Komisarz Unii Europejskiej ds. rolnictwa Christophe Hansen planuje czasowe zawieszenie bezcłowego importu taniego cukru. Ma to na celu zmniejszenie presji na unijny rynek cukru – informuje magazyn rolniczy Boerderij. Hansen ogłosił tę decyzję podczas posiedzenia Rady UE ds. Rolnictwa.
Organizacje plantatorów buraków cukrowych w Unii Europejskiej (CIBE) oraz europejskie cukrownie zrzeszone w CEFS uznają tę zapowiedź za bardzo dobrą wiadomość i dziękują Hansenowi za jego „szybką i odważną decyzję”. Według branży jest to właściwy sygnał dla skrajnie słabego rynku cukru w UE oraz realna ulga dla plantatorów buraka i zakładów przetwórczych w obecnym kryzysie.
Głos rolników i cukrowni wybrzmiał na forum Rady UE
W ubiegłym tygodniu przewodniczący holenderskiej spółdzielni rolniczej Cosun Arwin Bos spotkał się w imieniu CIBE z komisarzem UE ds. rolnictwa, razem ze swoimi francuskimi i belgijskimi kolegami. Wezwali oni komisarza do podjęcia działań przeciwko znacznym ilościom cukru, które trafiają do Unii Europejskiej bez cła w ramach specjalnej procedury taryfowej. Zdaniem rolników import ten dodatkowo wywiera presję na spadek cen cukru w UE i pogarsza sytuację ekonomiczną plantatorów buraków cukrowych.
Zobacz też: Cukru będzie więcej, ale nie wszędzie. Jak zmienia się globalny rynek?
Bezcłowy import cukru osiągnął niespotykany poziom
CIBE już wcześniej biło na alarm po krytycznych głosach płynących z Niemiec, Francji, Belgii i Polski. Pod koniec ubiegłego roku ujawniono, że producenci z UE sprowadzili rekordowe ilości cukru bezcłowo, korzystając ze specjalnej procedury celnej. Import ten jest możliwy dzięki tzw. procedurze celnej „uszlachetniania czynnego” (ang. Inward Processing), w ramach której producenci nie muszą płacić ceł importowych na cukier wykorzystywany do dalszego przetwórstwa.
Import poza kontyngentami wywarł silną presję cenową
W sezonie 2024/25 (od października 2024 do września 2025) do Unii Europejskiej bezcłowo zaimportowano łącznie 587 tys. ton cukru surowego i 155 tys. ton cukru białego. Ponad 90% tego taniego cukru pochodziło z Brazylii.
Absurd tej sytuacji polega na tym, że w sezonie 2024/25 przez te „tylne drzwi” do UE trafiło trzykrotnie więcej brazylijskiego cukru surowego, niż będzie to w przyszłości możliwe w ramach umowy handlowej z krajami Mercosur. Zgodnie z zapisami tego porozumienia Brazylia będzie mogła eksportować do UE bez cła 180 tys. ton cukru surowego rocznie.
Ile cukru produkuje Unia Europejka?
Jak dodaje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w sezonie 2024/25 kraje zrzecszone w UE wyprodukowały 16,6 mln ton cukru, z czego 2,6 mln ton wyprodukowano w Polsce. Wg wstępnych prognoz w sezonie 2025/26 produkcja w UE spadnie do ok. 16,0 mln ton, w tym w Polsce do 2,3–2,4 mln ton.
MRiRW podkreśla, że Polska odpowiada za ok. 15% unijnej produkcji cukru, jest trzecim producentem w UE oraz eksporterem netto. Każdego roku krajowi producenci eksportują od 700 do 900 tys. ton cukru, co stanowi ok. 30% krajowej produkcji. Niskie ceny cukru na świecie wpływają na pogorszenie kondycji branży, co podkreślano na unijnym forum.
Branża mówi wprost o luce w systemie celnym
Zdaniem niemieckiego stowarzyszenia branżowego Wirtschaftliche Vereinigung Zucker (WVZ) obowiązujący system celny stał się faktyczną „luką” umożliwiającą napływ taniego, importowanego cukru, którego produkcja nie spełnia unijnych norm społecznych i środowiskowych.
Do maja 2016 roku producenci z UE korzystający z procedury celnej byli zobowiązani do eksportowania gotowych produktów poza Unię Europejską. Obecnie mogą oni sprzedawać swoje wyroby także na rynku unijnym, jednak w takim przypadku powinni zapłacić cła importowe. Nie jest jednak jasne, ile tego wolnego od cła cukru w postaci napojów bezalkoholowych, ciastek czy słodyczy, faktycznie opuszcza UE, co oznacza, że równie dobrze może trafić na rynek europejski.
Źródło: topagrar.com, MRiRW
