Zacharuk
