StoryEditor

Koszty rosną, ceny stoją. Rolnik coraz ostrożniej planuje każdy wydatek

Rosnące ceny paliw i nawozów, problemy z ich dostępnością oraz niskie ceny płodów rolnych stawiają gospodarstwa w wyjątkowo trudnej sytuacji. Do tego dochodzi presja globalnych rynków i niepewność geopolityczna. Rolnicy coraz częściej zadają sobie pytanie: jak utrzymać opłacalność produkcji? Rozmawiamy z Mateuszem Pytkowskim, rolnikiem i doradcą agrotechnicznym.

09.04.2026., 09:00h

Sektor rolny w Polsce mierzy się obecnie z kumulacją niekorzystnych zjawisk, które bezpośrednio uderzają w rentowność produkcji.

Wpływ na to mają zarówno czynniki globalne, jak i lokalne uwarunkowania rynkowe. Szczególnie odczuwalne są skutki napięć geopolitycznych, które przekładają się na wzrost kosztów produkcji.

Jak podkreśla Mateusz Pytkowski, rolnik i doradca agrotechniczny z powiatu przysuskiego na południu Mazowsza, obecna sytuacja jest wyjątkowo trudna dla wielu gospodarstw.

– Obecna sytuacja związana z konfliktami zbrojnymi przekłada się na spadek rentowności produkcji, dlatego że obserwujemy bardzo duży wzrost cen ropy naftowej, jak również nawozów, głównie azotowych – tłumaczy młody rolnik, który wraz z rodziną  gospodaruje na powierzchni 30 ha. Najważniejszym elementem produkcji są warzywa wysokiej jakości, zwłaszcza papryka.

image
Mateusz Pytkowski przekonuje, że przetrwają tylko ci, którzy potrafią liczyć każdy koszt i szybko reagować na zmiany 
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Drożejące środki produkcji i ograniczona dostępność nawozów

Jednym z kluczowych problemów jest nie tylko wzrost cen nawozów, ale także ich ograniczona dostępność. Dotyczy to m.in. fosforanu amonu, którego niedobory mogą mieć istotny wpływ na koszty produkcji w nadchodzących sezonach.

– Brak dostępności fosforanu amonu będzie nam rzutował na zwiększenie kosztów produkcji – wskazuje Pytkowski.

Wzrost kosztów obejmuje również paliwa, co dodatkowo obciąża gospodarstwa, szczególnie te nastawione na produkcję towarową i intensywną.

Niskie ceny płodów rolnych pogłębiają problem

Równolegle rolnicy zmagają się z niskimi cenami skupu, które nie rekompensują rosnących wydatków. Ta nierównowaga sprawia, że wiele gospodarstw funkcjonuje na granicy opłacalności.

image
Sytuacja ekonomiczna w rolnictwie od kilku lat systematycznie się pogarsza, a kolejne kryzysy jedynie pogłębiają istniejące problemy
FOTO: Krzysztof Zacharuk

– Ceny płodów rolnych są bardzo niskie, na nieopłacalnym poziomie, co generuje szereg wyzwań. Zastanawiamy się, jak podejść do tej produkcji, żeby mieć finalnie z niej zarobek – mówi rolnik.

W praktyce oznacza to konieczność szukania oszczędności, optymalizacji kosztów oraz większej ostrożności w podejmowaniu decyzji produkcyjnych.

Inwestycje odłożone na później

Niepewność rynkowa i rosnące ryzyko sprawiają, że rolnicy coraz częściej rezygnują z większych inwestycji lub odkładają je w czasie.

– To na pewno nie jest dobry moment na podejmowanie dużych, niepewnych inwestycji, ponieważ czasy są wyjątkowo niestabilne – podkreśla Pytkowski.

Ograniczenie inwestycji może w dłuższej perspektywie wpłynąć na tempo modernizacji gospodarstw i ich konkurencyjność, co stanowi dodatkowe zagrożenie dla całego sektora.

image
Koszty trzeba dziś bardzo dokładnie liczyć i brać pod uwagę na każdym etapie produkcji – podkreśla Mateusz Pytkowski, prowadzący rodzinne gospodarstwo warzywnicze na Mazowszu 
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Globalna konkurencja coraz większym wyzwaniem

Na sytuację rolników wpływają także zmiany w handlu międzynarodowym. Umowy z krajami spoza Unii Europejskiej, takimi jak państwa Mercosur, Indie czy Australia, mogą zwiększyć presję konkurencyjną.

– Produkty takie jak kukurydza, pszenica czy soja – bardzo ciężko będzie konkurować cenowo z podmiotami z tamtych krajów – zauważa ekspert.

Niższe koszty produkcji w tych regionach sprawiają, że europejscy rolnicy mogą mieć trudności z utrzymaniem konkurencyjności cenowej, zwłaszcza w warunkach rosnących kosztów wewnętrznych.

Niepewna przyszłość, ale nadzieja pozostaje

Obecna sytuacja budzi uzasadnione obawy wśród rolników, jednak nie brakuje też nadziei na stabilizację w przyszłości.

image
Zdaniem praktyków rolnictwo weszło w nową fazę – permanentnej niepewności
FOTO: Krzysztof Zacharuk

– Jako rolnik i doradca agrotechniczny z niepokojem patrzę w przyszłość, jednak mam nadzieję, że wyjdziemy z tego wszystkiego obronną ręką – podsumowuje Mateusz Pytkowski.

Najbliższe miesiące będą kluczowe dla oceny kierunku zmian w rolnictwie. Wiele zależy od rozwoju sytuacji geopolitycznej, cen surowców oraz decyzji politycznych dotyczących handlu i wsparcia sektora.

Dla gospodarstw oznacza to jedno – konieczność ostrożnego zarządzania ryzykiem i jeszcze większej elastyczności w prowadzeniu produkcji.

Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk
Autor Artykułu:Krzysztof Zacharuk
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
09. kwiecień 2026 09:13