Parlament wstrzymuje się z decyzją
Parlament Europejski zdecydował o skierowaniu umowy UE–Mercosur do TSUE w trybie kontroli zgodności z traktatami. Oznacza to, że posłowie nie będą głosować nad zgodą na ratyfikację do czasu wydania opinii przez Trybunał.
Jak informuje Politico, decyzja Parlamentu miała charakter wyłącznie proceduralny. Co prawda skutkuje odłożeniem ratyfikacji umowy nawet o kilkanaście miesięcy, ale nie jest równoznaczna z jej zablokowaniem. Parlament wykorzystał jedno z niewielu narzędzi, jakie ma na tym etapie procesu, ale nie był w stanie przesądzić o dalszych działaniach instytucji wykonawczych UE
Rada UE kontra TSUE
Zgodnie z obowiązującą praktyką UE, decyzja w sprawie wdrażania umów handlowych należy do Rady UE – czyli Radę do Spraw Zagranicznych (FAC), w konfiguracji handlowej – i ma charakter polityczny.
Unijni dyplomaci, z którymi rozmawiała agencja Reuters, podkreślali, że umowa może być stosowana tymczasowo, gdy tylko pierwszy kraj Mercosur ją ratyfikuje.
– „Umowa UE–Mercosur może być stosowana tymczasowo, gdy tylko pierwszy kraj Mercosur ją ratyfikuje” – mówił agencji jeden urzędników UE.
Agencja podawała, że postępowanie przed TSUE i decyzja o tymczasowym stosowaniu to dwa odrębne procesy.
Komisja nie przejmuje się Parlamentem
Z przekazów medialnych wynika, że Komisja Europejska nie zmieniła swojego podejścia po decyzji Parlamentu. Tymczasowe stosowanie umowy pozostaje jednym z rozważanych wariantów, a kontrola TSUE nie jest traktowana jako czynnik wstrzymujący działania wykonawcze.
Agencja Associated Press relacjonowała wypowiedź przewodniczącej Komisji Ursuli von der Leyen, która po decyzji Parlamentu mówiła:
– „Jest jasny interes w tym, by korzyści wynikające z tej umowy zaczęły obowiązywać jak najszybciej. Będziemy gotowi, kiedy druga strona będzie gotowa” – cytowała AP.
W relacjach podkreślano, że Komisja uznaje gotowość po stronie Mercosur za kluczowy warunek dalszych decyzji.
Berlin-Rzym – nowa oś UE
W materiałach prasowych szczególnie często pojawia się rola Niemiec i Włoch. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz publicznie krytykował decyzję Parlamentu Europejskiego, wskazując, że nie powinna ona blokować wdrożenia porozumienia.
Jak relacjonował Buenos Aires Times, Merz mówił, że umowa powinna zostać zastosowana tymczasowo, jeśli tylko pojawi się taka możliwość proceduralna. W tym samym tonie wypowiadała się premier Włoch Giorgia Meloni, co komentatorzy określali jako sygnał zacieśnienia współpracy Berlina i Rzymu w sprawie Mercosur.
Politico w swoich analizach wprost pisze o o wypieraniu układu Berlin–Paryż przez Berlin–Rzym w polityce handlowej.
Francja ostro sprzeciwia się lekceważeniu przez Komisję Europejską woli jedynego demokratycznego organu władzy w UE.
– „Byłoby to zaprzeczenie demokracji” – mówił cytowany przez Reutersa przedstawiciel francuskiego sektora rolnego.
Jednak w nowym układzie sił, przy osłabionej mocno pozycji prezydenta Macrona, sprzeciw Francji nie ma mocy formalnej blokady na poziomie Rady UE, lecz pozostaje elementem politycznego sporu.
Import z Mercosur ruszy już w marcu?
Warunkiem uruchomienia umowy w trybie tymczasowym jest ratyfikacja po stronie Mercosur. W relacjach medialnych najczęściej wskazywanym krajem jest Paragwaj.
Unijny dyplomata cytowany przez Agencję Reuters mówił:
– „Najbardziej prawdopodobne jest, że pierwszym krajem ratyfikującym umowę będzie Paragwaj – i może to nastąpić w marcu”.
Ten sam scenariusz opisywał Buenos Aires Times, zaznaczając, że ratyfikacja przez jedno państwo Mercosur wystarczyłaby do uruchomienia umowy po stronie UE w trybie tymczasowym.
Choć wydaje się to trudne do zrozumienia, umowa z Mercosur może działać w trybie tymczasowym – tak, jak działa od 9 lat umowa pomiędzy UE a Kanadą (CETA). Umowa ta została przyjęta przez Parlament Europejski w roku 2017, ale ratyfikowało ją do tej pory 17 z 27 państw członkowskich, natomiast 10 państw – m.in. Belgia, Francja, Włochy, Polska – wciąż tego nie zrobiło.
Prawdopodobnie to doświadczenie skłoniło Komisję Europejską do bezprecedensowego podzielenia w grudniu roku 2024 umowy z Mercosur na część polityczną (konieczna zgoda parlamentów krajowych i regionalnych) i część handlową (wyłączna kompetencja KE).
Ten podział jest zresztą kluczowym argumentem zwolenników zbadania zgodności umowy z Mercosur z Traktatami.
Podsumowanie
Z relacji europejskich i międzynarodowych mediów wyłania się spójny obraz: decyzja Parlamentu Europejskiego ma znaczenie polityczne i uruchamia kontrolę TSUE, ale nie powstrzymuje Komisji Europejskiej i państw Mercosur przed wdrożeniem tymczasowego stosowania umowy. Kluczowe pozostają decyzje rządów w Radzie UE, oraz najsilniejszego obecnie w Unii bloku Niemcy-Włochy.
Albert Katana
