Branża drobiarska przekonuje, że nowe rynki zbytu są dziś kluczowe dla dalszego rozwoju sektora, a jednocześnie liczy na unijną ochronę polskiej gęsi owsianej, która mogłaby zwiększyć wartość eksportu.
Otwierają się nowe możliwości dla polskich producentów
Eksport poza Unię Europejską staje się jednym z najważniejszych kierunków rozwoju polskiego drobiarstwa. W sytuacji rosnącej konkurencji na rynku unijnym oraz coraz większych kosztów produkcji otwieranie nowych rynków zbytu ma dla producentów strategiczne znaczenie.
Szczególnie duży potencjał branża dostrzega dziś w krajach Azji Południowo-Wschodniej.
Najbardziej spektakularny wzrost notują Filipiny. Jeszcze w 2023 r. Polska nie eksportowała tam mięsa drobiowego. Rok później sprzedaż osiągnęła 27 tys. ton, a w 2025 r. przekroczyła już 45 tys. ton. Tylko w pierwszych czterech miesiącach 2026 r. na ten rynek trafiło kolejne 13,7 tys. ton mięsa drobiowego.
– Tempo rozwoju sprzedaży na ten rynek i dynamika wzrostu jest imponująca – podkreślają przedstawiciele Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej. Filipiny należą dziś do najważniejszych odbiorców polskiego drobiu poza Unią Europejską, a ich znaczenie dla krajowego eksportu systematycznie rośnie.
Coraz lepsze perspektywy rysują się także w Korei Południowej. W całym 2025 r. eksport wyniósł 245 ton, natomiast już po pierwszych czterech miesiącach 2026 r. osiągnął 177 ton. Branża rozpoczęła również współpracę z Japonią, do której wysyłane są pierwsze transporty polskiego mięsa drobiowego.
Jak podkreślają przedstawiciele KRD-IG, rozwój sprzedaży poza rynkiem unijnym nie jest już tylko szansą, ale koniecznością. Dywersyfikacja eksportu zwiększa bezpieczeństwo producentów i pozwala ograniczyć ryzyko związane z uzależnieniem od jednego kierunku sprzedaży.
Unijna ochrona może zwiększyć wartość polskiej gęsiny
Branża chce jednak nie tylko zwiększać wolumen eksportu, ale również budować rozpoznawalność produktów o wysokiej jakości. Temu ma służyć procedura rejestracji polskiej gęsi owsianej jako produktu objętego Chronionym Oznaczeniem Geograficznym (ChOG), prowadzona wspólnie przez Krajową Radę Drobiarstwa oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
– Liczymy na szybkie zakończenie procedury rejestracyjnej, ponieważ będzie to ważny krok dla całego sektora drobiarskiego, w tym producentów gęsiny. Uzyskanie oznaczenia wzmocni stabilność rynku oraz umożliwi dalszy rozwój i promocję tego wyjątkowego produktu w kraju i na rynkach zagranicznych – powiedział Dariusz Goszczyński, prezes Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej.
Polska pozostaje jednym z największych producentów mięsa gęsiego w Unii Europejskiej. W 2025 r. krajowa produkcja wyniosła około 18 tys. ton, z czego 12,5 tys. ton trafiło na eksport do ponad 30 państw.
Największymi odbiorcami polskiej gęsiny są Niemcy, Francja, Hongkong i Wielka Brytania. Zdaniem branży uzyskanie unijnego oznaczenia geograficznego może dodatkowo umocnić pozycję tego produktu na zagranicznych rynkach.
Branża krytykuje plany cięć na promocję żywności
Optymizm związany z rozwojem eksportu studzą jednak propozycje Komisji Europejskiej dotyczące ograniczenia wydatków na promocję produktów rolno-spożywczych nawet o 40%. Według KRD-IG byłoby to działanie sprzeczne z deklarowanym celem zwiększania obecności europejskiej żywności na rynkach państw trzecich.
– Z jednej strony Komisja Europejska zachęca producentów do aktywności na rynkach państw trzecich, z drugiej natomiast proponuje znaczące ograniczenie środków przeznaczonych na promocję produktów rolno-spożywczych – zwrócił uwagę Dariusz Goszczyński.
Jak dodał, skuteczna promocja pozostaje jednym z kluczowych narzędzi budowania konkurencyjności polskiej żywności na rynkach zagranicznych.
Rosnąca sprzedaż do Azji pokazuje, że polskie drobiarstwo skutecznie zdobywa nowe rynki. Przedstawiciele branży podkreślają jednak, że utrzymanie tej dynamiki będzie wymagało nie tylko wysokiej jakości produkcji, lecz także konsekwentnej promocji i budowania silnych marek, takich jak polska gęś owsiana.
W ich ocenie właśnie te dwa elementy będą w najbliższych latach decydować o dalszej konkurencyjności polskiego drobiu na światowych rynkach.
Krzysztof Zacharuk
